Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Niespodzianki w Legionowie nie było: Legionovia- Skra 1:3

Niespodzianki w Legionowie nie było: Legionovia- Skra 1:3

fot. archiwum

W 6. kolejce I ligi kobiet BT Polska Legionovia uległa wyżej notowanym w tabeli siatkarkom bełchatowskiej Skry. Bełchatowski „zimny prysznic” nie pozostawił złudzeń podopiecznym trenera Leszczyńskiego.

Wydawałoby się, że po trzech przegranych 3:0 (z UMKS Łańcut, krakowską Wisłą i Chemikiem Police) i ostatniej sensacyjnej wygranej 3:2 z TPS Rumią w legionowskim zespole może być już tylko lepiej. Z nowym trenerem miały zacząć odrabiać straty. Tymczasem bełchatowski „zimny prysznic” nie pozostawił złudzeń.

 

Początek pierwszej partii to popis gry gości. Przyjezdne już na początku wypracowały sobie trzy punkty przewagi. O ile gospodyniom udało się zremisować to potem znów straciły kolejne trzy punkty w jednym ustawieniu. Trener Leszczyński na słabą grę swoich podopiecznych zareagował natychmiast, biorąc czas. Po tej interwencji, gra legionowianek znacznie się poprawiła, grały punkt za punkt. Słabe przyjęcie, a zarazem znakomita dyspozycja Katarzyny Romanow pokrzyżowały szyki gospodyniom. Dopiero w końcówce udało im się osiągnąć nieznaczną przewagę. Wtedy trener Wiesław Czaja wprowadził do gry swoją drugą rozgrywającą – Małgorzatę Jeromin , która jeszcze w poprzednim sezonie występowała w Legionowie. Zmiana ta nie dała zamierzonego efektu – piłki były rozgrywane zbyt nisko. Na boisko wróciła Judyta Szulc i bełchatowianki zwyciężyły 25:20



 

W drugim secie gospodynie podjęły walkę. Wciąż widoczne było obustronne złe przyjęcie zagrywki. W tej partii bardzo dobrze spisywała się środkowa – Agnieszka Rajkowska , która bezlitośnie zbijała piłki „przechodzące” gospodyń. Zawodniczki popełniały również bardzo dużo błędów w zagrywce. I znów Katarzyna Romanow pokazała się z najlepszej strony, zdobywając bardzo dużo punktów. W końcówce legionowianki dobrze grały blokiem. Niestety nastąpiło to zbyt późno i kolejna partia rozstrzygnęła się na korzyść bełchatowianek, tym razem 25:21.

 

Trzeci set to popis gry legionowianek, a w szczególności Katarzyny Zaroślińskiej . Libero gości, Anna Dudek , nie radziła sobie z jej mocnymi zbiciami. Powtórzyła się sytuacja z pierwszego seta, ale tym razem na korzyść gospodyń. Na początku objęły prowadzenie 5:0. Gdy bełchatowianki odrobiły dwa punkty, te znów odskoczyły na 8:2. W środkowej partii seta doskonale spisywał się blok gości. Gospodynie jednak grały kombinacyjnie, starając się mijać bełchatowską „ścianę’. I znów zbyt niskie rozegranie Małgorzaty Jeromin miało swoje konsekwencje. Legionowianki tego seta zapisały na swoje konto.

 

Kolejna odsłona była bardzo wyrównana. Chociaż po serii dobrych zagrywek Alicji Leszczyńskiej Legionovia wysunęła się na prowadzenie przy stanie 4:1. Bełchatowianki nie dały sobie jednak wydrzeć zwycięstwa i zdobywały punkty seriami. Kontrolowały grę, mając zawsze na swoim koncie przynajmniej jeden punkt przewagi. Najbardziej emocjonująca była końcówka. Ostatnie akcje spowodowały, że legionowska nadzieja na zwycięstwo prysła. Mecz zakończył efektowny atak Katarzyny Romanow – najskuteczniejszej zawodniczki tego spotkania.

 

BT Polska Legionovia Legionowo- KPS Skra Bełchatów 1:3 (20:25, 21:25, 25:23, 22:25)

 

Zobacz również :

Wyniki 6. kolejki oraz tabela I ligi kobiet

 


 

Maria Suszyńska : Jak ocenia Pan grę swoich podopiecznych w dzisiejszym meczu?

 

Krzysztof Leszczyński : Myślę że były nadpobudliwe, w niektórych sytuacjach zabrakło im „zimnej głowy”.

 

Czy widzi Pan liderkę w zespole, która w trudnych sytuacjach poderwie go do walki?

 

Krzysztof Leszczyński : Trudno mówić dzisiaj o liderce, bo właściwie każda popełniała błędy. Jeszcze chyba takiej zawodniczki nie ma, choć nieźle w rozegraniu grała Leszczyńska, dobrze pod siatką spisywała się Żółtańska. Ale to jeszcze nie liderowanie, one po prostu robiły najmniej błędów własnych. Pozostałe trochę tych błędów popełniły, szczególnie w środkowej partii seta. I w końcówkach, bo to właściwie taka nasza niefrasobliwość zadecydowała o przegraniu tego seta. Od początku praktycznie cały czas prowadziliśmy, a w końcówce się niektóre zawodniczki „zagotowały” i niestety musimy przełknąć gorycz porażki.

 

A co w obecnym sezonie zamierz Pan osiągnąć z drużyną?

 

Krzysztof Leszczyński : Dzisiaj sytuacja jest dosyć trudna i myślę że gdy się utrzymamy w lidze to będzie na dzień dzisiejszy dużo.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved