Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > historia siatkówki > Do kobiet potrzebna silna ręka

Do kobiet potrzebna silna ręka

Irina Kiriłłowa była jedną z najlepszych rozgrywających w historii siatkówki, wielokrotna mistrzyni ZSRR, Chorwacji i Włoch, mistrzyni olimpijska z Seulu. Do jej sukcesów można również niewątpliwie zaliczyć "pokonanie" znakomitego włoskiego szkoleniowca, Giovanniego Caprary.

Kiriłłowa nie tylko razem z nim prowadzi reprezentację Rosji, ale również wychowują córkę. Sądząc po wynikach są znakomitym trenerskim i rodzinnym duetem.

Talenty rozgrywającej odkrył w Irinie Kiriłłowej bardzo wcześniej Nikołaj Karpol. Gdy miała trzynaście lat chciał ją zabrać do Swierdłowska, gdzie istniała w byłym ZSRR jedyna siatkarska szkoła z internatem. Przyszła mistrzyni olimpijska miała wówczas trzynaście lat i rodzice nie wyrazili zgody na wyprowadzenie z domu. Pozwolili na ten krok dopiero po dwóch latach.



Każdy ma swój styl – mówi Irina Kiriłłowa, odpowiadając na pytanie jak się jej pracowało z Karpolem. – Karpola nazywano „Papa” gdyż on robił wszystko dla dobra klubu i reprezentacji. Jednak on nie był papą w potocznym rozumieniu tego słowa. Nie można jednak powiedzieć, że nie dało się do niego zwrócić z poważnym problemem. Gdy dziewczyny prosiły, to on pomagał. Nie zawsze, ale pomagał. Ja przychodziłam do niego tylko w nadzwyczajnych przypadkach.”

Irina Kiriłłowa podkreśliła, że jeden z najsłynniejszych trenerów siatkarskich świata trzymał zawodniczki na dystans. Karpol to silny człowiek. Jednak, jak mówi Kiriłłowa, miał jedną słabość.

On nie lubił kobiecych łez – mówi Kiriłłowa. – Wręcz nie znosił. Od razu stawał się miękki. Łatwo go można było wzruszyć. Jednak nigdy z tego argumentu nie korzystałam. Karpol zdawał sprawę które łzy są prawdziwe, a które nie. Na treningach był bardzo wymagający. Dopiero teraz, gdy zostałam trenerem wiem, że jest to słuszne podejście. Trzeba być wymagającym i surowym. Szczególnie gdy pracuje się z kobietami. W dodatku gdy są takie co to im dasz palec, a one chcą całą dłoń.

źródło: lsk.net.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
historia siatkówki

Więcej artykułów z dnia :
2006-10-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved