Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ gr. F: Łatwe zwycięstwo Rosji, Holenderki lepsze od Niemek

MŚ gr. F: Łatwe zwycięstwo Rosji, Holenderki lepsze od Niemek

Zawodniczki reprezentacji Rosji pokonały Portoryko 3:0 w swoim pierwszym meczu w grupie F mistrzostw świata. Po bardzo wyrównanym i ciekawym spotkaniu Holandia wygrała w tie-bteaku z Niemcami. Brazylia w trzech setach pokonała Azerbejdżan, a Chinki wygrały 3:1 z USA.

Rosjanki nie dały żadnych szans najsłabszej z ekipy, które awansowały do drugiej rundy. Było to już szóste kolejne zwycięstwo „Sbornej” na japońskim turnieju. W pierwszych dwóch setach znakomitą grą w bloku i silną zagrywką rozbiły swoje rywalki, w trzecim w ich szeregi wkradło się nieco rozluźnienia, ale mimo to zawodniczki z Portoryko potrafiły ugrać wtedy tylko 20 punktów.

Wciąż mamy trochę problemów z rozegraniem, ale za to dobrze gramy w ataku. Mam nadzieję, że utrzymamy ten poziom, bo przed nami jeszcze kilka ciężkich spotkań – powiedział po meczu włoski trener Rosji Giovanni Caprara.



Najskteczniejszą zawodniczką meczu była Jekaterina Gamowa, która zdobyła 15 punktów. 14 punktów dla Rosji uzyskała Jelena Godina.

Rosja – Portoryko 3:0 (25:16, 25:10, 25:20)


Dla Holenderek, które po zwycięstwie mają na swoim koncie dwie wygrane i dwie porażki w grupie F był to już czwarty tie-break na tych mistrzostwach, a drugi zwycięski.

Jak zwykle na początku spotkania zawodniczki trenera Avitala Sellingera prezentowały się słabo i pierwszą partię przegrały 23:25. Obraz gry zmienił się na korzyść Holandii dopiero wtedy, gdy na boisku pojawiła się chyba najlepsza jak do tej pory rezerwowa tych mistrzostw – Alice Blom. Jej znakomita i mądra gra w ataku, w połączeniu ze skutecznymi serwisami i zbiciami Mannon Flier pozwoliły wygrać Holenderkom drugiego i trzeciego seta.

W czwartym Niemki zdołały się pozbierać i po zaciętej walce okazały się minimalnie lepsze. W decydujących momentach seta Mannon Flier najpierw źle wystawiła sytuacyjną piłkę, a potem uderzyła wprost w niemiecki blok.

Tie-break też początkowo układał się po myśli zawodniczek Giovanniego Guidettiego. Znakomicie serwowała Birgit Thumm (5 asów w całym meczu) Niemki wygrywały już 10:5, ale wówczas taktyczna zagrywka Riette Fledderus znacząco utrudniła im przyjęcie, a co za tym idzie skuteczne rozegranie akcji w ataku. Holandii udało się odrobić straty i doprowadzić do remisu. Ostatnie piłki tie-breaka także należały do ekipy trenera Sellingera – przy stanie 14:14 świetnym blokiem popisała się Marianne Orsel, a chwilę później w ten sam sposób punkt zdobyła Chaine Staelens dając swojej ekipie zwycięstwo 16:14 i w całym meczu 3:2.

Najwięcej punktów w tym meczu zdobyła skrzydłowa reprezentacji Holandii – Chaine Staelens, która uzyskała dla swojego zespołu aż 31 „oczek”. Dla drużyny niemieckiej 21 punktów zdobyła Angelina Gruen.

Holandia – Niemcy 3:2 (23:25, 25:21, 25:23, 23:25, 16:14)


Faworytki turnieju, Brazylijki, pokonały w trzech setach ekipę Azerbejżanu i wciąż pozostaje zespołem bez porażki na japońskim turnieju.

Brazylijki bardzo dobrze grały w tym spotkaniu w ataku i zdobyły w ten sposób dziewięć punktów więcej niż Azerbejdżan. Spotkanie nie było jednak łatwe dla drużyny „Canarinhos”, której sporo problemów sprawiała gwiazda azerskiej ekipy – Natalia Mammadova. Atakująca ekipy Faiga Garajewa była najskuteczniejszą zawodniczką spotkania zdobywając w nim 19 punktów.

Dla drużyny Brazylii najwięcej punktów zdobyła Jacqueline Carvalho – 17.

W trzecim secie trochę się zaniepokoiłyśmy i popełniłyśmy parę błędów. Ale udało nam się wygrać w trzech setach, co jest dla nas dobrym wynikiem – powiedziała po meczu rozgrywająca drużyny Brazylii, Fofao.

Azerbejdżan – Brazylia 0:3 (19:25, 21:25, 23:25)


W czwartym spotkaniu grupy F mistrzynie olimpijskie, Chinki, pokonały reprezentację Stanów Zjednoczonych.

Chinki w przegranych przez siebie spotkaniach z Rosją i Niemcami wygrywały pierwszą partię, by potem ulec w kolejnych i przegrać 1:3. Teraz sytuacja wyglądała odwrotnie – początkowo to Amerykanki prowadziły, ale potem do głosu doszły chińskie siatkarki i zwyciężyły w trzech kolejnych partiach – w drugiej i trzeciej po zażartej walce, w czwartej już dosyć pewnie.

Najskuteczniejszą zawodniczką Chin, a także całego spotkania, była Wang Yimei, która zdobyła 23 punkty. Dla USA 20 punktów uzyskała Nancy Metcalf.

Chiny – USA 3:1 (20:25, 25:23, 25:22, 25:17)

Zobacz również:

Wyniki i tabela gr. F mistrzostw świata siatkarek

źródło: wp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved