Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Przed MŚ: Wróżenie z fusów Ireneusza Mazura

Przed MŚ: Wróżenie z fusów Ireneusza Mazura

W piątek zaczynają się MŚ mężczyzn. O szansach na osiągnięcie sukcesu przez polską drużynę, specjalnie dla Strefy Siatkówki, mówi były trener kadry narodowej - Ireneusz Mazur.

– Oddał Pan reprezentacji 5 zawodników (Zagumny, Grzyb, Bąkiewicz, Możdżonek oraz Lambourne). Jak zaopatruje się trener na grę tych siatkarzy w pierwszej „szóstce”?

Ireneusz Mazur: Podstawowe miejsce ma na pewno Paweł Zagumny. Jeżeli, nie daj Bóg cokolwiek zdarzyłoby się z jego zdrowiem, to pewnie będzie podstawowym rozgrywającym. Paweł pokazywał już wcześniej, w trakcie gry w Lidze Światowej i podczas przygotowań do mistrzostw świata, że jest zawodnikiem najwyższej klasy i na pewno będzie silnym punktem naszej drużyny reprezentacyjnej. Jeżeli chodzi o Wojtka Grzyba to myślę, że ten zawodnik ma bardzo duże możliwości. Jest bardzo blisko, czy nawet na równi z podstawowymi do tej pory środkowymi, czyli Danielem Pińskim i Łukaszem Kadziewiczem. Ale w danym momencie decydują już niuanse, które jest w stanie ocenić tylko szkoleniowiec, który z nimi jest na bieżąco. Grzyb jest naprawdę bardzo blisko. Czy to na zmianę, czy w momencie gdy któryś z pozostałych zawodników będzie miał słabszy moment, wejście Wojtka nie umniejszy wartości drużyny, ale będzie tę wartość podnosić. Michał Bąkiewicz jest z kolei w dość niewdzięcznej roli. Na jego pozycji jest kilku bardzo dobrych graczy, bądź to doświadczonych, takich jak: Sebastian Świderski czy Piotr Gruszka, bądź młodszych jak Michał Winiarski, jeden z najbardziej utalentowanych przyjmujących w kraju. W związku z tym Bąkiewicz, który jest graczem niezwykle ambitnym, walecznym, ma bardzo trudne zadanie i niebywale trudną rolę. Jednak przedrzeć się przez taki gąszcz zawodników wcale nie będzie łatwo. Już samo to, że wywalczył miejsce w „dwunastce” jest dla niego ważnym wydarzeniem, ale ambicji ten zawodnik ma na pewno tyle, by powalczyć o miejsce na boisku. Będzie mu wyjątkowo trudno. To, że jest na mistrzostwach świata – myślę, że stanowi mocny punkt do działań taktycznych trenera. Amerykański reprezentant Richard Lambourne to podstawowy gracz swojej drużyny już od dłuższego czasu i myślę, że o jego postawę można być spokojnym. Ostatni siatkarz – Marcin Możdżonek znalazł się poza „12” ale ciężko i solidnie przepracował cały okres przygotowań do mistrzostw.



– Nasza grupa eliminacyjna nie należy do najtrudniejszych, gdyż spotkamy się z Japonią, Chinami, Portoryko, Argentyną i Egiptem. Pojawiają się głosy, że to Argentyna będzie najgroźniejszym rywalem?

Ireneusz Mazur: Nie wiem czy z Argentyną będzie najtrudniej, ale potwierdzam jedną rzecz, że nikogo nie należy lekceważyć. To, że pojawiają się głosy, że mamy „spacerek grupę”, to troszeczkę jest na wyrost. To nie będzie spacer. Oczywiście, nie da się ukryć, są grupy mocniejsze. Natomiast, jeżeli się gra słabo, to i słaba grupa nie jest atutem. Który zespół jest moim zdaniem najtrudniejszy? W tym gronie mogę wyróżnić trzy drużyny: Chiny, Japonię i właśnie Argentynę. Są to zespoły w różnym stopniu groźne. Posiadają elementy, które mogą sprawić wiele kłopotów. W moim odczuciu, co już wcześniej mówiłem, najtrudniej będzie grać pierwszy i ostatni mecz w grupie. Być może ten ostatni mecz będzie decydował o kolejności. Uważam, że trudno będzie grać z Japonią, gdyż ten zespół będzie pretendował do pierwszej lub drugiej pozycji w grupie, choć to my jesteśmy zdecydowanym faworytem.

– Co decyduje o tym, że stawia nas Pan w roli faworyta grupy?

Ireneusz Mazur: Uważam, że poziom gry naszej reprezentacji, wartość indywidualna graczy i drużyny jako całości – to wszystko razem wzięte stawia nas w roli faworyta w tej grupie. Z uwzględnieniem tych wszystkich argumentów i rzeczy, o których wspomniałem wcześniej, nie można mówić i myśleć inaczej. Możemy ponieść jedną porażkę, choć wierzę, że wyjdziemy z grupy niepokonani.

– Z jakimi drużynami Pana zdaniem awansujemy do dalszej fazy rozgrywek?

Ireneusz Mazur: Myślę, że będzie to zespół Japonii i Chin bądź Argentyny. Choć tego przewidzieć nie można, gdyż często tworzą się silne zespoły już w trakcie turnieju. I w tej chwili jest to zupełne „wróżenie z fusów”. Jedno jest pewne – my mamy na tyle mocny zespół, że możemy patrzeć daleko do przodu, czyli do tej walki o medale.

– Piotr Gacek zamiast Krzysztofa Ignaczaka. Co trener sądzi o tej zaskakującej zmianie na pozycji reprezentacyjnego libero?

Ireneusz Mazur: Ten temat jest niezwykle trudny i szczerze mówiąc nie chciałbym się wypowiadać w tej kwestii. Może tylko jedno zdanie. To trener reprezentacji decyduje o tym, kto jedzie na mistrzostwa świata i jaki jest skład kadry. Proszę mnie zwolnić z tego abym miał argumentować czy tez oceniać tę decyzję. To trener Lozano jest najbliżej drużyny i to on podejmuje decyzje.

– Który z elementów siatkarskiego rzemiosła będzie tym najważniejszym, decydującym o wygranej lub porażce naszego zespołu?

Ireneusz Mazur: Ogromną rolę będzie odgrywało przyjęcie zagrywki i to będzie podstawą do tego, by zacząć myśleć, co chcemy osiągnąć na tych mistrzostwach. Przyjęcie będzie tym najważniejszym elementem. Jeżeli będziemy przyjmować w granicach 60%, to uważam, że jesteśmy w stanie wywalczyć medal.

– Oprócz przyjęcia, jakie jeszcze elementy powinny być naszym atutem?

Ireneusz Mazur: Powinna to być zagrywka i, jeżeli przyjęcie będzie w granicach tych, o których wcześniej mówiłem, to także rozegranie. Paweł Zagumny będzie miał w takiej okoliczności duże pole do popisu, a jest to zawodnik tak utalentowany i posiada takie walory, że na siatce będziemy mieć dużą dogodność sytuacji. W tej chwili trudno mi określić, co będzie naszym zdecydowanym atutem. Rozpatrując globalnie uważam, że mamy kilku doświadczonych graczy, w połączeniu z dwoma młodszymi zawodnikami: Michałem Winiarskim oraz Mariuszem Wlazłym, tworzą dobrą drużynę. Naszym atutem jest doświadczenie i ogranie w imprezach tej najwyższej rangi. To powinno profitować.

– Kto Pana zdaniem stanie na najwyższym podium MŚ?

Ireneusz Mazur: Ja myślę, że taką drużyną, która bezpośrednio jak gdyby pretenduje do tego, jest zespół Brazylii. A za Brazylią jest liczne grono zespołów, między innymi kadra Polski, które to będą dobijały się do tego najwyższego miejsca, jak również do strefy medalowej.

– Dziękuję za rozmowę.

Ireneusz Mazur: Dziękuję.

Z Ireneuszem Mazurem rozmawiała Karina Kilińska

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved