Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Wiele opcji, czyli kto po Kłosie?

Wiele opcji, czyli kto po Kłosie?

Klęska w MŚ kobiet, oznacza koniecznośc zmiany trenera. Działacze PZPS-u jakby skłaniali się ku specjaliście zagranicznemu. To dobry pomysł, jednak każda kandydatura musi być dogłębnie przeanalizowana. Gra idzie o wielką stawkę.

Zarząd PZPS postanowił rozpisać konkurs na trenera żeńskiej reprezentacji. Związek zamierza ogłosić, że poszukuje selekcjonera, a zainteresowani powinni się zgłaszać, przedstawiając swój pomysł na odbudowę sukcesów „Złotek”. Czy zagraniczni szkoleniowcy będa zainteresowani?

Na rynku jest wielu takich, którzy podjęliby się pracy z biało-czerwonymi. Siatkarska centrala, jeśli rzeczywiście zdecyduje się na cudzoziemca, powinna celować wysoko, a więc wybierać przedstawiciela najlepszych szkół trenerskich. Ostatnio bardzo cenieni są Włosi.



Giovanni Guidetti kiedyś trenował kadrę Bułgarii, a obecnie prowadzi Niemki, które były w Japonii bliskie sprawienia sensacji. Giovanni Caprara w dwa lata zmienił kadrę Rosji z rozbitej grupy siatkarek w poukładany, jeden z najsilniejszych na świecie zespołów. Kilku innych pracuje w żeńskich i męskich klubach całej Europy.

Wśród „wolnych” Włochów uwagę zwracają trzej: Marco Bonitta, Angiolino Frigoni i Giuseppe Cuccarini. Ten pierwszy kilka tygodni temu stracił posadę selekcjonera Italii. Jednak to z nim w 2002 roku Włoszki zobyły mistrzostwa świata, a rok wcześniej zostały wicemistrzyniami Europy. To znakomity taktyk, ogromną wagę przywiązuje do techniki. Jednak od kilku lat jego relacje z zawodniczkami nie układały się dobrze. Mówiono, że jest apodyktyczny, niektórzy porównywali zgrupowania kadry do ośrodków internowania. W końcu Włoszki (cała drużyna) postawiły mu ultimatum: zmieni swoje postępowanie, albo one odchodzą z reprezentacji. Nie odpowiedział od razu, dopiero po dwóch dniach. Wtedy one stwierdziły: za późno. I tak nastąpiła w Italii era Massimo Barboliniego, który miał ochotę przejąć kadrę Polski, a teraz doprowadził Włoszki do półfinału MŚ.

Frigoni to doświadczony szkoleniowiec. Był kiedyś asystentem słynnego Julio Velasco w kadrze Italii. Później przez dwa lata sam prowadził reprezentację kobiet. Wywalczył brąz ME (1999), w mistrzostwach świata zajął 5. miejsce i zakwalifikował się do Igrzysk w Sydney. W 2000 roku zastąpił go Bonitta, a Frigoni objął posadę selekcjonera Holandii. – Z tego co słyszałam, Holenderki nie były zadowalone ze współpracy z nim – mówi Małgorzata Glinka, którą Frigoni trenował przez rok w Asystelu Novara. Sama woli nie wypowiadac się na jego temat. Obecnie Frigoni pełni funkcję menedżera męskiego zespołu w Montichiari (trenerem jest tam Velasco).

Inny potencjalny kandydat to Giuseppe Cuccarini. Znakomity fachowiec, z ogromnym doświadczeniem. Co prawda pracował tylko z klubami, ale za to z jakimi, m.in. Jesi i Bergamo. – To bardzo dobry trener – wspomina Magdalena Śliwa, którą Cuccarini prowadził w obu tych klubach. – Ma bardzo dobre wyczucie i podejście do zawodniczek. U niego juniorki i największe gwiazdy zawsze traktowane były tak samo. Pozostaje jedynie bariera językowa. Z tego co wiem, w przeciwieństwie do Bonitty i Frigoniego, Giuseppe nie mówi dobrze po angielsku.

Jest też w PZPS pomysł, by obrac inny warinat, brazylijski. Na rynku jest kilku szkoleniowców z tego kraju. Marco Aurelio Motta, który prowadził „canarinhos” kilka lat temu, jest teraz trenerem Eczacibasi Stambuł. Nie ma jednak dobrej opini w przeciwieństwie do Claudio Lopeza Pinheiro. Ten z kolei jest asystentem obecnego selekcjonera Brazylii, Jose Guimaresa. Niedawno objął też Marichal Tenerife (tam zagra Milena Rosner), ale nie powinien mieć problemów, by równocześnie prowadzić kadrę.

Wśród wielu możliwych wariantów w szukaniu następcy Ireneusza Kłosa na stanowisku selekcjonera reprezentacji Polski kobiet, jest tez oczywiście krajowy. Opcja polska to przede wszystkim Alojzy Świderek. Były asystent poprzedniego szkoleniowca kadry „Złotek” Andrzeja Niemczyka jest teraz drugim trenerem u boku prowadzącego męską reprezentację Raula Lozano. Przez lata mieszkał we Włoszech i pracował w tamtejszych klubach. Żadna to jednak tajemnica, że od dawna chciał prowadzić kadrę kobiet. Na razie jednak nie chce się wypowiadać na ten temat, czekając na zakończenie męskich mistrzostw świata. – Nie zamierzam tego teraz komentować. Jestem w Japonii z chłopakami i na tym chce się skupić – ucina wszelkie próby nawiązania rozmowy Świderek.

autorem tekstu jest Rafał Bała – Przegląd Sportowy

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved