Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Nikłe szanse na medal

Nikłe szanse na medal

Obiegowa opinia o siatkówce głosi, że to gra błędów. Prawda, ale... inne błędy są do przyjęcia w meczu trzeciej ligi, a inne gdy na parkiecie rywalizują reprezentacje. Polki przegrały już dwa mecze i ich awans do półfinału będzie trudny.

Trwają mistrzostwa świata pań, nasza kadra zdołała wprawdzie awansować do najlepszej szesnastki, ale gra polskiego zespołu może stać się kolejnym przyczynkiem do komentarza o błędach, jakie wypada popełniać rywalizując o światowe laury. Fachowcy lubią podkreślać, jak obecnie skomplikowany jest proces szkoleniowy, a także wszechstronne przygotowanie profesjonalnej drużyny do występu. Zaangażowany jest w tym celu cały sztab trenerów, lekarzy, czy statystyków.

A przecież wystarczy obejrzeć na przykład którykolwiek z występów polskich siatkarek w Japonii, aby gołym okiem zobaczyć błędy w ustawieniu i wyszkoleniu indywidualnym, które wczasach kiedy nie śniło się nawet o zaprzęgnięciu komputerów do pomocy trenerowi siatkarskiej drużyny – dyskwalifikowały już nie jako reprezentanta, ale nawet jako ligowca. Nadzwyczaj ścisła specjalizacja, jaką przed kilku laty lansowano jako jedyny właściwy model szkolenia siatkarskiego narybku, zaowocowała na przykład takimi kompromitującymi zagraniami, jak nieudolne próby wystawienia piłki na skrzydło przez jedną z polskich środkowych (nazwisko zmilczę). W bardzo ważnym momencie seta z Tajwanem ma tylko dograć piłkę do Anny Podolec, aby ta miała szansę wykonać atak ze skrzydła. I co? Zupełny niewypał.



Powtórka z rozrywki w następnym secie. Inna środkowa w spotkaniu z Japonią musi widzieć, że na skrzydle Milena Rosner leży na parkiecie i zaatakować piłki nie jest wstanie. Co w takiej sytuacji robi przeciętny trzecioligowiec? Oczywiście wystawia sposobem górnym do tyłu, na prawe skrzydło. Trzecioligowiec by tak zrobił, ale nasza środkowa jakby nigdy nic dogrywa do biednej Mileny, która zdołała się na tyle pozbierać, że oddała piłkę za darmo Japonkom. Inny kwiatek na literę „a” siatkarskiego abecadła. Jeśli blok zastawia kierunek – po skosie, to skrzydłowa w obronie nie chowa się do środka boiska, tylko broni przy linii bocznej. Ale niektóre polskie reprezentantki na tych lekcjach wagarowały…

Polki awansowały do kolejnej rundy mistrzostw, ale zaliczone im zostają mecze z pierwszej rundy z drużynami, które obok Polski wywalczyły awans. To znaczy porażki z Tajwanem i Japonią oraz zwycięstwo nad Koreą. W tym etapie drużyny grają w dwóch ośmioosobowych grupach.

Do półfinałów awansują po dwie najlepsze drużyny. Polska ma na koncie dwie porażki, więc trudno będzie im awansować. Musiałyby wygrać wszystkie mecze i liczyć na korzystne wyniki w innych spotkaniach.

źródło: Gazeta Krakowska, Życie Warszawy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved