Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > O sukces będzie bardzo trudno

O sukces będzie bardzo trudno

Po "złotkach" zostało tylko wspomnienie. Nie ma już trenera Andrzeja Niemczyka, nie ma także gwiazd tamtej drużyny i dlatego o sukces w mistrzostwach świata będzie bardzo trudno. Pierwszy mecz z Kenią 31 października.

Trener Ireneusz Kłos będzie przyglądał się swoim siatkarkom podczas pobytu w Chinach, gdzie przewidziano kilka spotkań sparingowych w drodze do Japonii. W 13-osobowej kadrze kilka zawodniczek miało ostatnio kontuzje, więc trener zostawia sobie pole manewru do ostatniej chwili. Z jednej będzie musiał zrezygnować.

Dwukrotne mistrzynie Europy mają w grupie, oprócz Kenii, Koreę Południową, Tajwan, Kostarykę i Japonię. Cztery drużyny awansują do dalszej fazy rozgrywek i przeniosą się z Tokio do Nagoi. Tam dołączą do nich cztery zespoły z grupy D, gdzie grają Egipt, Kuba, Peru, Włochy, Turcja oraz Serbia i Czarnogóra. Kłos powiedział przed odlotem do Chin, że nie wyobraża sobie, by Polek w Nagoi zabrakło: – Byłaby to moja największa życiowa porażka.



Faktycznie trudno przypuszczać, by polski zespół nie wziął pierwszej, łatwej przeszkody, lecz później zaczną się schody. Kłos stawia sobie za cel zajęcie miejsc 5. – 12., ale to może być zbyt trudne zadanie. A pomyśleć, że jeszcze przed rokiem, po zdobyciu w Zagrzebiu drugiego złotego medalu mistrzostw Europy, Dorota Świeniewicz, najlepsza zawodniczka tej imprezy, mówiła, że w takiej formie Polki mogą walczyć skutecznie z najlepszymi na świecie.

Świeniewicz spodziewa się dziecka i nie ma jej w kadrze. W Japonii zabraknie też innej gwiazdy Małgorzaty Glinki. Podczas turnieju Grand Prix w Chinach pokłóciła się z trenerem Niemczykiem i zrezygnowała z występów w reprezentacji. Nie będzie również dwukrotnej mistrzyni Europy Agaty Mróz – ma znane od dawna kłopoty zdrowotne. A Kłos przypomina jeszcze o kontuzjach (na szczęście już zaleczonych) Katarzyny Skowrońskiej i Marii Liktoras oraz o bólach, na które wciąż skarży się Milena Rosner. Trener jakby już dyskretnie fundował sobie alibi.

Zespół pozbawiony największych gwiazd ma niewiele wspólnego z drużyną, która wygrywała mistrzostwa Europy. Warto mieć tego świadomość i nie oczekiwać zbyt wiele.

źródło: Rzeczpospolita

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2006-10-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved