Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Jadar Radom pokonał Politechnikę Warszawską

PP: Jadar Radom pokonał Politechnikę Warszawską

Podczas spotkania trzeciej kolejki rozgrywek Pucharu Polski, na przeciwko siatki stanęły zespoły Jadaru Radom oraz JW Construction Politechniki Warszawskiej. Zwyciężyli zawodnicy Jadaru 3:2.

1 set:

Pierwszą partię spotkania od skutecznego ataku rozpoczyna J.W. Politechnika Warszawska. Dwa kolejne oczka padają jednak łupem Jadaru, dzięki dobrej postawie Macieja Pawlińskiego 2-1. Atakiem ze skrzydła na 2-2 wyrównuje Radosław Rybak. Przez kilka najbliższych minut to Politechnika przejmuje inicjatywę na parkiecie, wychodząc na dwupunktowe prowadzenie 4-2; 5-3. Dopiero ryzyko, które podjęli w polu zagrywki radomianie, przyniosło wymierne efekty i podopieczni trenera Luksa doprowadzili do remisu 7-7. Silne i bardzo skuteczne ataki Radosława Rybaka wyprowadzają Politechnikę na wysokie, czteropunktowe Prowadzenie 11-7. Wówczas trener radomian – Dariusz Luks prosi o czas. Przerwa w grze nie przyniosła znaczącej zmiany w obrazie gry gości. Nadal przegrywali: 12-8; 15-11. Gdy gra zaczęła już wstępować w końcową fazę seta, radomianie wreszcie zaczęli odrabiać straty i doprowadzili do remisu 15-15; 17-17. Dla obu zespołów gra zaczęła się od początku. Po ataku Radosława Rybaka w szeregi Jadaru wdarło się zdenerwowanie, które poskutkowało utratą kolejnych „oczek”. Podopieczni trenera Luksa przegrywali 20-17. Przy stanie 23-20 radomianie ponownie otrzymali „wiatr w żagle”. Zdobywali punkt za punktem, doprowadzili po raz kolejny do remisu 23-23, by w konsekwencji wygrać tę partię 27-25.



2 set:

Następna część meczu rozpoczyna się od wyrównanej walki. Oba zespoły wymieniały ciosy poprzez silne ataki oraz skuteczne bloki, 1-1, 3-3. Następne dwa punkty padają łupem Jadaru 5-3. Zawodnicy ekipy trenera Krzysztofa Felczaka doprowadzają wkrótce do remisu po 6, by już za moment znów oddać rywalom kolejne punkty. Prowadzi Jadar 10-8. Błąd w polu zagrywki oraz punktowy dwublok Rybaka z Jurkiewiczem pozwalają Politechnice ponownie odrobić straty, 10-10. Kolejne minuty spotkania to wyrówna gra i zacięte pojedynki na siatce. Dopiero autowy atak Krzysztofa Makaryka, pozwala Politechnice objąć prowadzenie 14-13. Trener Luks prosi o czas dla swojego zespołu. Od stanu 16-14 Podopieczni trenera Felczaka rozpoczynają „marsz do zwycięstwa” w tej partii. Najpierw dwu (19-17), a następnie czteropunktowe (24-10) prowadzenie, stołeczni zawodnicy utrzymywali do samego końca drugiego seta, którego wygrali 25-21.

3 set:

Kilka początkowych akcji trzeciego seta, mogło dać zgromadzonym w hali kibicom, iż po raz kolejny będziemy oglądali zacięty fragment gry, 1-1, 4-3. Jednak siatkarze Politechniki Warszawskiej bardzo szybko wyszli na wysokie prowadzenie 8-3. Radomianie popełniali liczne błędy, a w szeregi zespołu dodatkowo wdarła się nerwowość. Politechnika natomiast wykorzystując słabość rywala, zdobywała kolejne punkty, prowadząc 10-6, 14-10. As serwisowy Tomasza Kowalczyka dał stołecznym 15. punkt (15-10). Niestety w ekipie z Radomia mnożą się błędy, z czego bezlitośnie korzystają zawodnicy Politechniki powiększając swoją zdobycz punktową aż do siedmiu „oczek”, 20-13. Jadarowi do końca partii nie udaje się uporządkować gry i mimo podejmowanych prób odrobienia dzielącego oba zespoły dystansu, przegrywa trzeciego seta 19-25.

4 set:

Czwarta odsłona tego meczu była dla Jadaru ostatnią szansą na pozostanie w grze, z której podopieczni trenera Luksa, jak się potem okazało, wcale nie mieli ochoty rezygnować. Radomianie rozpoczęli od silnego uderzenia i przez początkową fazę tej partii prowadzili: 3-1 5-7. Po skutecznym ataku Tomasza Drzyzgi (7-6 dla Jadaru), trener Luks poprosił o przerwę w grze. Krótka chwila odpoczynku dodała sił gościom, którzy natychmiast rozpoczęli powiększanie przewagi, prowadzili 10-8, 16-12. W zespole z Warszawy na pozycji atakującego Radosława Rybaka zmienił Marcin Malicki, jednak zmiana ta nie przyniosła zmiany stylu gry Politechniki, która nadal przegrywała 14-18, 20-15. W zespole Jadaru w ataku bryluje kapitan – Maciej Pawliński. To za jego sprawą oraz dzięki ogromnej determinacji całego zespołu, Jadar Radom wygrywa tego seta 25-17 i nadal zachowuje szansę na zwycięstwo w całym spotkaniu.

5 set:

Przysłowiowy „set prawdy” rozpoczyna od punktowego ataku Marcin Owczarski, 1-0 dla Jadaru. Rozpędzona maszyna, jaką okazał się być zespół z Radomia, postanowiła pokazać warszawskim sympatykom siatkówki, na co naprawdę stać ten zespół. Wynik 6-0 pokazuje jak wielka była determinacja i wola wygranej radomian. Pierwsze „oczko” dla Politechniki zdobył Marcin Drabkowski, który był jednym z najlepszych zawodników dzisiejszego meczu w szeregach warszawian. Jadar przez całą partię utrzymywał bezpieczne prowadzenie 9-5, 12-8 i ani na moment nie pozwolił Politechnice na przejecie inicjatywy w grze. Taka postawa Jadaru Radom dała zespołowi zwycięstwo w piątym secie 15-10 oraz w całym spotkaniu 3-2.

Jadar Radom – J.W. Construction Politechnika Warszawska 3-2

(27:25, 21:25, 19:25, 25:17, 15:10)

J.W. Construction Politechnika Warszawska: Kowalczyk Tomasz, Drzyzga Tomasz, Chudik Paweł, Jurkiewicz Wojtek, Rybak Radosław, Drabkowski Marcin, Wojtaszek Damian (l) oraz Malicki Marcin, Łomacz Grzegorz, Maciejewicz Radosław

Jadar Radom: Pawliński Maciej, Żaliński Wojciech, Obdrzalek Premysl (l), Makaryk Krzysztof, Tomas Malcik, Kokocińki Grzegorz, Pecherz Sebastian, Owczarski Marcin oraz Maciończuk Jarosław, Kocik Marcin, Owczarski Marcin, Terlecki Arkadiusz

Zobacz także:

Wyniki i tabela grupy 2 Pucharu Polski

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Więcej artykułów z dnia :
2006-10-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved