Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Trenerska karuzela

Trenerska karuzela

Nie ruszył jeszcze nowy sezon w LSK, a coraz głośniej mówi się o zmianie szkoleniowca w ekipie Pronar Zeto Astwa AZS Białystok. Jest już trzech kandydatów do objęcia schedy po Czesławie Tobolskim.

Nowego trenera Pronaru-Zeto Astwa AZS Białystok poznamy już w tym tygodniu. Decyzja zapadnie więc jeszcze przed kolejnym turniejem Pucharu Polski w Bydgoszczy. Nowy trener pojawi się po krótkim okresie bezkrólewia, bo Tobolski na te zawody chyba już nie pojedzie. Zespół może poprowadzić jego asystentka Jolanta Tobiś, ewentualnie kontuzjowana kapitan drużyny Joanna Szeszko. Po tym, co widzieliśmy w miniony weekend – gorzej na pewno nie będzie.

Gazecie Współczesnej udało się ustalić, że trójkę pretendentów tworzą dwaj Polacy i jeden Białorusin. Jeśli chodzi o obcokrajowca, prawdopodobnie jest nim, któryś z trenerów Atlanta Baranowicze, klubu zaprzyjaźnionego z AZS-em. Jednak to najmniej realna kandydatura. Zostają więc dwaj biało-czerwoni trenerzy.



Jeden z nich to Marian Kardas – obecny asystent Ireneusza Kłosa faworytem tego „wyścigu”. Na polskim rynku mamy jeszcze dwóch realnych kandydatów. Mógłby to być Zbigniew Krzyżanowski, były trener reprezentacji siatkarek, i mającego dobre kontakty z Białymstokiem BKS Bielsko Biała.

Nikt do mnie z Białegostoku nie dzwonił. Może jeszcze ktoś to zrobi? – mówi Krzyżanowski. – Jeśli tak, to oczywiście rozważę propozycje – dodał aktualny opiekun młodzieżowej drużyny Aluprof Bielsko-Biała. Krzyżanowski zaangażował się w pracę z tym zespołem, wybudował niedaleko dom i ogólnie ma dość „cygańskiego życia”.

Drugi na transferowej liście znajduje się Leszek Piasecki. Jeśli szefowie naszego klubu nie trzymają w rękawie jakiegoś absolutnego jokera, to właśnie on jest trzecim – oprócz Kardasa i trenera z Białorusi – kandydatem na szkoleniowca AZS-u.

Wybór to ze wszechmiar rozsądny. Piasecki trenuje kadrę „B”, w której znajdują się Karolina Kosek i Elżbieta Skowrońska. Dobrze zna umiejętności naszych pozostałych kadrowiczek: Marty Pluty, Magdaleny Saad i Dominiki Koczorowskiej. W poprzednim roku zdobył srebrny medal Uniwersjady w Izmirze.

Jednak, mimo że białostoccy działacze się z nim kontaktowali, jego przyjście jest mało realne.

– Podjęcie pracy w klubie, do tego tak oddalonym od Szczecina jest niemożliwe, bo wykładam na Uniwersytecie Szczecińskim. Dlatego nie jestem dobrym kandydatem i tak od razu przedstawiłem sprawę stronie białostockiej – mówi „Współczesnej” Piasecki.

Wygląda na to, że szanse Mariana Kardasa są więcej niż duże. Do niedawna znakomity siatkarz, cieszy się opinią otwartego, kontaktowego, ambitnego człowieka. Jako trener nie stał jeszcze przed takim wyzwaniem, jakie czeka na niego w Białymstoku. Poleca go Andrzej Niemczyk, z którego zdaniem nie sposób się nie liczyć.

* Autorem tekstu jest Miłosz Karbowski z Gazety Współczesnej

źródło: Gazeta Współczesna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved