Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga: Z Portugalii do Gdańska

II liga: Z Portugalii do Gdańska

Silny opór stawiły w Gdańsku Enerdze Gedanii, siatkarki AZS-u AR Poznań. Gospodynie wygrały po długiej ponad dwugodzinnej walce. Grano tak długo, że sędziowie spotkania spóźnili się na pociąg powrotny do domu.

Za przyjezdnymi kciuki trzymał m.in. Bartosz Ślusarski, piłkarz Uniao Leiria.

Dziewczyny miały blade twarze, podgrążone oczy… Chyba dopadło je zmęczenie jesienne. Ponadto na pewno z rytmu wybiła je przerwa w treningach. We wtorek i środę mieliśmy wolne – ocenia Witold Jagła. Niewiele brakowało, aby jego podopieczne przegrały 1:3. Inauguracyjny set, wygrany ostatecznie przez miejscowe, długo toczył się przy przewadze poznanianek. AZS prowadził 10:6, a potem jeszcze 19:16. Energa Gedania II inicjatywę odzyskała dopiero przy wyniku 21:20, zdobywając kilka punktów z rzędu przy zagrywce Aleksandry Szymańskiej. Seta, po 33 minutach gry skończył udany atak z obejścia Karoliny Suwińskiej.



W drugim i trzecim secie zasłużone wygrane odniosły przyjezdne, które praktycznie prowadziły w nich od początku do końca. W drugiej partii gedanistki postraszyły rywalki tylko raz, gdy zbliżyły się na 22:23. W trzeciej dały za wygraną już przy wyniku 9:14. – Słabiej grała z uwagi na przeziębnienie rozgrywająca, Ola Pasznik. Długo nikomu nic nie wychodziło. Nie było na kim oprzeć akcji. Całe szczęście, że w czwartym i piątym secie do swojej normalnej dyspozycji wróciła Tamara Kaliszuk. To na niej oparliśmy ciężar gry – dodał trener Jagła.

Jednak nawet gdy dobrze grała Kaliszuk, to Energa Gedania II była w tarapatach. W czwartym secie gospodynie uciekły na 23:17 i… stanęły. Rywalki zdobyły cztery punkty z rzędu. Niewiadomo, jakby to się wszystko nie sprawiło, gdyby nie błędy Eweliny Kościńskiej. Najpierw poznanianka przełożyła rękę nad siatką, a przy piłce setowej zaatakowała w siatkę. Tie-breaka przyjezdne też przegrały w dużej mierze na własne życzenie. Do 11:9 na swoją korzyść były stroną dyktującą warunki gry. Potem w jednym ustawieniu straciły pięć punktów. Gdańszczanki objęły prowadzenie 14:11. Akademiczki obroniły dwie piłki meczowe. Z parkietu zeszły pokonane, gdyż ostatni serwis Zuzanna Grzybulska posłała w… głowę koleżanki z drużyny!

Ale i tak grano na tyle długo, że sędziowie spóźnili się na pociąg powrotny do domu, a przed ostatnią akcją halę opuścił również Bartosz Ślusarski. Napastnika Groclinu Grodzisk, wypozyczonego na ten sezon do Uniao Leiria, nad morze ściągnęły dwie osoby: przyjaciel i siostra. – Z Bartkiem znam się jeszcze z czasów poznańskich. Gdy powiedział mi, że ma wolny weekend, zaprosiłem go do Gdańska. Był czas, aby obgadać m.in. plany na okres świąteczno-noworoczny – mówi Krzysztof Brede, piłkarz Lechii, do którego przyjechał Ślusarski. – W drużynie AZS-u gra moja siostra, Ania. Widziałem, że była zła, bo nie wyszła w podstawowym składzie. A mi w Portugalii wiedzie się coraz lepiej. Na początku było ciężko, ale gdy dostałem wreszcie szanse, to w dóch meczach strzeliłem trzy gole. W piątek do bramki nie trafiłem, ale wygraliśmy i awansowaliśmy na trzecie miejsce w tabeli – powiedział nam Ślusarski, który w Gdańsku był tylko przez jedną dobę.

Energa Gedania II – AZS AR Poznań 3:2

(25:20, 22:25, 19:25, 25:21, 15:13)

Składy:

ENERGA GEDANIA II: Suwińska, Rzepnikowska, Pasznik, Szymańska, Lenz, Kaliszuk, Durajczyk (libero) oraz Kocemba, Obłońska.

AZS: Witasik, Frąckowiak, Kosińska, Grzybulska, Mager, Jeżyk, Pikulik (libero) oraz Ślusarczyk, Ryszczyńska, Maćkowiak, Turska.

Zobacz również:

Wyniki 7. kolejki gr.1 II ligi kobiet

źródło: energa-gedania.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved