Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Chcą medalu? Muszą wygrać wszystko!

Chcą medalu? Muszą wygrać wszystko!

W środę przed świtem polskie siatkarki zagrają z broniącymi tytułu Włoszkami. Jeśli nie wygrają, medalu mistrzostw świata nie będzie. Czy Polki pozbierają się po weekendowych porażkach? Atmosfera w polskiej kadrze nie jest najlepsza...

Dla rywalek turniej zaczął się od szokującej klęski ze sklasyfikowaną na 30. miejscu w światowym rankingu Serbią, której na mundialu nie było od 1978 r. (jako Jugosławia). Z każdym meczem było jednak lepiej, sobotnie zwycięstwo nad Kubą wywołało wręcz euforię, bo z tą drużyną Włoszki od kilkunastu lat wygrywają co najwyżej sparingi. W niedzielnym, kończącym pierwszą fazę meczu z Egiptem gwiazdy mogły już odpocząć. Zwycięstwo 3:0 Piccinini, Lo Bianco czy Togut oglądały z ławki rezerwowych. Zmienniczki i tak ustanowiły rekordy turnieju, w trwającej 17 minut partii pozwoliły przeciwniczkom zdobyć ledwie siedem punktów.

We włoskiej reprezentacji podobnie jak polskiej przed mundialem zapanował chaos. Zanim Złotka opuścił trener Andrzej Niemczyk, tam z kadrą rozstał się Marco Bonita. Czy raczej – został do odejścia zmuszony, bo przeciw wprowadzonej przez niego koszarowej dyscyplinie zbuntowały się siatkarki. Jego następcą został Massimo Barbolini, któremu polską kadrę chcieli powierzyć niektórzy działacze PZPS. I ten wybór wywołał trochę kontrowersji – nie wszyscy uważali, że Barbolini jest wystarczająco silną osobowością, sugerowano, iż to zawodniczki wybrały sobie trenera. Fatalny początek turnieju miał potwierdzać te obawy.



Dziś nikt już o nich nie piśnie. Włosi zachwycają się, że ich siatkarki pokonały Kubanki, ponieważ ich siłę powstrzymały dzięki wyrafinowanej taktyce i sprytowi w bloku. Porażka z Serbkami z każdym dniem stawała się bardziej zrozumiała, bo wyrosły one na rewelację turnieju. A turniej zdaje się układać dla siatkarek z Italii idealnie – zdaniem tamtejszych komentatorów będą one zdecydowanymi faworytkami z starciach z Azjatkami (Tajwan, Japonia, Korea Płd.), a przede wszystkim z Polkami. Te ostatnie, kiedy prowadził je jeszcze Niemczyk, rok temu pokonały Włoszki w finale mistrzostw Europy. Rywali to jednak nie martwi. Podkreślają, że tym razem zagrają z zupełnie inną drużyną, pozbawioną charyzmatycznego selekcjonera oraz ówczesnych gwiazd (wymieniają Glinkę, Świeniewicz i Śliwę), i przypominają tegoroczne wyniki – w Montreaux, Bydgoszczy i Warnie Polki nie urwały im nawet seta.

Również siatkarki Ireneusza Kłosa mają jednak powody do optymizmu – w drugiej rundzie nie zagrają już z Azjatkami, których kombinacyjny, szybki, oparty na perfekcyjnej obronie styl gry nigdy im nie odpowiadał. Teraz trafiają na Europejki, a z nimi – jako dwukrotne mistrzynie kontynentu – wygrywać się nauczyły. Prawdopodobnie kiepski blok, czyli dotychczas najsłabszy element gry Polek, nie musi przesądzić o porażkach.

W środę o godz. 5 rozpocznie się mecz z Włoszkami, potem Złotka zmierzą się z Serbią, rozbitą kontuzjami Turcją oraz męczącą się nawet ze słabeuszami Kubą. Nawet pojedyncza porażka praktycznie odbierze szanse na medal, bo do tabeli drugiej rundy liczą się przegrane z Japonią i Tajwanem.

Nie ma wyjścia, trzeba wygrać wszystko do końca – mówi Andrzej Niemczyk. – Ale to może nie wystarczyć. Trzeba mieć nadzieję, że inne wyniki ułożą się po naszej myśli. O Turcję się nie martwię, o Serbki też, bo one jeśli raz się potkną, to potem będą przegrywać. Poza tym jestem prawie pewien, że Europejki stracą jakieś punkty z Azjatkami – zakończył były selekcjoner.

Pytanie, czy Polki zdołają pozbierać się po weekendowych porażkach. Atmosfera w kadrze nie jest najlepsza – po drugim secie meczu z Japonią trener Kłos nie poszedł nawet z drużyną na długą przerwę do szatni. Obecny na mistrzostwach wiceprezes PZPS Waldemar Wspaniały nie chciał tego komentować, podobnie jak nie odniósł się do słów siatkarek, które były zirytowane wypowiedziami polskich działaczy. Stwierdzili oni, że Polki powinny skończyć turniej na miejscu 12. lub wyższym – kor, podczas gdy one i trener Niemczyk wciąż myślą nawet o medalu.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved