Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Maciej Jarosz: Niemczyk ważniejszy od Glinki

Maciej Jarosz: Niemczyk ważniejszy od Glinki

- Jakiś czas temu w tej drużynie powstał konflikt, który powinien rozwiązać PZPS. Rozwiązać - to znaczy zostawić na stanowisku trenera Andrzeja Niemczyka. On budował zespół i jest fachowcem dużego formatu - twierdzi Maciej Jarosz.

Dla polskiej repezentacji mistrzostwa świata w Japonii już się skończyły. I choć do rozegrania pozostało jeszcze jedno spotkanie, to raczej niczego ono nie zmieni. Siatkarki do kraju wrócą w poniedziałek, ale w Polsce od kilku dni trwa już gorąca dyskusja nad przyczynami porażki.

O oddaleniu się „złotek” od medalu, współczuciu dla trenera Ireneusza Kłosa i dobrych radach dla niego opowiada Maciej Jarosz.



Myślę, że takiej szansy na zdobycie może nawet tytułu mistrzyń świata już długo nie dostaniemy. Bo szczęście podczas losowania grup mieliśmy ogromne. Jakiś czas temu w tej drużynie powstał konflikt, który powinien rozwiązać PZPS. Ja poprzez rozwiązanie konfliktu rozumiem pozostanie na swoim stanowisku Andrzeja Niemczyka. To on budował ten zespół i jest fachowcem dużego formatu. Twierdzę, że gdyby został, do wczorajszego meczu włącznie bylibyśmy niepokonani, ponieważ Włoszki nie zaprezentowały nic wielkiego. Troszeczkę nie zgadzam się z Irkiem, że przegraliśmy przyjęciem. Widziałem statystyki z tego meczu i rywalki były w tym elemencie jeszcze gorsze. My przegraliśmy atakiem. Bo nie było wodza.

Jemu (trenerowi – red.) należy w tej chwili współczuć, bo przecież nie rzucał się na tę posadę. Tak naprawdę nikt nie wiedział, jakim jest szkoleniowcem, nie miał doświadczenia w roli pierwszego trenera. To związek uczynił go pierwszym i to związek również powinien wziąć za to odpowiedzialność. Uczenie się trenerki na mistrzostwach świata to bardzo kosztowna zabawa dla polskiej siatkówki.

Daleki jestem od oceny Irka. On sam będzie wiedział, jakie decyzje podjąć. Wiem natomiast, co PZPS miał zrobić przed mistrzostwami. Powinien się dogadać z Niemczykiem. Tymczasem działacze liczyli, że jak nie będzie Niemczyka, to będzie Glinka. A dla tej drużyny ważniejsze było to, by Niemczyk został, niż Glinka wróciła. To jest bardzo dobra drużyna, tylko – co podkreślają same zawodniczki – brakuje jej radosnej siatkówki. Za dużo jest tam spokoju – na boisku i na ławie. A to nie może być gra na milczka. Gdy są porażki, to nie ma spokoju. Przegraliśmy ze średnią Japonią i ze średnim Tajwanem, który nie będzie się już liczył. Myślę, że nasz zespół już nic w Japonii nie wygra (rozmowa przeprowadzona była po meczu z Włoszkami – przy. red.). Jest w dołku i nie ma kto go poderwać. Te dziewczyny najchętniej chciałyby już do domu. Szkoda, bo mamy wiele wspaniałych siatkarek, a Niemczyk bardzo mądrze nimi tasował, widząc Pekin 2008. Poza tym mistrzynie Europy to są gwiazdy, więc za opiekuna również potrzebują gwiazdy. PZPS wykonał jednak ruch, za który teraz wszyscy płacą.

Z Maciejem Jaroszem rozmawiał Wojciech Korber.

źródło: reprezentacja.net, Słowo Polskie - Gazeta Wrocławska

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved