Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Nastroje są znakomite

Nastroje są znakomite

Fachowcy i kibice są zgodni: tak łatwej grupy w mistrzostwach świata biało-czerwone mogą już nigdy nie mieć. Ekipa Ireneusza Kłosa zmierzy się w Japonii z trzema azjatyckimi drużynami, jedną afrykańską i jedną środkowoamerykańską.

Miało być pięknie i wspaniale. Trener Andrzej Niemczyk po ubiegłorocznych mistrzostwach Europy roztaczał optymistyczną wizję japońskiego turnieju. O sile ekipy miały stanowić Małgorzata Glinka i Dorota Świeniewicz, w ataku brylować Kamila Frątczak, a nad blokiem czuwać Agata Mróz. Z tej czwórki do japońskiego czempionatu dotrwała tylko Frątczak. Nie ma już nawet tego, który cały plan wymyślił. Jak w związku z tym należałoby zweryfikować plany podboju świata? Dość brutalnie. To miał być turniej prawdy na drodze do igrzysk w Pekinie. Ale po ostatnich przejściach drużyny, owa prawda może zostać przekłamana…

W zespole jest więcej doświadczonych dziewczyn – uśmiecha się Joanna Mirek. – Co prawda, nie ma Gosi Glinki, Doroty Świeniewicz, Agaty Mróz, ale są Masza Liktoras, Milena Rosner, Kasia Skowrońska. To ograne zawodniczki i ciężar gry będzie spoczywał właśnie na nas wszystkich. W tej chwili trudno mówić o liderze.



Na dobry początek idą mistrzynie Afryki – Kenijki. Natomiast pierwszego listopada Polki spotkają się z Koreą Południową. To dość częsty przeciwnik naszego zespołu w ostatnich latach. W Pucharze Świata 2003 Glinka i spółka „zgniotły” Koreanki. Później w Grand Prix sytuacja powtórzyła się dwukrotnie. Ale w Pucharze Wielkich Mistrzyń, dokładnie rok temu, to odmłodzona ekipa azjatycka była górą. Przegraliśmy 2:3, podobnie jak kilka tygodni temu w Grand Prix w Seulu.

Pozostał niesmak, tym bardziej, że decydującą rolę w poskromieniu Polek odegrała zaledwie 17-letnia skrzydłowa Kim Yeon-Koung. Koreanki zajmują w rankingu FIVB 8. lokatę (tuż przed biało-czerwonymi), a największy sukces w historii siatkówki żeńskiej w tym kraju to brąz podczas igrzysk w 1976 roku.

Trenerowi Ireneuszowi Kłosowi humor dopisuje. – Nastroje są znakomite – zapewnia szkoleniowiec. – Już zaaklimatyzowaliśmy się. Więcej nam nie potrzeba. Spokojnie czekamy na pierwszy mecz. Nie ma kontuzji, wszystkie dziewczyny są zdrowe.

To nie jest grupa śmierci – ocenia Joanna Mirek. – Nam nie wypada drżeć przed Kenią, Tajwanem, Kostaryką czy nawet Japonią. Na pewno mecz z gospodarzami będzie najtrudniejszy. Ale gramy z nimi ostatnie spotkanie w grupie i zwycięstwo na pewno doda nam skrzydeł.

źródło: Przegląd Sportowy, Super Express

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Więcej artykułów z dnia :
2006-10-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved