Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ: Wygrana Polaków na inaugurację

MŚ: Wygrana Polaków na inaugurację

W swoim inauguracyjnym spotkaniu na japońskich Mistrzostwach Świata, reprezentacja Polski pokonała Chiny 3:0. Mecz był wyrównany, ale Polacy dominowali w końcówkach setów.

W swoim pierwszym meczu Mistrzostw Świata reprezentacja Polski pokonała Chiny 3:0. Pojedynek był bardzo wyrównany jednak końcówki setów należały do naszych orłów.

Pierwszy punkt w mistrzostwach zdobył z ataku z krótkiej piłki Łukasz Kadziewicz, który został idealnie obsłużony przez Pawła Zagumnego. Później walka toczyła się cios za cios. Gdy udało się którejś z drużyn odjechać choć na dwa, trzy punkty, za chwilę już był remis. Na szybkie i mocne ciosy to ze strony Wlazłego, Winiarskiego czy Świderskiego odpowiadali Chińczycy Shen, Sui. Taka walka punkt za punkt trwała do drugiej przerwy technicznej, na którą z jedno punktowym prowadzeniem schodzili Polacy. Od tego momentu zaczęli przeważać już nasi reprezentanci. Dobra gra środkiem Kadziewicza i ataki to z pierwszej to z drugiej lini Sebastiana Świederskiego i z punktu na punkt rosła przewaga Polaków. Przerwy na życzenie szkoleniowca reprezentacji Chin też niewiele dały. Set kończy się wygraną Polaków 25:21



Druga odsłona meczu to lustrzane odbicie tego, co widzieliśmy w pierwszej części meczu. Cios za cios lub błąd za błąd, tak wyglądała na tym etapie gra obu reprezentacji. Świetnie grali nasi atakujący jak również libero Piotr Gacek, choć to co wyrabiał Qi Ren wprawiało w zachwyt nie jednego obserwatora. Chiński libero był wszędzie i robił, co mógł, aby wybronić każdą, nawet tą najtrudniejszą piłkę. Momentami jednak był bezsilny. Nasze orły atakowały mocno i skutecznie. Przy stanie 20:20 w polu zagrywki pojawił się Paweł Zagumny. Nasz reprezentant sprawił ogromne problemy w obronie swoją techniczną zagrywką. Najpierw atak po przekątnej Mariusza Wlazłego, a potem świetna gra blokiem. Kolejny wygrany przez Polaków set zakończył atakiem tuż przy linii kończącej boiska Łukasz Kadziwicz.

Trzecia partia niczym innym nie różniła się od pozostałych. Znów wyrównana walka trwa do drugiej przerwy technicznej. Żadna z drużyn nie potrafiła osiągnąć wyraźnej przewagi, a atakujący prześcigali się w tym kto mocniej i skuteczniej zaatakuje. Polacy znów zaczęli świetnie grać blokiem. Przy stanie 19:17 na boisku za dobrze spisującego się dziś Daniela Pilińskiego pojawił się Wojtek Grzyb. Pierwszy atak niezbyt jednak czysty, za to już w następnym nasz środkowy się nie pomylił. Właśnie po jego akcji Polacy mieli pierwszą piłkę setową i zarazem meczową. Dwa następne punkty po naszych błędach zdobyli Chińczycy. Przewaga jednak była zbyt duża. Ostatnia akcja należała do Polaków, którzy po ataku najlepszego zawodnika meczu Sebastiana Świderskiego wygrywali pierwszy mecz w Mistrzostwach Świata. Jest to bardzo ważne zwycięstwo, które powinno dodać skrzydeł naszej reprezentacji.

Cały zespół zagrał dziś dobrze. Zdarzały się małe błędy w odbiorze, czy przy ustawianiu bloku, jednak na tle bardzo szybkich Chińczyków wypadliśmy dość dobrze. Pojedynek nie należał na pewno do łatwych. Gra z drużynami azjatyckimi sprawia ogromne problemy. Mimo to nasi chłopcy się nie ulękli. Zagrali bardzo skoncentrowani, chociaż jak to powiedział po meczu najlepszy z naszych zawodników Sebastian Świderski – nie na maksimum swoich możliwości. Nas jednak kibiców nie interesuje czy był to maks czy nie. Liczy się przecież zwycięstwo w tak arcy ważnym meczu na początku mistrzostw. Jutro przeciwnik inny, trudniejszy grający całkiem inną siatkówkę. Trzymamy zatem kciuki za naszych orłów.

Polska – Chiny 3:0 (25:21;25:20;25:21)

Składy zespołów:

Polska: Pliński, Wlazły, Świderski, Kadziewicz, Zagumny, Winiarski, Gacek(l) oraz Grzyb

Chiny: Sui, Wang, Tang, Yu, Shen, Jiang, Ren (l) oraz Yuan, Li, Cui, Guo

Zobacz także:

Wyniki i tabela grupy A

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved