Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Robert Prygiel: Mam ambicję pojechać

Robert Prygiel: Mam ambicję pojechać

Robert Prygiel, atakujący reprezentacji i Gazpromu Surgut, trenuje na kolejnym w tym roku zgrupowaniu kadry. Liczy na to, że w jednym z trzech najbliższych spotkań towarzyskich z Kubą otrzyma szansę od trenera Raula Lozano.

Jesteśmy wszyscy w Spale, ale trener wcale nie ma komfortu. Michał Winiarski, Grzegorz Pilarz i Łukasz Perłowski są kontuzjowani, więc dalej nie ma wszystkich na zajęciach. Ale podstawowa „szóstka” trenuje razem i może się już zgrywać – mówi Robert Prygiel. – Teoretycznie w dalszym ciągu wszyscy mogą wyjechać, ale ja daję sobie pięć procent szans. Rywalizowałem o miejsce w kadrze z Grzegorzem Szymańskim, który się sprawdził. Ja nie bardzo miałem okazję, aby zaprezentować swoje umiejętności. Prawdę mówiąc już po meczach Ligi Światowej wiedziałem, że raczej nie jestem brany pod uwagę jako kandydat do gry w Japonii. Być może trener Raul Lozano da mi pograć w którymś z trzech spotkań przed ogłoszeniem kadry na mistrzostwa i uda mi się przekonać go do siebie.

Skład kadry ogłoszony zostanie w czwartek. Co reprezentacja będzie robić do tego czasu? – Dostaliśmy wolny weekend. W poniedziałek mamy trening i nieoficjalne spotkanie z Kubą w Spale. W środę już w oficjalnym towarzyskim meczu zagramy z Kubą w Kędzierzynie-Koźlu, a dzień później ponownie z tym samym rywalem w Katowicach.



Nie będę płakał jeśli nie znajdę się w składzie na MŚ. Mam ambicję, aby pojechać – mówi Robert Prygiel. – Od początku trenowałem z pełnym zaangażowaniem i chciałem znaleźć się w reprezentacji na mistrzostwa świata. Robimy postępy, gramy coraz lepiej i mamy szansę zająć jedno z czołowych miejsc. Chciałbym przyłożyć rękę do tego sukcesu, bo taka okazja może się już nie powtórzyć. Ale jeśli nie będzie mnie w Japonii, to powiem: trudno i będę grał dalej.

Niedawno był Rosji i zagrał ze swoją drużyną, Gazpromem Surgut, w Pucharze Syberii. W tych rozgrywkach doszło do niecodziennej sytuacji. – Zajęliśmy trzecie miejsce, przegrywając w półfinale z późniejszym zwycięzcą, Fakiełem Nowy Urengoj, z reprezentantami Włoch, Rosji i Holandii w składzie. Drugie miejsce zajęła… nasza druga drużyna. Graliśmy praktycznie w trakcie urlopów, nie mieliśmy zbyt rewelacyjnej formy, ale działacze wydawali się zadowoleni z naszej postawy.

Podobnie jak w Polsce, rozgrywki ekstraklasy w Rosji rozpoczną się po mistrzostwach świata. Rosyjski klub, w którym gra radomski siatkarz, nie przyjedzie jednak do Radomia, bo… trzech zawodników nie ma paszportów. – Prawdę mówiąc, wszyscy byli miło zaskoczeni zaproszeniem Jadaru i właściwie nawet nie bardzo musiałem zachęcać do przyjazdu. Są jednak przeszkody natury formalnej, które uniemożliwiają przyjazd. Trzech podstawowych zawodników mojej drużyny to Rosjanie, zameldowani na stałe w różnych miastach. Nie mają paszportów, na których wystawienie czeka się w Rosji ponad trzy miesiące. Gdyby byli zameldowani w Surgucie, przypuszczam, że działacze zrobiliby wszystko, aby otrzymali paszporty wcześniej. Ale mam nadzieję, że przyjazd Gazpromu na mecz z Jadarem jedynie przesunął się w czasie.

Wypowiedzi zawodnika zebrał Jerzy Stobiecki – Echo Dnia

źródło: Echo Dnia

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne, mistrzostwa świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2006-10-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved