Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Jest dobrze, będzie jeszcze lepiej

Jest dobrze, będzie jeszcze lepiej

- Po tych dwóch pierwszych spotkaniach można stwierdzić jedno, że już jest dobrze, a z każdym następnym dniem powinno być jeszcze lepiej - taką opinię prezentuje Andrzej Niemczyk, były szkoleniowiec reprezentacji Polski siatkarek.

Były selekcjoner reprezentacji Polski siatkarek uważa, że dwa zwycięstwa na mistrzostwach świata w Japonii (z Kenią 3:1 i Koreą Południową 3:2), pozwalają nawet myśleć o „pudle”.

Taki start sprawia, że walka o zaplanowane jeszcze przeze mnie miejsca od trzeciego do szóstego jest bardzo realna. Potem związek trochę się przestraszył i obniżył wymagania do lokat od piątej do dwunastej – stwierdził.



Polki rozegrały na początku mistrzostw dwa zupełnie inne mecze. Pierwsze spotkanie z Kenią mogliśmy spokojnie wygrać 3:0, ale Irek Kłos chciał sprawdzić całą dwunastkę, zobaczyć jak się czują i jak współpracują z rozgrywającymi. Środowe spotkanie z Koreą, można było wygrać 3:1, a nawet 3:0. Nie udało się i miałem trochę obaw czy dziewczyny wytrzymają napięcie. Spisały się jednak świetnie – dodał Niemczyk.

Mecz z Koreą był dla nas bardzo ważny. Dziewczyny zagrały go bardzo rozsądnie, choć nie ustrzegły się głupich błędów – mówi Andrzej Niemczyk. – Widać było, że zespół ma jeszcze kłopoty z koncentracją. Na szczęście wygraliśmy i śmiało można powiedzieć, że było to kluczowe spotkanie. Teraz inni muszą się „zabijać”. Japonia zmierzy się z Koreą i któraś z tych drużyn będzie już miała dwie porażki na koncie.

Milena Rosner od dawna boryka się z urazem barku. Dlatego mecz z Kenią rozpoczęła na ławce rezerwowych. W spotkaniu z Koreą była już w podstawowej szóstce. – Powoli wracam do sił i formy – mówiła siatkarka. – Teraz trzeba wygrać kolejne mecze.

Po meczu z Koreą uśmiechał się także Ireneusz Kłos. Szkoleniowiec podziękował podopiecznym za zwycięstwo jeszcze na parkiecie. – Musiałem iść na konferencję prasową – tłumaczył trener. – Dlatego w szatni po meczu nie zdążyłem im nic powiedzieć.

A pewnie przydałoby się kilka słów krytyki. Zupełnie niepotrzebna była nerwówka w piątym secie. – Co ja mam dziewczynom powiedzieć – śmieje się Kłos. – Zgadzam się, że mogliśmy to wygrać 3:0, 3:1. Ale cieszę się, że to spotkanie zakończyliśmy zwycięsko. Uwierzyły, że można wygrać i to na pewno doda im pewności siebie.

Dziś nasze panie mają dzień przerwy. Czeka je tylko trening, oglądanie wideo z meczu Kostarykanek i… – Dam dziewczynom trochę wolnego – zdradza Kłos. – Niech zwiedzą Tokio, pochodzą po sklepach, zrobią jakieś fajne zakupy, odetchną trochę. To im się na pewno przyda. Tym bardziej że nie wszystkie są zdrowe. Z kontuzjami borykają się Milena, Masza Liktoras, Sylwia Pycia. Jeszcze po meczu z Kenią na ból w kolanie skarżyła się Iza Bełcik. A teraz przed nami bardzo trudne wyzwania. Oglądałem spotkanie Japonii z Tajwanem. Tajwanki w całym spotkaniu popełniły tylko cztery błędy. Z nimi też czeka nas ciężka przeprawa.

źródło: Dziennik, onet.pl, Super Express

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2006-11-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved