Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Morze Bałtyk Szczecin – GTS Gdańsk: Myśl i precyzja

Morze Bałtyk Szczecin – GTS Gdańsk: Myśl i precyzja

Niezbyt udał się występ siatkarzy KS Rewalskie Morze Bałtyk w kolejnym meczu przed własną publicznością. Po ubiegłotygodniowej porażce z Olimpią Sulęcin przyszedł czas na następną.

Obie drużyny w ostatniej kolejce zakończyły zmagania na parkietach ligowych bez zdobyczy punktowych. Gdańszczanie przegrali u siebie z Chrobrym Głogów, a siatkarze szczecińskiego Morze Bałtyk z silną Olimpią. Sobotnie spotkanie było szansą dla obu drużyn, aby przerwać złą passę i zacząć wygrywać. Swoje pięć minut wykorzystali siatkarze z Gdańska, a naprawdę to 70 minut, bo tyle im było potrzebne, by wygrać z gospodarzami sobotniego meczu. Wygrać myślą i precyzją, bo tak w skrócie można podsumować sobotnie spotkanie.

Już pierwsze piłki nie wróżyły nic dobrego dla szczecińskich siatkarzy. Gdańszczanie stawiali szczelny blok, przez który nie mógł się przedostać Emil Wysocki, czy Mateusz Sylla, którzy jak już zdołali przebić piłkę na przeciwną stronę, to lądowała ona poza linią końcową boiska. Po drugiej stronie siatki skutecznie punktowali Mateusz Sypniewski i Andrzej Skórski, a w bloku prym wiedli Michał Pałubicki i Maciej Smoktunowicz. Wprowadzenie na boisko Dawida Migdalskiego za Mateusza Sylla i Łukasza Jakowczyka za Emila Wysockiego nie pomogło. Po ataku z prawego skrzydła Andrzeja Skórskiego gdańszczanom brakowało jednego oczka, by wygrać seta. Szczecinianom, broniącym się zawzięcie przed przegraną, udało się nawet wygrać trzy piłki. Blok Michała Pałubickiego i Macieja Smoktunowicza na Pawle Kolcu postawił jednak kropkę nad „i” w pierwszym secie.



Ożywiona gra szczecińskich siatkarzy przeciągnęła się na partię drugą. Zagrywka Pawła Kolca sprawiła początkowo trochę kłopotu przyjezdnym, a po pojedynczym bloku Konrada Paśnika na Macieju Smoktunowiczu było już 6:2. Gdańszczanie jednak powoli odrabiali stratę punktową. Różnica dwupunktowa z przewagą dla gospodarzy utrzymywała się do stanu 13:11. Po bloku Michała Pałubickiego na Dawidzie Migdalskim doszło do wyrównania w secie 14:14. Po kolejnym remisie, tym razem po 17, na prowadzenie wyszli siatkarze GTS-u, które utrzymali je już do samego końca. Tym razem seta zakończył atakując z drugiej linii Mateusz Sypniewski.

Trzecia odsłona była prawie lustrzanym odbiciem pierwszej partii. Po bloku Michała Pałubickiego na Łukaszu Jakowczyku było już 0:2. Po chwili szczecinianie przegrywali już 3:6 i 5:8. Po kolejnej nieudanej próbie przedarcia się przez gdański blok, trener Andrzej Winiarczyk zmienił na ataku Łukasza Jakowczyka, wprowadzając znowu na boisko Emila Wysockiego. Szczecinianie byli blisko wyrównania punktów w secie. Nie udało się. Gdańszczanie odskoczyli na cztery oczka i zmiana na środku po szczecińskiej stronie (na boisko wszedł Rafał Kordaś za Konrada Paśnika), na niewiele się zdała. Po autowym ataku Pawła Kolca padła odpowiedź z drugiej strony siatki – z lewego skrzydła zaatakował Andrzej Skórski i zakończył mecz.

Kolejne spotkanie szczecińscy siatkarze rozegrają w Rewalu, gdzie podejmować będą AZS Zielona Góra.

KS Rewalskie Morze Bałtyk Szczecin – GTS Gdańsk 0:3

(22:25, 23:25, 21:25)

Składy drużyn:

Morze Bałtyk Szczecin: T. Cichosz, Wysocki, Paśnik, Streich, Kolec, Sylla, Ł. Cichosz (l) oraz Jakowczyk, Migdalski, Kordaś

GTS Gdańsk: Pałubicki, Smoktumowicz, Szczypczyk, Sypniewski, Piaseczny, Skórski, Rudziński (l)

Zobacz również:

Zobacz również wyniki 1. grupy II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2006-10-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved