Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Tylko jeden set Delecty w Pucharze Polski

Tylko jeden set Delecty w Pucharze Polski

Spotkania pucharowe z Mostostalem Kędzierzyn-Koźle pokazały jak daleko bydgoszczanom do czołówki PLS-u. Niestety siatkarze bydgoskiej drużyny popełniają wciąż te same błędy.

Dwie porażki i tylko jeden wygrany set. To bilans dwóch rozegranych w Łuczniczce spotkań z zespołem Mostostalu-Azoty. Bydgoszczanie tradycyjnie już niestety mają wielkie problemy z przyjęciem piłki. O tym, że w tym elemencie są spore braki, wiedziano już wcześniej, a spotkania z drużyną z Kędzierzyna-Koźla były tylko tego potwierdzeniem. – Rzeczywiście, ciągle nam to szwankuje. Potrzebujemy zmian, ale czy one nastąpią, tego nie wiem. To prezesi odpowiadają za transfery – mówił po sobotnim meczu trener Delecty, Wiesław Popik. Jego podopieczni na tle niebędących jeszcze w najwyższej dyspozycji siatkarzy gości prezentowali się słabo. – Puchar to przetarcie przed ligą, która w tym roku będzie bardzo mocna. Nie chcę wydawać osądów, ale myślę, że bydgoszczan czeka ciężka walka o utrzymanie się w gronie najlepszych – mówił Marcin Nowak, środkowy Mostostalu. W czwartym secie sobotniego meczu po jego zagrywkach goście zdobyli siedem punktów z rzędu. Siatkarze Delecty nie mieli pomysłu, jak poradzić sobie z jego zagrywką. – Widać, że była trudna, skoro moi zawodnicy nie potrafili jej odebrać – ocenił trener Popik.

Właśnie kłopoty z przyjęciem powodowały problemy z rozegraniem. Ataki gospodarzy kilkanaście razy kończyły się na bloku rywali. Na nic nie zdawały się częste zmiany dokonywane przez Delectę.



Jeszcze gorzej gra bydgoszczan wyglądała w niedzielę, choć w pierwszym secie nic nie zapowiadało łatwej porażki. Gospodarze rozpoczęli z animuszem, po asie serwisowym Krzysztofa Kocika prowadzili już 7:3 w pierwszym secie. Obrazu gry nie zmienił czas wzięty przez gości, a miejscowi powiększyli nawet swoją przewagę (13:6). Od tego momentu gospodarze stanęli, a inicjatywę przejął Mostostal, który bardzo szybko doprowadził do remisu 16:16. – Chyba nastąpiło u nas jakieś samozadowolenie, żeby wygrać z Mostostalem, trzeba grać na 100 procent swoich możliwości. Zdenerwowaliśmy się obrotem wydarzeń i zaczęły się głupie błędy – ocenił szkoleniowiec bydgoszczan. Goście uskrzydleni widowiskową i skuteczną grą swojego lidera Marcela Gromadowskiego zwyciężyli pierwszego seta 25:22.

Po przerwie gospodarze wciąż nie mogli sobie poradzić z atakami świetnego Gromadowskiego. Popełniali także błędy przy odbiorze zagrywki. Nie pomagały im ani zrywy Krzysztofa Kocika, ani skuteczna gra Wojciecha Kaźmierczaka. Drużyna z Kędzierzyna-Koźla do końca kontrolowała już wydarzenia na parkiecie.

BKSCh Delecta Bydgoszcz – Mostostal-Azoty Kędzierzyn-Koźle 1:3 (23:25, 19:25, 25:20, 15:25)

Delecta: Borczyński, Kocik, Grant, Vartovnik, Nowik, Olichwer, Knasiecki (libero) oraz Kacprzak, Hoffmann, Kaźmierczak, Matusiak

BKSCh Delecta Bydgoszcz – Mostostal-Azoty Kędzierzyn-Koźle 0:3 (22:25, 21:25, 18:25)

Delecta: Hoffmann, Matusiak, Kocik, Grant, Nowik, Vatrovnik, Knasiecki (libero) oraz Olichwer, Kaźmierczak, Kacprzak, Borczyński

Autorzy tekstu: Waldemar Wojtkowiak, Mikołaj Rogoziński (gazeta.pl)

Zobacz również:

Wyniki i tabela gr. 1 Pucharu Polski mężczyzn

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Więcej artykułów z dnia :
2006-10-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved