Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Zwycięstwo akademików z Warszawy

PP: Zwycięstwo akademików z Warszawy

W drugim pucharowym meczu między J.W. Construction AZS Politechniką Warszawską a PZU AZS Olsztyn, górą byli gospodarze, pokonując siatkarzy ze stolicy Warmii i Mazur 3:0.

Początek pierwszego seta zwiastował twardą walkę obu drużyn. Raz górą była ekipa ze stolicy – kiedy to po dwóch udanych atakach Radosława Rybaka prowadziła 5:3, później ta sztuka udała się gościom – po błędach przeciwnika Olsztynianie zdobyli „oczko” przewagi 8:7. AZS nie cieszył się jednak z tego stanu zbyt długo, gdyż po ataku Marcina Drabkowskiego znów na tablicy wyników pojawił się remis- tym razem na 8:8. Od tego momentu przewaga gospodarzy stale rosła, aż ustabilizowała się na bezpiecznym, trzypunktowym poziomie. Zespół Ireneusza Mazura nie był tą samą drużyną co wczoraj i nie mógł sobie poradzić z dobrze dziś grającymi przeciwnikami, zwłaszcza Radosławem Rybakiem. Ta część spotkania zakończyła się wynikiem 25:20 dla gospodarzy.



Drugi set również rozpoczął się od w miarę wyrównanej gry. Początkowo podopieczni Krzysztofa Felczaka prowadzili 4:1, jednak po udanych atakach Pawła Papkego oraz Sinana Tanika, który był dzisiaj chyba najjaśniejszym punktem swej drużyny, szybko zrobiło się 5:5. To przeciąganie liny między zespołami trwało do stanu 15:15 – wtedy gospodarze wypracowali sobie dwupunktową przewagę. Dali się wprawdzie „dogonić” pod koniec seta (22:22), jednak olsztynianie nie wykorzystali tej szansy. Ich rozgrywający, Piotr Lipiński, zepsuł kiwkę, a następnie warszawiacy popisali się dwoma udanymi blokami i to na ich konto została zapisana druga partia meczu (25:22).

Trzeci set był już dość jednostronnym widowiskiem. Ekipa JW. Construction AZS Politechnika Warszawska dość szybko uzbierała dwa punkty przewagi. W połowie seta gościom udało się odrobić część strat (11:10) po dwóch udanych atakach Marcina Lubiejewskiego i trener „Inżynierów” zmuszony był wziąć czas. Jednak od stanu 12:12 gospodarze nie dali już sobie wyrwać prowadzenia. Błędy Olsztynian oraz doskonała gra warszawiaków w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła zadecydowały o końcowym wyniku seta – 25:23 i całego meczu – 3:0 na korzyść Politechniki.

J.W. Construction AZS Politechnika Warszawska – PZU AZS Olsztyn 3:0

(25:20, 25:22, 25:23)

Po meczu powiedzieli:

Radosław Rybak (atakujący J.W. Construction AZS Politechnika Warszawska): Dziś zagraliśmy całkiem inaczej niż wczoraj dzięki czemu udało się wygrać 3:0. Gramy trochę w eksperymentalnym składzie. Bardzo odczuwalny jest brak Marka Siebecka oraz Wojtka Jurkiewicza, który nabawił się kontuzji. Gramy trochę chimerycznie, a to z tego powodu, że skład łatany jest zawodnikami, którzy w sezonie grają na całkiem innych pozycjach.

Patryk Czarnowski (środkowy PZU AZS Olsztyn): Dzisiejszy mecz był przeciwieństwem, wczorajszego spotkania, w którym wygraliśmy z „Inżynierami” w trzech setach. Popełnialiśmy bardzo dużo prostych błędów w zagrywce, dodatkowo nie potrafiliśmy wyprowadzić ataku. Wczoraj bardzo dobrze wychodziły nam wszystkie elementy siatkarskiego rzemiosła, szkoda, że dziś nie zagraliśmy tak jak w pierwszym meczu z Politechniką.

Ireneusz Mazur (trener PZU AZS Olsztyn): Gratuluję Krzyśkowi zwycięstwa, zasłużył dziś na zwycięstwo. Politechnika zagrała zdecydowanie lepiej, wyszła do meczu bardziej skoncentrowana. My mimo stosunkowo dobrego przyjęcia nie potrafiliśmy wyprowadzić akcji, gorzej graliśmy także w kontrataku.

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved