Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > A. Świętońska: W Niemczech jest dobrze, ale tęsknię za Polską

A. Świętońska: W Niemczech jest dobrze, ale tęsknię za Polską

Rozgrywająca Dresdner SC Anna Świętońska już trzeci sezon przebywa w Niemczech. – Jest mi tu bardzo dobrze pod względem organizacyjnym i sportowym, ale tęsknię za Polską – powiedziała była zawodniczka Gwardii Wrocław.

Redakcja: Czy mecz przeciwko swoim koleżankom z Wrocławia był dla Ciebie szczególny, tym bardziej, że to Gwardia wygrała spotkanie?

Anna Świętońska: – Jesteśmy teraz na innym etapie przygotowań niż Gwardia, mamy przerwę w rozgrywkach Bundesligi i pracujemy bardzo intensywnie nad zdolnościami motorycznymi. Do tej pory w lidze wygrałyśmy wszystkie cztery mecze po 3-0. Potem dostaliśmy 10 dni wolnego i obecnie pracujemy nad odnowieniem formy z początku sezonu. Poza tym Gwardia jest tutaj pełnym składem, natomiast np. u nas na środku grała zawodniczka, która do tej pory pełniła funkcję atakującej. Nasze trzy podstawowe zawodniczki są w kadrze Niemiec na MŚ. Trudno mi powiedzieć o aktualnej formie gwardzistek, inaczej się to odbiera po drugiej stronie siatki, kiedy siądę i obejrzę mecz ze Schwerinem Gwardii to będę mogła coś więcej powiedzieć. (Gwardia wygrała z mistrzem Niemiec 3-0- przyp. red.).



Red: Świetnie przyspieszasz piłki do IV strefy, czy to znak firmowy Anny Świętońskiej?

Anna Świętońska: – Takie mamy założenia taktyczne, że przy bardzo szybkich skrzydłowych i w momencie kiedy dochodzą jeszcze niezłe środkowe to ta gra wygląda bardzo dobrze. Nawet w meczu z Gwardią Stefanie Karg nieźle sobie radziła na środku ataku zatrzymując często środkową bloku wrocławianek i wtedy atak z IV strefy jest co najmniej na pojedynczym bloku. Pomału nam się ta gra układa.

Red: Jak wyglądała Twoja droga ze Stargardu Szczecińskiego aż do Drezna?

Anna Świętońska: – Zaczynałam grać w siatkówkę w Stargardzie Szczecińskim, moim pierwszym trenerem był mój tata. Później cztery lata byłam w Policach. To był ówcześnie najlepszy zespół w Polsce, trzeci w Europie, tam trenowałam przez rok u boku Magdy Śliwy. Później Magda odeszła i ja dostałam szansę, dalej w Policach była to ekstraklasa, i trzy sezony w niej spędziłam. Następnie był roczny epizod z Opolem, ówczesna seria B, skończyłam studia – Politologia i Nauki społeczne. Z Opola przeszłam do Gwardii gdy zespół awansował do najwyższej klasy rozgrywkowej. Po czterech latach gry we Wrocławiu przeniosłam się tutaj, do Drezna.

Red: Czy któryś z tych siatkarskich epizodów był najlepszy, najbardziej przez Ciebie pamiętany?

Anna Świętońska: – Każdy z tych etapów był ważny. I wtedy gdy byłam młodą dziewczyną i dopiero rozpoczynałam grę jako rozgrywająca i te momenty w mojej karierze gdy już miałam pewien bagaż doświadczeń. W każdym z tych sportowych okresów czegoś ważnego się nauczyłam. Gdy miałam 16-ście lat, byłam najmłodszą rozgrywająca w lidze, ale gdy studiowałam na studiach dziennych Uniwersytetu Wrocławskiego to wtedy też był czas pełen wyzwań, gdyż naukę musiałam łączyć z grą w siatkówkę na poziomie ekstraklasy. Teraz gdy jestem trzeci już rok za granica tez jest to jakieś nowe doświadczenie.

Red: Zdobyłyście jako zawodniczki Drezna dwa razy z rzędu 3. miejsce w Bundeslidze. Jakie są plany wynikowe na najbliższy sezon?

Anna Świętońska: – Mój pierwszy rok w Dreźnie to z pewnością duży sukces klubu, wcześniej dziewczyny zdobywały piąte, szóste miejsce w lidze. Jako duży postęp w tutejszym środowisku został odebrany pierwszy „brąz”. Natomiast w zeszłym roku miałyśmy bardzo trudny sezon ze względu na mnóstwo kontuzji, które dopadły zespół, nasze podstawowe zawodniczki nie mogły grać przez miesiąc, dwa. W tym sezonie chcemy zajść dalej niż 3. miejsce, gdy wrócą kadrowiczki, my, Schwerin i może jeszcze ktoś, będziemy walczyć o najwyższe laury.

Red: Czy organizacja w klubach Bundesligi znacząco różni się o zespołów polskich?

Anna Świętońska: – Tutaj wszystko jest profesjonalne, począwszy od wyglądu hal sportowych skończywszy na działaniach fizjoterapeutycznych. Nie spotkałam się wcześniej z taką dbałością o odnowę biologiczna zawodniczek. Każdy problem, ból, kontuzja, automatycznie mamy tu zaraz jakieś antidotum. Podobnie cały managment, nie musimy się martwić czy pierwszego będą pieniądze, wszystko tutaj jest, to co zostało powiedziane również jest realizowane. Każda z nas ma własne mieszkanie i samochód, jestem zadowolona z pobytu w Niemczech, oczywiście w takim stopniu jak można być zadowolonym z dala jednak od kraju.

Red: Czy to, że Barbara Makowska (Obecnie II trener Drezna – wielokrotna reprezentantka Polski – przyp. red.) jest tutaj, ma dla Ciebie specjalne znaczenie?

Anna Świętońska: – Basia bardzo mi tutaj pomaga, szczególnie, gdy byłam w Dreźnie pierwszy sezon, wtedy najbardziej odczułam jej pomocną „dłoń”. Basia jest bardzo dobrym trenerem, była przecież znakomita zawodniczką, i jako człowiek jest wspaniałą. Teraz żałuję, że jest z nami trochę mniej, gdyż oczekuje dziecka, Nie jest tak blisko przy nas jak zazwyczaj, ale mamy stały kontakt między sobą, spotykamy się, wiem, że mogę liczyć na Basi pomoc to jest najważniejsze.

Red: Chciałem na końcu zadać pytanie kiedy wracasz do Polski, ale z tego co słyszę to jest tu Ci dobrze?

Anna Świętońska: – Szczerze, to nie wiem co powiedzieć, moja rodzina, narzeczony, wszyscy są w Polsce. Nie jest to tak, że nie myślę o powrocie, tęsknie za Polską, za rodziną. Tu nie mogę narzekać, bo od strony sportowej i socjalnej wszystko jest na swoim miejscu. Mam fajne koleżanki z drużyny i nie tylko, uczę się dodatkowo języka niemieckiego i angielskiego. Nie nudzi mi się, zwiedzam trochę Niemcy, choć głównie to są hotele i sale sportowe. Jednak Polska, to mój kraj i zawsze myślę o grze w naszych salach, ale na razie jestem w Dreźnie, gdzie jak mówię, jest bardzo profesjonalnie. Chciałabym wrócić jeszcze do grania w Polsce. Proszę więc ode mnie pozdrowić wszystkich sympatyków siatkówki w kraju, w Dreźnie nie ma ich zbyt wielu (śmiech).

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Więcej artykułów z dnia :
2006-10-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved