Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > W Tarnobrzegu rodzi się drużyna

W Tarnobrzegu rodzi się drużyna

Drugoligowe siatkarki Siarki Tarnobrzeg wygrały z Armaturą Kraków 3:2, ale grą nie zachwyciły. Być może zespół znalazł się w „dołku”, dlatego zaczynająca się teraz, dwutygodniowa przerwa w rozgrywkach, może być dla nich zbawienna.

Zwycięskich drużyn się nie sądzi, ale tym razem tarnobrzeskie siatkarki zasłużyły na krytykę, z takim zespołem jak Armatura powinno bowiem być gładkie 3:0, a nie wymęczone 3:2. Tym bardziej, że krakowianki zagrały bez swej najlepszej zawodniczki Katarzyny Krawczyk.

Jestem przekonany, że gdyby Kasia mogła grać, to byśmy w tarnobrzegu wygrali 3:0. Gospodynie zagrały słabo, można było to wykorzystać. Ale cóż, ja miałem w składzie juniorkę, dla której mecze w Tarnobrzegu były pierwszymi w drugiej lidze – mówił po meczu szkoleniowiec zespołu z Krakowa Janusz Zachara. Przed piłką meczową wystawiony znów na ciężką próbę przez swe podopieczne trener tarnobrzeżanek Andrzej Dróbkowski mocno odetchnął.



Po pierwszym secie wyglądało na to, że gładko wygramy 3:0, a później niewiele brakowało byśmy to spotkanie przegrali (w tie-breacku było już 8:5 dla Armatury – przyp. pisz). Dziewczyny błysnęły jednak charakterem i wygrały, za to należą im się brawa – mówił Dróbkowski.

Wzorowo zachowujący się i dopingujący kibice liczyli, że w zespole z Krakowa zagra Katarzyna Skotnicka, wychowanka Siarki, która rozpoczęła studia w Krakowie. Ale zamiast na boisku, zjawiła się na trybunach. W Armaturze już chyba nie zagra…

Przyszła chyba dwa razy na treningi, pojechała z nami na mecz, ale widać, że nie zależy jej na grze w naszym zespole, szkoda, ale my się jej prosić nie będziemy. Nie chce, jej sprawa – skwitował krótko szkoleniowiec Armatury.

Sobotni mecz z Armaturą pokazał, że zapotrzebowanie na żeńską siatkówkę w dobrym wydaniu jest w Tarnobrzegu spore, na trybunach zasiadło 350 osób, może nie jest to oszałamiająca liczba, ale w minionym sezonie bywało, że mecze tarnobrzeżanek oglądała niespełna setka widzów.

Kto wie, może już niedługo tarnobrzescy sympatycy siatkówki oglądać będą mecze pierwszej ligi? Nikt o tym głośno nie mówi, ale w Tarnobrzegu rodzi się całkiem interesująca drużyna, na korzyść, której pracuje czas. Latem odeszły bowiem cztery zawodniczki: Mariola Matusiak, Marzena Biało-Sajbot, Agnieszka Dróbkowska oraz wspomniana Skotnicka. Przyszły też cztery, rzeszowianki: Anna Hogendorf, Agata Brągiel, Magdalena Chorzępa oraz Paulina Dziobak. Tak przemeblowany zespół potrzebuje czasu, by się ze sobą zgrać.

Andrzej Dróbkowski, trener siatkarek Siarki Tarnobrzeg: – Nasz zespół jest zupełnie innym niż był tu w ubiegłym sezonie. W podstawowej „szóstce” są trzy nowe zawodniczki, jest to istotna zmiana. Czeka nas jeszcze dużo pracy. Cieszy nas to, że na nasze mecze przychodzi coraz więcej kibiców. Telewizyjne transmisje z mistrzostw świata też zrobiły swoje, ta dyscyplina staje się coraz popularniejsza.

Autorem tekstu jest Pior Szpak – Echo Dnia

źródło: Echo Dnia

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved