Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Pucharowy poligon częstochowian

Pucharowy poligon częstochowian

Po "pucharowym poligonie" o drużynie Wkręt-Metu wiemy nieco więcej, ale za mało, aby wyrokować o szansach w zbliżającym się sezonie. Musimy się uzbroić w cierpliwość.

Grupowe rozgrywki Pucharu Polski niewiele miały wspólnego ze sportową rywalizacją. Cztery z ośmiu zespołów, które awansowały do finałów, skorzystały z regulaminowej furtki. Dla nich wyniki miały drugorzędne znaczenie, co musiało się odbić na jakości widowisk. Mecze przypominały na ogół sparingi, w których trenerzy – najczęściej do tego zmuszeni – eksperymentowali ze składami i sprawdzali głębokie rezerwy. Rozgrywający zmieniali się w atakujących, atakujący w środkowych, libero w skrzydłowych i na odwrót. Całe rozgrywki miały raczej wątpliwy sens, inna sprawa, że przez ostatni miesiąc drużyny i tak musiałyby w jakiś sposób sprawdzać formę.

Trenerzy Wkręt-Metu nie skorzystali z przychylności regulaminu i w meczach pucharowych wypróbowali wszystkich zawodników. W optymalnym zestawieniu nasza drużyna zagrała przeciwko warszawskiej Politechnice i Jadarowi Radom. Trudno o jakieś daleko idące wnioski, ale już po tych kilku meczach można zaryzykować stwierdzenie, że dobrym posunięciem był transfer Rileya Salmona. Będziemy mieć pociechę z Marcina Wiki czy młodego Piotra Nowakowskiego. Wygląda na to, że częstochowianie mają kompletną kadrę, w której nie brakuje wartościowych zmienników.



Bardzo ciekawie zapowiada się rywalizacja o pozycję pierwszego rozgrywającego. Po tym, jak działacze zdecydowali się zatrudnić doświadczonego Andrzeja Stelmacha, wydawało się, że to on będzie grał pierwsze skrzypce w drużynie. Trener Arie Brokking początkowo stawiał na Stelmacha, ale w pucharze zdecydowanie więcej grał Paweł Woicki. To on wychodził w podstawowym składzie, co może sugerować, że trener przygotowuje go do roli prowadzącego drużynę.

Do rozpoczęcia ligi w sumie jeszcze miesiąc, bo pierwsze spotkanie w PLS częstochowianie rozegrają dopiero 16 grudnia z Resovią Rzeszów. Trójka naszych kadrowiczów Piotr Gacek, Riley Salmon i Phill Eatherton wystąpi w tym czasie w MŚ w Japonii. Reszta zawodników po krótkim odpoczynku wróci do treningów i meczów kontrolnych. Po spotkaniach z olsztynianami w Brodnicy akademicy dostali trzy dni wolnego. Niektórzy, podobnie jak trener Brokking, postanowili odwiedzić rodziny. Pierwsze zajęcia po przerwie odbędą się w czwartek po południu. Za tydzień Wkręt-Met zagra w turnieju w Miliczu.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, Puchar Polski

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved