Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Puchar Polski: Strefowa zapowiedź 5. kolejki spotkań

Puchar Polski: Strefowa zapowiedź 5. kolejki spotkań

Dzisiaj zaczyna się 5. kolejka fazy grupowej Pucharu Polski. Najciekawiej zapowiadają się mecze we Wrocławiu, gdzie Gwardia podejmować będzie ekipę Resovii. Zwycięzca tego dwumeczu zapewni sobie awans do turnieju finałowego PP.

Weekendowe zmagania z Pucharem Polski rozpocznie spotkanie JW. Constriction AZS Politechniki Warszawskiej z PZU AZS Olsztyn. Faworytem tego dwumeczu z pewnością będą „Inżynierowie”, którzy dwa tygodnie temu dwukrotnie pokonali olsztynian 3:0. Mimo braków kadrowych siatkarze ze stolicy Warmii i Mazur, będą chcieli się zrewanżować. W zespole zabraknie Pawła Zagumnego, Wojciecha Grzyba, Michała Bąkiewicza, którzy od wczoraj są już w Japonii. Na zgrupowaniu kadry Stanów Zjednoczonych przebywa Richard Lambourne, Marcin Możdżonek nie będzie mógł zagrać ze względów regulaminowych a Paweł Kuciński nadal leczy kontuzję kolana. – Może i jesteśmy faworytami najbliższego dwumeczu, ale tylko dlatego, że Olsztyn nie będzie mógł skorzystać z większej liczby zawodników niż my – mówi środowy JW. Construction AZS Politechnika Warszawska, Wojciech Jurkiewicz. Zespół Krzysztofa Felczaka także nie wystąpi w najsilniejszym zestawieniu. Mark Siebeck wkrótce z reprezentacją Niemiec uda się na Mistrzostwa Świata do Japonii. W piątkowo-sobotnich zmaganiach obydwu zespołów zabraknie także kontuzjowanego kapitana Politechniki – Piotra Szulca, jednak Felczak ma większe pole manewru niż jego kolega po fachu z Olsztyna. W ostatnich meczach z Jadarem i Wkęt-Metam Siebecka i Szulca bardzo dobrze zastąpił Tomasz Drzyzga i Marcin Drabkowski.




Pięć porażek i jedno zwycięstwo to bilans spotkań Jastrzębskiego Węgla w tegorocznej edycji Pucharu Polski. W sobotę siatkarze z „Szerokiej” będą mogli poprawić swoje konto punktowe w meczach z pierwszoligową Avią Świdnik. Podopieczni Krzysztofa Lemieszeka przyjadą do Jastrzębia z Sosnowca, gdzie dziś o 17:30 zagrają mecz ligowy z miejscowym Płomieniem. Świdniczanie nie są jednak bez szans z wicemistrzem Polski, który od dłuższego czasu mecze pucharowe rozgrywa w siedmioosobowym składzie (Łukasz Kadziewicz, Daniel Pliński oraz Grzegorz Szymański z kadrą Raula Lozano przebywają w Japonii a Przemysław Michalczyk i Dawid Murek leczą kontuzję – przy. red). Bardzo chcielibyśmy wygrać, to podniesie morale zespołu – mówi jastrzębski szkoleniowiec Ryszard Bosek. Siła ataku jastrzębian oparta będzie na Pawle Siezieniewskim, którego wspierać będzie trójka juniorów: Michał Stępień, Mateusz Gorzewski i Michał Kamiński. – Ci młodzi ludzie mają szansę ograć się na boisku a my mamy szansę sprawdzić na ile oni będą mogli się przydać później – mówi Bosek.


Mistrzowie Polski, bełchatowska Skra zagra w Bydgoszczy, gdzie zmierzy się z miejscowym zespołem Delekty. Bydgoszczanie, którzy w poprzednich kolejkach dwukrotnie ulegli zespołowi z Bełchatowa zapowiadają walkę na własnym terenie. Drużyna zajmuje obecnie trzecie miejsce w grupie i walczy o zajęcie chociażby drugiej lokaty, która może stać się wystarczająca do awansu do dalszej fazy rozgrywek. W ubiegłym tygodniu zespół z Bydgoszczy dwukrotnie bez straty seta pokonał w Bełchatowie rezerwy mistrza Polski. W zespole Skry brakuje zawodników z reprezentacji Polski (Piotra Gruszki i Mariusza Wlazłego), Bułgarii (Ewgenia Iwanowa) i Kanady (Daniela Lewisa), którzy polecieli do Japonii na mistrzostwa świata, co poniekąd znajduje odzwierciedlenie w grze drużyny. Wystarczy wspomnieć o ubiegło tygodniowej porażce w Kędzierzynie, gdzie zespół uznać musiał wyższość gospodarzy nie zdobywając nawet seta. W drugim spotkaniu również emocji nie brakowało, a gościom z Bełchatowa udało się co prawda wygrać, jednak po pięciosetowym pojedynku. Kibice prawdopodobnie będą mogli obejrzeć w akcji nowego gracza Delekty, Rafała Kwasowskiego. – Załatwiamy wszystkie formalności i mam nadzieję, że do soboty uda się go zatwierdzić do naszej drużyny – mówi Maciej Kosiak, kierownik sekcji siatkówki bydgoskiego klubu.


Po dwóch porażkach w Hali Polonia z PZU AZS Olsztyn i JW Construction AZS Politechniką Warszawską pewni awansu nie mogą być częstochowianie. Wkręt-Met przed rozpoczynającą się fazą grupową Pucharu Polski, zrezygnował z przywileju bezpośredniego awansu do gier finałowych, a teraz osłabiony brakiem Piotra Gacka i Amerykanów będzie walczył o zwycięstwa z „rozkręcającymi” się z meczu na mecz siatkarzami Jadaru Radom. – Szans na awans nie mamy, ale na pewno nie ułatwimy Częstochowie zadania – zapowiada skrzydłowy Marcin Kocik, który latem przeszedł do Jadaru z Wkręt-Metu. – Postaramy się wywieźć jakieś zwycięstwo. Słyszałem, że AZS zagra przeciwko nam w osłabionym składzie, ale mają dobrych rezerwowych, którzy powinni zastąpić Amerykanów. Na boisku najprawdopodobniej zobaczymy drugiego szkoleniowca radomian Mariusza Wiktorowicza, który na pozycji libero zastąpi Przemyslava Obdrzalka. Jednak to nie koniec zmartwień trenera Dariusza Luksa. Nada do gry nie są gotowi Krzysztof Niedziela i Mykola Karzov, pod znakiem zapytania stoi także występ Grzegorza Kokocińskiego, który nabawił się urazu barku.


Walka o pierwsze miejsce w grupie trzeciej rozegra się we Wrocławiu, gdzie miejscowa Gwardia podejmować będzie zespół Resovii Rzeszów. Resovianie, którzy w ubiegłym tygodniu gładko dwukrotnie 3:0 pokonali w Jastrzębiu wicemistrzów Polski mocno przybliżyli się do awansu do finałowej ósemki. Do szczęścia brakuje dwóch zwycięstw, co jak zapowiadają zawodnicy ma się stać właśnie w hali Orbita. Natomiast Gwardziści, którzy niespodziewanie ulegli w ubiegły weekend Avii w jednym spotkaniu, będą musieli zagrać dużo lepiej jeśli chcą myśleć o awansie do dalszej fazy rozgrywek. Miejscowy zespół jest w o tyle lepszej sytuacji, ze awans do finałowej ósemki da im jedno zwycięstwo nad zespołem z Rzeszowa. – Potrzebujemy zwycięstw z Gwardią. Po pierwsze, jeśli wygramy – to wygramy też grupę i zapewnimy sobie awans do finału Pucharu Polski. Po drugie, mamy rachunki do wyrównania, bo Gwardia zabrała nam w PLS piąte miejsce. – mówi trener Resovii, Jan Such. W rzeszowskiej ekipie zabraknie Tomasza Kusiora, Grzegorza Pilarza i Dusana Kubicy. Powinni natomiast zagrać już Tomasz Kozłowski i Piotr Łuka. W miejscowym zespole po przerwie powinien wrócić co prawda Martin Sopko, ale z pewnością nie będzie on jeszcze w pełni sił.


Rezerwy mistrza Polski, Skra Bełchatów II podejmować będzie na własnym terenie zespół Mostostalu Azoty Kędzierzyn Koźle. Zespół, który jest obecnie liderem swojej grupy po ubiegło tygodniowym zwycięstwie we własnej hali nad zespołem Skry Bełchatów, nie skorzystał z przywileju automatycznego awansu do dalszej fazy rozgrywek. Kędzierzynianie mieli taką możliwość, gdy okazało się że w ich składzie występuje trzech reprezentantów Polski. Warunkiem było jednak nie granie tymi zawodnikami przez całą fazę grupową. Klub nie zgodził się na takie rozwiązanie wystawiając wszystkich zawodników podczas spotkań. Zespół od początku rozgrywek prezentuje się całkiem nieźle, co tylko potwierdza pierwsze miejsce w swojej grupie. Wydawać by się mogło, że po tym weekendzie pierwsze miejsce zostanie utrzymane, patrząc na wyniki poprzednich konfrontacji obydwu zespołów. W Kędzierzynie, Mostostal bez problemów pokonał Skrę Bełchatów II dwukrotnie 3:0. Bełchatowianie zajmują obecnie ostatnie miejsce w swojej grupie i praktycznie nie mają już szans na wyjście z grupy.

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved