Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Ważna wygrana w Nysie

Ważna wygrana w Nysie

W sobote AZS PWSZ Nysa zagrał z siatkarzami z Piły. Obie ekipy należą do czołówki I ligi, więc mecz między nimi powinien być hitem kolejki. Ale nysanie wygrali w niecałe 75 minut.

Pierwszy punkt meczu zdobył atakiem po bloku zawodnik gości Stanisław Pieczonka. Przez całą partię trwała zacięta walka, a żaden z przeciwników nie mógł uzyskać znaczącej przewagi. Dobra passa gospodarzy trwała do czasu, kiedy to nyski libero Marcin Kryś dwukrotnie nie przyjął mocnej zagrywki Michała Lacha i siatkarze Jokera po raz pierwszy objęli prowadzenie (17:18). Akademicy nie zamierzali się poddać i rozegrali kolejne piłki maksymalnie skoncentrowani. Natomiast pilanie popełniali proste błędy, jak choćby atak w taśmę Wojciecha Winnika. Po efektownym punkcie zdobytym przez Daniela Wilka na tablicy pojawił się rezultat 24:21. Siatkarze AZS-u popełniając kolejne błędy, dali rywalom szansę doprowadzenia do wyrównania po 24. Na szczęście dla gospodarzy, decydujące o wyniku piłki zepsuli Stanisław Pieczonka i młody Łukasz Szablewski, który w końcówce zastąpił Mariusza Sygułę. Nysanie wygrali pierwszego seta do 25.

Druga partia to początkowo zdecydowana przewaga gości z Piły, którzy błyskawicznie objęli prowadzenie (2:6, 5:8, 10:14). Pilanie skutecznie atakowali, a wszystkie zagrywki kierowali w stronę libero akademików Marcina Krysia, co powodowało spory chaos po nyskiej stronie siatki. Zawodnicy AZS mieli również spore problemy z wyprowadzeniem własnych ataków. Rozsądna gra przyjezdych skończyła się. Kolejne punkty zdobywali już tylko gospodarze. Fatalnie w przyjęciu i w ataku spisywał się Stanisław Pieczonka. Nic zatem dziwnego, iż kolejne zagrywki nysan posyłane były właśnie w kierunku tego zawodnika. Goście nadal popełniali błędy i seryjnie tracili punkty, gładko przegrywając drugą odsłonę do 19.



Do trzeciego seta goście przystąpili już bez wiary w możliwość osiągnięcia sukcesu. A siatkarze AZS-u grali coraz lepiej, przewyższając swoich rywali w niemal każdym elemencie siatkarskiej sztuki. W ataku świetnie sie spisywał Daniel Wilk, skutecznie wspierany przez Martina Vlka i Pawła Szabelskiego (8:4, 16:14). Zespół z Piły próbował jeszcze poderwać do walki Wojciech Winnik, ale młody atakujący nie był w stanie wziąć ciężaru gry na swoje barki. Końcówka partii należała już bezapelacyjnie do nyskich akademików, a ich wygrana w tej partii – i w całym spotkaniu – nie podległa najmniejszej dyskusji.

Wygrana akademików i zainkasowane trzy punkty pozwoliły podopiecznym Romana Palacza awansować na pozycję lidera. Wygraną z Jokerem siatkarze z Nysy udowodnili, że potrafią odbudować się, fizycznie i mentalnie, po ubiegłotygodniowej, sromotnej przegranej w Sosnowcu. I choć do optymalnej formy zespołu jeszcze zapewne długa droga widać, iż w nyskim AZS-ie drzemie ogromny potencjał, który odpowiednio wykorzystany, może pozwolić na realizację wytyczonego przed sezonem 2006/07 celu, czyli awans do Polskiej Ligi Siatkówki.

AZS PWSZ Nysa – Joker Piła 3:0

(27:25, 25:19, 25:20)

Składy:

AZS PWSZ Nysa: Turiansky, Vlk, Wilk, Szabelski, Nowak, Olejniczak, Kryś (libero) oraz Kurian.

Joker Piła: Syguła, M. Lach, P. Lach, Pieczonka, Sobczyński, Winnik, Krajewski (libero) oraz Świerżewski, Zbierski, Szablewski.

Zobacz także

Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: azsnysa.pl, SportoweFakty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2006-10-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved