Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Wiślacka orkiestra gra dalej

Wiślacka orkiestra gra dalej

fot. archiwum

Wisła Enion pokonała UMKS Łańcut. Choć drużyna gości stawiała bardzo duży opór, nie udało się jej wydrzeć nawet jednego seta. „Biała Gwiazda” grała o pół tonu ciszej niż zwykle.

Docenić trzeba jednak, że właśnie w takich kryzysowych momentach potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

 

Jedne wracają po przerwie spowodowanej kontuzją, drugie się na nią udają. Pech nie oszczędza Wiślaczek. Ze składu przed spotkaniem z UMKS Łańcut wypadła Magdalena Żochowska . Wciąż grać nie mogą Monika Targosz oraz Wioletta Miś . Cieszy powrót do zdrowia Sylwii Wojcieskiej . Nadrobiła zaległości treningowe i znalazła się w meczowym składzie. Na halę przy ulicy Reymonta zawitały Agnieszka Seta i Małgorzata Plebanek . Zawodniczki, które w przeszłości broniły barw „Białej Gwiazdy”. Gra przeciwko byłemu klubowi mobilizowała je podwójnie.



 

Pierwszy set był najbardziej wyrównany z wszystkich trzech. Wisła Enion grała wolno. Wiele piłek nie było kończonych. Plasowane ataki nie robiły wrażenia na drużynie gości. UMKS był zdeterminowany. Zawodniczki drużyny gości miały naprawdę dobry dzień. Nawiązały walkę z gospodyniami i były bliskie sprawienia sensacji. Dobrze na rozegraniu spisywała się Bartnicka. Nie bała się zagrywać trudnych piłek koleżankom. Grała szybko, co sprawiało dużo problemów Wiślaczkom grającym „na bloku”. W końcówce seta szczęście dopisało Wiśle Enion i ona wygrała go do 23.

 

W kolejnej odsłonie było również bardzo ciekawie. W pierwszej fazie seta przewagę miały zawodniczki z Łańcuta. Kilkakrotnie ukuły eks-Wiślaczki. Po serii zagrywek Małgorzaty Plebanek, UMKS prowadził 3-0. Natomiast chwilę później punkty z ataku z lewego skrzydła zdobyła Agnieszka Seta. Goście prowadzili grę, jednak Wisła Enion wzięła głęboki oddech za sprawą Małgorzaty Sikory i Pauliny Olszewskiej . Straty zostały odrobione. Na placu gry pojawiła się Renata Kolendowska. Polepszyła jakość wiślackiego bloku. Drugi set dla gospodyń.

 

Trzeci, a zarazem ostatni set meczu, nie był już tak emocjonujące jak uprzednie. Wiśle co prawda nie przychodziły łatwo punkty, ale rywalki już nie pałały taką energią jak na początku spotkania. Mimo tego jeszcze raz trzeba wspomnieć o Agnieszce Secie, która przez cały mecz była wyróżniającą się postacią w łańcuckim zespole. Na placu gry pojawiła się rekonwalescentka- Sylwia Wojcieska. Przy stanie 21:14 wprowadzona została Izabela Grot w miejsce Pauliny Olszewskiej. Zaakcentowała swój udział w meczu punktem.

 

Wiślacka orkiestra grała dziś o pół tonu ciszej. Krakowianki nie miały dzisiaj swojego dnia, mimo tego poradziły sobie bez większych problemów z gośćmi z Łańcuta. Ten fakt na pewno cieszy, bo przecież klasę drużyny poznaje się właśnie w takich momentach.

 

Wisła Enion Kraków- UMKS Łańcut 3:0 (25:23; 25:18; 25:18)

 

Wisła Enion: Śliwa, Piątek, Surma, Mróz, Sikora, Olszewska, Przybyło(l)- Kolendowska, Grot, Barbaszewska, Wojcieska

UMKS: Seta, Plebanek, Czubek, Pusz, Bartnicka, Dobosz(l)

 

 

Zobacz również:

Wyniki 5. kolejki oraz tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved