Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Płomień Sosnowiec liderem w I lidze mężczyzn

Płomień Sosnowiec liderem w I lidze mężczyzn

W 3. kolejce I ligi, Płomień Sosnowiec pokonał uznawanych za faworytów, zawodników z Nysy. Było to zarazem drugie zwycięstwo gospodarzy, którzy z sześcioma punktami są liderami.

Jeszcze w poprzednim sezonie kibice popularnych Kazików, mogli oglądać swoich ulubieńców w starciach z najlepszymi zespołami Polskiej Ligi Siatkówki, tak teraz do Sosnowca zawitała I liga. Jednak nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, bowiem tak grających podopiecznych trenera Mirosława Zawieracza dawno nie było im dane oglądać.

I tak początek tego spotkania nie ułożył się po myśli podopiecznych trenera Romana Palacza, bowiem pierwszy punkt po ataku z lewego skrzydła zdobył Jakub Łomacz, a w kolejnej akcji goście nie poradzili sobie z przyjęciem zagrywki Łukasza Jurkojća, tym samym przegrywając 0:2. Ataki ze środka Dariusza Szulika czy Grzegorza Kosoka, blok Rafała Legienia na Marcinie Koźlu przyczyniły się do wzrostu tej przewagi do 4 punktów. Nysanie popełnili wiele błędów własnych, m.in. w przyjęciu, co uniemożliwiło rozgrywającemu Peterowi Turiańskiemu poprawną wystawę. Błędy te przyczyniły się do bardzo dobrej postawy gospodarzy w bloku, którą odczuł m.in. Arkadiusz Olejniczak. Podopieczni trenera Miroslawa Zawieracza od drugiej połowy seta sukcesywnie powiększali zdobycz punktową, nie pozwalając ekipie AZS choć przez chwilę uwierzyć, iż są w stanie odnieść zwycięstwo w tej partii. W końcówce ponownie dwa błędy Nysan – na początku przejście linii przez Martina Vlka, później atak w siatkę Arkadiusza Olejniczaka, dokończyły dzieła i sosnowieccy zawodnicy zwycięsko schodzili na przerwę techniczną.



Druga partia spotkania do połowy seta przebiegała dość wyrównanie. Wprawdzie gospodarze często wychodzili na dwupunktowe prowadzenie, szybko je tracąc. Po obu stronach siatki w ataku brylowali Jakub Łomacz i Marcin Kozioł. Przy stanie 11:12 gospodarze bardzo dobrze zagrali blokiem, powstrzymując Arkadiusza Olejniczaka, rozpoczynając tym samym budowę punktowej przewagi. As Marcina Grygiela i na tablicy wyników widnieje już 16:11. Goście nie potrafili powstrzymać ataków Jakuba Łomacza, sami nie mogąc przebić się przez szczelny blok Kazików. Przy stanie 17:23 Grzegorz Kosok atakiem ze środka wywalczył piłkę setową, którą wykorzystał z prawego skrzydła Marcin Grygiel. Tym samym podopieczni trenera Mirosława Zawieracza prowadzili już 2:0.

Kolejny set spotkania sosnowiczanie rozpoczęli od mocnego uderzenia, szybko zdobywając 4 punkty, gdy w polu zagrywki pojawił się Łukasz Jurkojć. Pomimo, iż trener Roman Palacz starał się jeszcze zmienić obraz gry, wprowadzając na parkiet Adriana Kuriana i Daniela Wilka, to jednak na nic to się zdało. Gospodarze zmotywowani zwycięstwem w poprzedniej kolejce nad niedawnym swoim rywalem w barażach – zespołem z Piły, nie zamierzali odpuścić. Ponownie bardzo dobrze w tym spotkaniu blokiem zagrał Dariusz Szulik, zatrzymując Martina Vlka. Po autowym ataku Daniela Wilka, gospodarze uzyskali piłkę meczową, którą tym razem z lewego skrzydła skończył Rafał Legień, zwyciężając 25:11, a tym samym 3:0.

Podsumowując to spotkanie należy podkreślić bardzo dobrą postawę gospodarzy, którzy już dawno nie prezentowali takiego poziomu gry. Szczególnie dobrze spisywał się Dariusz Szulik, natomiast po stronie AZS’u Nysa należy pochwalić Martina Vlka. Już w następnej kolejce oba zespoły czeka poważny sprawdzian, bowiem Płomień zmierzy się na wyjeździe z Energetykiem Jaworzno, a Nysanie podejmują Jokera Piłę.

Płomień Sosnowiec – AZS Nysa 3:0 (25:17, 25:19, 25:11)

Płomień Sosnowiec SA: Grygiel, Kosok, Łomacz, Szulik, Jurkojć, Legień, Stańczak (libero).

AZS PWSZ Nysa: Kozioł, Vlk, Nowak, Turiańsky, Grabolus, Olejniczak, Kryś (libero) oraz Szabelski.

Zobacz również:

I liga mężczyzn – tabela i wyniki

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2006-10-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved