Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ: Gacek jak Batman

MŚ: Gacek jak Batman

Słynny Batman pilnował porządku w Gotham City. Piotr Gacek będzie bronił naszego parkietu przed atakami rywali podczas mistrzostw świata. Musi być zwinny, szybki i nieustępliwy. Wtedy każdy serw i atak rywali padnie jego łupem.

Taki podczas mistrzostw ma być Piotr Gacek (29 l.). Skoro w rywalizacji o miejsce w reprezentacji siatkarzy pokonał starego wyjadacza i pewniaka Krzysztofa Ignaczaka, to nie może zawieść oczekiwań trenera i kibiców.

Igła się nie mylił



To była jedyna niewiadoma w kadrze na mistrzostwa świata. W pierwszym czwartkowym meczu z Kubą (3:1) na parkiecie jako libero naszej reprezentacji pojawił się Gacek. Popularny „Igła” obserwował mecz z trybun.

W piątek, w drugim meczu z Kubańczykami (3:1), także wystąpił libero AZS-u Częstochowa. Ignaczaka nie można było dostrzec nawet na trybunach w katowickim „Spodku”. Stało się jasne, że to Gacek pojedzie na mistrzostwa.

Wyboru dokonaliśmy wspólnie z Alojzym Świderkiem – mówił trener Lozano. – Jesteśmy przekonani, że to obecnie najlepsza reprezentacja, jaką mogliśmy wystawić. Nigdy nie tłumaczę się ze swoich wyborów, bo to ja ich dokonuję i biorę za nie pełną odpowiedzialność. Przy ustalaniu kadry pod uwagę brana była aktualna forma siatkarzy, a nie względy na przykład natury dyscyplinarnej.

Piotrek sam był zaskoczony

Wszyscy pamiętają aferę sprzed roku, kiedy „Igła” został odsunięty od kadry i nie poleciał na mistrzostwa Europy. Teraz koło nosa przechodzi mu kolejna wielka impreza. Gacek, który zastąpił Ignaczaka przed rokiem, teraz też szykuje się do ataku na Japonię.

Jestem trochę zaskoczony decyzją trenera – mówi Gacek. – Ale bardzo się cieszę. Podczas ubiegłorocznych mistrzostw Europy miałem tremę. Było to widać. Teraz będzie lepiej. Bo mistrzostwa świata to prawie jak mistrzostwa Europy. Rosja, Włochy, Serbia – te drużyny zawsze są w czołówce.

Jeszcze trochę zgrania

Z Krzyśkiem nadal są przyjaciółmi. Po ogłoszeniu decyzji Ignaczak gratulował Piotrkowi.

Podczas zgrupowań jesteśmy zawsze w jednym pokoju – tłumaczy Piotrek. – Krzysiek życzył mi szczęścia. Przecież ja też w takiej sytuacji jak teraz on, byłem bardzo często.

Nie ukrywa jednak, że brakuje mu jeszcze trochę zgrania z pozostałymi siatkarzami. Ale przed mistrzostwami biało-czerwoni rozegrają jeszcze dwa mecze z Niemcami oraz zmierzą się z Kubą i Brazylią.

Z każdym meczem będzie lepiej – zapewnia. – Dlatego ze spokojem myślę o pierwszym naszym występie. Do meczu z Chinami (17.11 – red.) wszystko będzie OK.

Mile zaskoczeni decyzją Lozano są koledzy Gacka z drużyny Wkręt-Metu.

Rozmawiając o szansach Igły i Gato na grę w mistrzostwach świata, stawialiśmy pół na pół – mówi kapitan częstochowian Krzysztof Gierczyński. – Za Krzyśkiem przemawiało doświadczenie i to, że grał w ostatniej Lidze Światowej. Widać było, że trener Lozano stawia na niego, ale wygląda na to, że w ostatnim okresie coś się zmieniło. Na pewno jest to pewne zaskoczenie, zresztą każdy o tym mówi. Liczę teraz na to, że Piotrek będzie miał szczęśliwą rękę i przywiezie z Japonii jakiś sukces. Będziemy za niego ściskać kciuki.

Gacek pojawił się w piątek wieczorem w hali Polonia i oglądał kolegów z drużyny, którzy walczyli z warszawską Politechniką. – Przyjechałem rano na trochę do domu, a tutaj wpadłem, żeby się pożegnać z chłopakami, z którymi jestem mocno związany – mówił. – Ale wkrótce wyjeżdżam do Warszawy, nawet nie będę miał czasu na kolację z rodziną.

źródło: gazeta.pl, Super Express

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Więcej artykułów z dnia :
2006-10-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved