Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Sipahioglu: Koleżanki z zespołu wiele mi pomagały

Sipahioglu: Koleżanki z zespołu wiele mi pomagały

- Wiem to, że w Polsce trener Andrzej Niemczyk jest różnie odbierany, ale ja wysoko go cenię. To najlepszy szkoleniowiec, z jakim miałam okazję pracować. On wie, że nazywam go drugim ojcem - mówi Turczynka Sipahioglu, która ma pomóc BKS-owi w walce o mistrzostwo Polski.

Turecka siatkarka to pogodna i otwarta dziewczyna. – Zawsze jestem pozytywnie nastawiona do życia – wyjaśnia. Z ochotą przystała na rozmowę.

Leszek Błażyński: Przez całą karierę grała Pani w Turcji. Dlaczego teraz zdecydowała się Pani na opuszczenie kraju i występy w lidze polskiej?



Fatma Duygu Sipahioglu: Chciałam spróbować gry w innym kraju. Poza BKS-em miałam także oferty gry w lidze tureckiej, niemieckiej i greckiej. W Polsce zarobię prawie tyle samo co w lidze tureckiej.

Przed przyjazdem do Polski rozmawiałam z trenerem Andrzejem Niemczykiem, który trenował mnie w Vakifbank Ankara. Przekonywał, że liga polska stoi na dobrym poziomie i będę mogła się tutaj rozwinąć. Trochę obawiałam się, jak zostanę tu przyjęta, czy dam sobie radę. Już na samym początku spotkałam się z dużą gościnnością. Działacze i trenerzy byli bardzo serdeczni, a koleżanki z zespołu wiele mi pomagały. Od pierwszych dni nie czułam się w Bielsku-Białej obco. To głównie zdecydowało o podpisaniu rocznego kontraktu. Zimno? Do wszystkiego można się przyzwyczaić.

Trener Niemczyk to bardzo kontrowersyjny szkoleniowiec. Jaka jest Pani opinia o nim?

Wiem, że w Polsce jest różnie odbierany, ale ja bardzo go cenię. To najlepszy trener, z jakim miałam okazję pracować. Zadebiutowałam w lidze tureckiej w klubie Vakifbank Ankara, który był prowadzony przez niego. Postawił na mnie i dzięki temu zostałam zawodową siatkarką. To trener o ogromnej wiedzy, ale również dobry psycholog. Wie, że nazywam go drugim ojcem. Jest wymagający, ale i troskliwy. Nieraz podczas treningów czy spotkań zachowywał się jak szaleniec. Przeklinał, wściekał się, bo ja albo któraś z koleżanek popełniałyśmy błędy. Jednak po meczu zmieniał się i był miły. Ja też czasami byłam zła na niego, kiedy mnie krytykował. Szybko jednak mi przechodziło, bo wiedziałam, że ma rację. Wciąż jestem z nim w kontakcie. Często rozmawiamy telefonicznie. Dzwoniłam do niego również tydzień temu. Chciałam się dowiedzieć, co z jego zdrowiem. Mówił, że czuje się dobrze.

Czy liga polska jest porównywalna do tureckiej?

Mam za sobą już kilka spotkań sparingowych oraz w Pucharze Polski i zauważyłam, że bardzo silna jest Muszynianka. Nie znam jeszcze wszystkich polskich drużyn, bo liga rozpocznie się dopiero w grudniu. W Turcji są zaledwie trzy, cztery zespoły, które mają wysokie budżety i dobre zawodniczki w składzie. W Polsce jest chyba podobnie. Poza tym zarówno wasza liga, jak i turecka coraz bardziej się rozwijają.

Przez ostatnie lata występowała Pani w reprezentacji Turcji. Dlaczego nie pojechała Pani z drużyną na mistrzostwa świata?

Kiedy kadra rozpoczęła przygotowania, miałam kontuzję stopy. Byłam operowana, a później przez dwa miesiące przechodziłam rehabilitację. Straciłam zbyt wiele miesięcy, aby ponownie załapać się do zespołu.

Jak porozumiewa się Pani z trenerem Jackiem Skrokiem?

Trener nie mówi, niestety, po angielsku. Ja znam ten język bardzo dobrze. Studiowałam go w Turcji, nawet udzielałam korepetycji. Większość koleżanek z zespołu mówi po angielsku i one tłumaczą mi to, co przekazuje trener. Znam już kilka słów dotyczących siatkówki: zagrywka, środkowa, szybko… Mam stale ze sobą mały słownik turecko-polski. Chciałabym za kilka miesięcy pójść do sklepu i poprosić o jakąś rzecz po polsku.

Fatma Duygu Sipahioglu
ur. 31.10.1979
miejsce urodzenia: Ankara
wzrost: 188 cm
zasięg w ataku: 300 cm
zasięg w bloku: 292 cm
Kluby:
Vakifbank Ankara (1998-2000),
Bankasi Ankara (2001),
SSK Ankara (2002-2003),
Besiktas Stambuł (2003-2006)
BKS Stal Bielsko (2006-?)

A oto co o nowym nabytku BKS Aluprof powiedział trener Jacek Skrok:

Sipahioglu to bardzo doświadczona zawodniczka, którą polecił nam Andrzej Niemczyk. Szybko zaaklimatyzowała się w zespole i widać było, że bardzo zależało jej na podpisaniu kontraktu. Jest naszą najlepszą środkową bloku i jestem przekonany, że będzie się wyróżniać w polskiej lidze. Niemczyk bardzo zachwalał jej grę w bloku, ale musi nad tym elementem gry wciąż pracować. Sipahioglu jest pierwszą Turczynką w naszej lidze i będzie przecierać szlak dla swoich rodaczek. Wiele zawodniczek, w tym Amerykanki czy Brazylijki, z którymi rozmawialiśmy niedawno, traktują ligę polską jak zesłanie. Chcemy pokazać, że BKS to profesjonalny klub, który zapewnia siatkarkom dobre warunki. Poza tym nasza liga nie stoi przecież na niskim poziomie.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved