Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Nafta lepsza od Pronaru

PP: Nafta lepsza od Pronaru

Nielicznie kibice, zgromadzeni w hali białostockiej Akademii Medycznej, obejrzeli ciekawe spotkanie pomiędzy Pronarem, a Naftą. Wieczorem obie drużyny rozegrają kolejne mecze.

W pierwszym sobotnim spotkaniu turnieju Pucharu Polski w Białymstoku, gospodynie – Pronar Zeto Astwa AZS Białystok uległy 1:3 Nafcie Gaz Piła. Kiedy rozpoczął się mecz kibicie dziwili się, że jest ich aż tak nieliczne grono. Jednak wczesna pora spotkania (godz. 10.00), a także fakt, że w telewizji niedawno zakończyła się relacja z meczu Polek w mistrzostwach świata, spowodował, iż na widowni było wiele pustych miejsc.

Początek meczu miał wyrównany przebieg, jednak żaden z zespołów nie prezentował w pełni swoich umiejętności. Jako pierwszy zirytował się trener gości Jerzy Matlak i przy stanie 5:4 dla AZS poprosił o czas. Po pierwszej przerwie zawodniczki z Piły zdobyły dwa punkty, ale gospodynie ciągle grały od nich nie gorzej i walka trwała punkt za punkt. Obie drużyny lepiej radziły sobie w obronie niż w ataku. Przy wyniku 8:10 o czas poprosił trener Tobolski, jednak od tego momentu uwidoczniła się przewaga pilanek. Pomimo niezłej gry AZS, siatkarki Nafty nie traciły dwupunktowej przewagi (9:11, 10:12, 12:14, 14:16). Kolejny przestój w grze białostoczanek sprawił, że podopieczne trenera Matlaka spokojnie kontrolowały wynik w końcówce partii. Przewaga zawodniczek z Piły szybko rosła (14:18, 15:20, 17:22, 18:25). Siatkarki Nafty w tym secie dużo punktów oddały AZS-owi z zepsutych serwisów. W końcówce poprawiły one ten element gry i dzięki temu mogły cieszyć się ze zwycięstwa. Partia zakończyła się skutecznym blokiem po ataku Sachmacińskiej.



Drugi set dobrze rozpoczął się dla podopiecznych trenera Tobolskiego. Przy stanie 3:0 o pierwszą przerwę poprosił szkoleniowiec Nafty. Pilanki zdobyły dwa punkty. Następnie dzięki dobrym serwisom Eleny Hendzel AZS-owi udało się powiększyć przewagę (6:2). Białostocczanki grały w tej części meczu bardzo dobrze, praktycznie w każdym elemencie dominowały na boisku. Kolejne punkty ze środka zdobyła Hendzel, asem popisała się Marta Pluta i przewaga AZS wynosiła już 6 „oczek” (13:6). Trener Matlak poprosił o drugą przerwę. Po niej rozpoczął się wyrównany okres gry, do stanu 15:8. Białostoczanki od tej chwili nagle straciły łatwość w zdobywaniu punktów i bardzo szybko roztrwoniły bezpieczną przewagę. Przy wyniku 15:11 trener Tobolski poprosił o chwilę rozmowy ze swoimi podopiecznymi. Na niewiele się to zdało, przewaga topniała w oczach. Pilanki dobrze grały w obronie, a zawodniczki AZS myliły się w ataku. Dogodnych sytuacji nie wykorzystały: Szeszko i Sachmacińska. Gra rozpoczęła się jakby od nowa przy stanie 17:16, jednak psychiczną przewagę miała drużyna z Piły. Białostoczankom udało się zakończyć okres niemocy. Od stanu 20:20 na tablicy wyników często gościł rezultat remisowy. Jako pierwsze piłkę setową (24:23) miały podopieczne Tobolskiego. Nie udało im się wykorzystać szansy. Po chwili „setballa” zdobyły pilanki (24:25). One nie zmarnowały takiej okazji i w spotkaniu prowadziły 2:0.

Trzeci set miał podobny przebieg do drugiego. Tym razem jednak zespoły zamieniły się rolami. Początkowo lepiej radziły sobie zawodniczki z Piły (2:5). Jednak za chwilę AZS odrobił starty i był już remis (5:5). Do stanu 8:8 mecz toczył się punkt za punkt. Następnie na trzy punkty odskoczył AZS (11:8). Jednak za chwilę znowu był remis 12:12. Oba zespoły zdobywały punkty seriami. Kolejna dobra passa AZS i na tablicy wyników pojawił się rezultat 16:13, za chwilę lepszy okres gry Nafty i kolejne wyrównanie (16:16). Od tego momentu remis utrzymywał się dłużej (17:17, 18:18, 19:19, 20:20). Przełomowym momentem seta była kontuzja odniesiona przez kapitana Pronar Zeto AZS Joannę Szeszko. W walce przy siatce zawodniczka AZS nieszczęśliwie skoczyła i z podejrzeniem skręcenia kostki została zniesiona z boiska. Nie powróciła już na parkiet w tym spotkaniu. Na szczęście ten moment podziałał na zawodniczki z Białegostoku mobilizująco. Iwona Gosko na boisku zastąpiła Szeszko i to dzięki jej skutecznemu serwisowi i atakom AZS zawdzięcza zwycięstwo w tym secie. Od stanu 21:21 w tej partii punktowały już tylko białostocczanki.

Czwarty set był najbardziej wyrównany. Żadnej z drużyn nie udało się wypracować większej przewagi niż trzy punkty. Od stanu 12:12 do 23:23 trwała walka punkt za punkt. W końcówce siatkarki AZS sprawiały wrażenie jakby były bardziej zmęczone od przeciwniczek. Kiedy kibice szykowali się na długą przeprawę na przewagi, dwa skuteczne bloki Nafty zakończyły spotkanie.

W przekroju całego spotkania Nafta udowodniła, że obecnie jest zespołem bardziej poukładanym. AZS nie stanowi jeszcze zgranego monolitu. Obu drużynom przytrafiały się przestoje, ale gra mogła podobać się kibicom. W AZS na wyróżnienie zasługuje Iwona Gosko, która bardzo udanie zastąpiła kontuzjowaną Szeszko. Nieźle zagrały Białorusinki: Hendzel i Palczewska. Na lepszą grę niż w dzisiejszym spotkaniu stać na pewno: Saad, Kosek i Plutę. Niezłe spotkanie w barwach Nafty rozegrała dobrze znana w Białymstoku Anna Manikowska.

Pronar Zeto AZS BiałystokNafta Gaz Piła 1:3

(18:25, 24:26, 25:21, 23:25)

Składy:

Pronar: Szeszko, Pluta, Skowrońska, Kosek, Koczorowska, Hendzel, Saad (libero) oraz Gosko, Sachmacińska, Palczewska, Baran

Nafta: Manikowska, Chojnacka, Bednarek, Wysocka, Starzyńska, Kosmatka, Kuehn (libero) oraz Rzenno, Michalkiewicz

Zobacz również:

Wyniki i tabela gr.1 PP kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved