Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Koniec pucharu bez rozgrywających

PP: Koniec pucharu bez rozgrywających

Dwoma zwycięstwami nad Gwardią we Wrocławiu siatkarze rzeszowskiej Resovii zapewnili sobie udział w finałowym turnieju Pucharu Polski. W rolę rozgrywającego wcielił się Piotr Łuka, który spisał się na tej pozycji bardzo dobrze.

Plan został wykonany, ale chcemy jeszcze wygrać z Avią, żeby zająć pierwsze miejsce w grupie. Wtedy nie będzie dodatkowego liczenia – mówi trener Resovii Jan Such. Świdniczanie są ostatnimi przeciwnikami rzeszowian w grupie trzeciej tegorocznych rozgrywek pucharowych. Oba zespoły zagrają ze sobą w sobotę o 17 w Jedliczu i w niedzielę o godz. 12 w rzeszowskiej hali Podpromie.

Oprócz Resovii pewny awans do finału mają Skra Bełchatów, PZU AZS Olsztyn i Jastrzębski Węgiel, w których składach nie grają kadrowicze, dzięki czemu awans należał się im „z urzędu”. Do tego dochodzą także Mostostal-Azoty Kędzierzyn Koźle (grupa 1), Wkręt-Met Domex AZS Częstochowa (grupa 2) i Gwardia Wrocław (grupa 3). O ostatnie premiowane awansem miejsce korespondencyjny pojedynek toczyć będą BKSCh Delecta Bydgoszcz i J.W.Construction AZS Politechnika Warszawska.



Łuka rozgrywaczem

W niedzielnym spotkaniu przeciwko Gwardii rzeszowska drużyna zagrała bez rozgrywającego. Tomasz Kozłowski ma bowiem anginę, a Grzegorz Pilarz leczy kontuzję. W tym przypadku w rolę „wystawiacza” wcielił się Piotr Łuka i wychodziło mu to bardzo dobrze.

Tomek, nie dość że ma anginę, to jeszcze się zatruł. Ma tydzień zwolnienia i na pewno nie zagra przeciwko Avii. Grzesiek od wtorku ma wrócić do treningów, ale w najbliższy weekend raczej też nie wystąpi – twierdzi trener Such. – Ponownie więc na rozegraniu zagra Piotrek – dodaje.

Sytuacja z rozgrywającymi jest niezwykle trudna, dlatego działacze prowadzą rozmowy z Jakubem Oczko z Częstochowy. – Najbliższe dwa tygodnie pokażą, czy będziemy musieli go ściągnąć, czy też zostaniemy w tym składzie. Wszystko zależy od tego, czy Grzesiek dalej będzie odczuwał ból podczas treningów – zdradza rzeszowski szkoleniowiec. Od wtorku w treningach ma też uczestniczyć słowacki libero Dusan Kubica.

Ciężka praca

Rozgrywki pucharowe powoli dobiegają końca, a do startu ligi wciąż jeszcze sporo czasu. Dlatego resoviacy nadal ciężko pracują na treningach. – Zapowiedziałem zawodnikom, że te dwa tygodnie będą mocne. Później będziemy odpuszczać – zdradza plany trener Such. – Szukamy też sparingpartnerów, żeby móc zagrać kilka meczów – dodaje.

Rzeszowianie najprawdopodobniej wyjadą w dniach 20-25 listopada na Węgry, gdzie planują rozegrać trzy spotkania. Tydzień przed startem ligi czeka ich turniej w Kędzierzynie-Koźlu.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved