Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Wygrany mecz Politechniki Częstochowskiej

Wygrany mecz Politechniki Częstochowskiej

fot. archiwum

W bardzo kameralnej atmosferze, w hali przy ulicy Rejtana 7, zawodniczki SPS-u Politechnika Częstochowa oraz TPS-u Rumia rozegrały spotkanie 4. kolejki o mistrzostwo I ligi kobiet.

Nieliczna grupa kibiców, przybyła na ten mecz, starała się jak najlepiej zmobilizować swój zespół do walki o każdy punkt.

 

W kameralnej atmosferze na hali przy ulicy Rejtana 7 siatkarki SPS-u Politechniki Częstochowa i TPS Rumia rozegrały mecz 4. kolejki o mistrzostwo I ligi kobiet. Nieliczna grupa kibiców, przybyła na ten mecz, starała się jak najlepiej zmobilizować swój zespół do walki o każdy punkt.



 

Pierwszy set od początku był bardzo wyrównany. Żaden z zespołów nie potrafił wypracować przewagi większej niż dwa punkty. Małe rozmiary hali „Częstochowianki” powodowały, iż obie drużyny popełniały błędy w polu zagrywki, posyłając piłki w aut bądź w siatkę. Już w tej odsłonie z dobrej strony pokazała się, jak się później okazało, chyba najlepsza siatkarka sobotniego spotkania – Izabela Kasprzyk . Dobrze funkcjonowało przyjęcie Edyty Węcławek oraz Doroty Malinowskiej . Ale poza dobrą grą zdarzały się także momenty przestojów w obu drużynach, a najczęściej popełnianymi błędami były błędy serwisowe. Podopieczne trenera Andrzeja Solskiego w końcówce tej partii osiągnęły czteropunktowe prowadzenie, którego nie oddały już do końca, wygrywając 25:19.

 

Drugi set był popisem wspomnianej wcześniej Izabeli Kasprzyk. Zaczęło się od dwóch dobrych ataków ze środka. Przy stanie 5:2 dla SPS-u w polu zagrywki pojawiła się zawodniczka z numerem Kasprzyk. Po dwóch asach serwisowych, trener Skrobecki poprosił o czas dla swojego zespołu. Nie wybiło to jednak z uderzenia siatkarek SPS-u, które nadal punktowały. Serią dobrych zagrywek popisała się kapitan zespołu Edyta Węcławek. Przy stanie 16:8 o kolejny czas dla swoich podopiecznych poprosił trener TPS-u Rumia. Była to trafna decyzja, gdyż zespół gości zaczął stopniowo odrabiać straty. Izabela Hohn popisała się serią dziewięciu bardzo dobrych zagrywek,a do tegoswietnie funkcjonował na tym etapie gry blok rumianek, który nie pozwolał przebić się w atakującej Edycie Węcławek. SPS dodatkowo miał ogromne problemy z przyjecie. Trener Solski dokonał zmian za Marzenę Nieczyporowską na boisku pojawiła się Marta Trebat , a za Dorotę Malinowską pojawiła się Anna Cupisz . Od stanu 21:21 nastąpiło ożywienie w szeregach gospodyń. Częstochowianki świetnie blokowały i to doprowadziło je do wygranej w tej parti 25:21.

 

Trzecia i jak się później okazało ostatnia odsłona sobotniego spotkania, rozpoczęła się od trzech dobrych ataków częstochowianek. Niestety poziom gry obniżały błędy popełniane przez obie drużyny w polu zagrywki. Przy stanie 5:3 dla gospodyń, po raz kolejny swoimi zagrywkami kłopot przyjmującym sprawiła Hohn. Rumianki odszkoczyły rywalkom, ale nie na długo. Dzięki świetnej postawie w bloku Izabeli Kasprzyk Politechnika zdołała wyrównać. Jednak rumianki znow odskoczyły na trzy punkty. I gdy wydawało się, że kibice obejrzą jeszcze jednego seta, znów nastąpiło wielkie ozywienie w szeregach gospodyń. Świetna postawa w polu zagrywki, a do tego ogromne problemy w odbiorze i TPS znów w końcówce musiał uzanć wyższość częstochowianek. Setbola i meczbola zdobyła Izabela Kasprzak, która wykazała się wielka czujnością przy siatce, blokując atak środkowej TPS-u.

 

W następnej rundzie zawodniczki SPS-u Politechniki Częstochowa zmierzą się na wyjeździe ze Skrą Bełchatów, która w tej kolejce poległa w Chorzowie. Natomiast TPS Rumia będzie podejmować u siebie ostatnią drużynę w tabeli Legionovię Legionowo.

 

SPS Politechnika Częstochowska – EC Wybrzeże TPS Rumia 3:0

(25:18, 25:21, 25:20)

 

Zobacz również:

Wyniki 4. kolejki oraz tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2006-10-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved