Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Skra pokonała uczennice z Sosnowca

Skra pokonała uczennice z Sosnowca

fot. archiwum

Skra Bełchatów odniosła swoje drugie w obecnym sezonie zwycięstwo w Pierwszej Lidze Siatkówki kobiet. Tym razem podopieczne Wiesława Czai ograły SMS Sosnowiec.

Młode sosnowiczanki, które niespodziewanie zajmowały 2. miejsce w ligowej tabeli, poznały swoje miejsce w szyku. Od drugiej partii na parkiecie niepodzielnie panowały zawodniczki z Bełchatowa, które bezlitośnie wykorzystywały każdy błąd mniej doświadczonych rywalek.

 

Set pierwszy rozpoczął się od wyrównanej walki, jednak małą przewagę jako pierwsze zdobyły gospodynie, prowadząc 12:10. Sosnowiczanki jednak nie załamywały rąk i po chwili to one wyszły na dwupunktowe prowadzenie (14:16). Bełchatowianki zdołały co prawda doprowadzić do remisu (17:17), wtedy jednak na zagrywce pojawiła się Kaczorowska , której zagrywka sprawiła wiele problemów bełchatowskim przyjmującym. SMS prowadził już 17:20, a bełchatowianki zaczęły potwornie mylić się w ataku, co najlepiej obrazuje fakt, że gospodynie były w stanie zdobyć raptem 2 punkty.



 

Druga partia to całkowita metamorfoza zawodniczek Skry. Bełchatowianki już na początku seta dzięki dobrej grze w bloku i zagrywce wyszły na prowadzenie 8:3. Jak się jednak okazało nie była to dla podopiecznych Wiesława Czai satysfakcjonująca przewaga. Kapitalnie w obronie zaczęła grać Anna Dudek, która w tej części meczu broniła większość ataków rywalek. Bełchatowianki mogły spokojnie wyprowadzać kontry, które bezlitośnie kończyły dwie Katarzyny: Jarczewska i Romanów . W pewnym momencie Skra prowadziła już 20:6 i wydawało się, że przyjezdne „nie wyjdą z 10”. Bełchatowianki jednak zaczęły popełniać proste błędy, dzięki czemu sosnowiczanki uniknęły kompromitacji, zdobywając jeszcze 7 „oczek”.

 

Wydawało się, że bełchatowianki pójdą za ciosem i gdy przy stanie 8:7 zdobyły 3 kolejne punkty (w tym jeden po ataku ze środka w pół siatki bez jakiegokolwiek bloku) wszyscy byli pewni, że powtórzy się scenariusz z drugiej odsłony. Myślały tak chyba również zawodniczki Skry, które całkowicie „stanęły”. Wykorzystały to rywalki, które w mgnieniu oka wyszły na prowadzenie 12:14. W tym momencie po raz kolejny obudziła się bełchatowska obrona, która pozwalała wyprowadzać skuteczne kontry. Tym razem to gospodynie prowadziły dwoma punktami, a od stanu 19:17 seryjne błędy po trudnej zagrywce Judyty Szulc popełniały przyjezdne, co najlepiej obrazuje fakt, że 18.oczko zdobyły dopiero gdy Skra miała już ich na koncie 24. Ostatecznie miejscowe wygrały tę partię 25:19

 

Czwarty set to ponownie dominacja podopiecznych Wiesława Czai. Tym razem jednak kluczem do sukcesu była mocna zagrywka, przez którą przyjezdne nie potrafiły wyprowadzić skutecznych akcji. Partię ustawiła Zuzanna Matusowa , którą właśnie dzięki mocnym serwisom wyprowadziła swój zespół na prowadzenie 10:4. Później na parkiecie obserwowaliśmy dobijanie przyjezdnych, które przez słabe przyjęcie nie potrafiły rozwinąć się w ataku. Sosnowiczanki, w tej odsłonie, były w stanie zdobyć 16 punktów. Mecz skończyła obiciem bloku Barbara Sikora .

 

Było to drugie zwycięstwo Skry, która awansowała na drugiej miejsce w ligowej tabeli. Nie można jednak zapominać, iż bełchatowianki mają rozegrane 1 spotkanie mniej i obok Wisły są jedynym zespołem z kompletem punktów. Dla sosnowiczanek, które przed spotkaniem były niepokonane, był to prawdziwy zimny prysznic i wskazanie miejsca w szyku.

 

Skra Bełchatów – SMS Sosnowiec 3:1 (19:25, 25:13, 25:19, 25:16)

 

Skra: Szulc, Sikora , Jarczewska, Romanów, Rajkowska, Matusova, Dudek (libero), oraz Wlazły, Jeromin, Zagojska

 

SMS: Jagodzińska, Kaczorowska, Bejga, Gawron, Wojtowicz, Staniucha, Nowakoska (libero), oraz Duda, Efimienko, Soter

 

Widzów: 350.

 

Autor tekstu: Kamil Bloda (SportoweFakty.pl)

źródło: SportoweFakty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2006-10-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved