Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Tym razem Mostostal

PP: Tym razem Mostostal

W drugim zaległym spotkaniu grupy pierwszej Pucharu Polski mężczyzn, Mostostal Kędzierzyn-Koźle pokonał w Bełchatowie drużynę mistrza Polski. Był to rewanż za wczorajszą porażkę.

Kompletną metamorfozę przeszli siatkarze Andrzeja Kubackiego w ciągu ostatniej nocy i dziś zaprezentowali się jako waleczny i konsekwentny zespół. Wiele razy wspominał szkoleniowiec Mostostalu, że ważna będzie zagrywka, a dziś Eugen Bakumovski ustalił dzięki niej przebieg pierwszej partii. Dobrze serwowali również Konrad Małecki i Marcel Gromadowski. Do normalnej dyspozycji powrócili Bakumovski i Małecki, nienagannie przyjmował Mierzejewski, środkowi kończyli większość piłek i udanie stawiali blok. Mostostalowcy nie zagrali co prawda nic więcej poza to do czego przyzwyczaili swoich kibiców, ale dziś wystarczyło to w zupełności na podopiecznych Daniele Castelaniego, którzy nie prezentowali się już tak okazale jak wczoraj.

Początek pierwszej partii był remisowy i dopiero zagrywki Eugena Bakumovskiego ustaliły przewagę kędzierzynian (8:11). W ataku punktowali Damian Domonik i Marcin Nowak, do których w ciemno wystawiał Petr Zapletal, gdyż dysponował perfekcyjnym przyjęciem. Ostatecznie gospodarze skapitulowali, mając na koncie 16 punktów.



Podobnie wyglądała druga odsłona (1:5, 8:16). W końcówce jeszcze Marcin Nowak zablokował na środku Paniączyka, a Bakumovski skończył kontrę, czym jeszcze zwiększył dużą przewagę. I chociaż atak Paniączyka przedłużył jeszcze szanse Skry, to Marcin Nowak zakończył tę partię, ustalając wynik na 15:25.

Gdy kibice Mostostalu liczyli, że trzecia partia będzie tylko formalnością do walki zerwali się gospodarze. Na początku Paweł Zatorski, który wczoraj grał na libero, zaskoczył siatkarzy gości swoją zagrywką. Chwilę później Eugen Bakumovski nadział się na blok rywala i było już 7:6. I chociaż za chwilę Eugen odpłacił się rywalowi tym samym, to gdy zaczął serwować Paniączyk w szeregach Mostostalu zapanował chaos. Marcel Gromadowski zaatakował w blok i w siatkę, a kontrę skończył Krzysztof Stelmach, co dało rezultat 13:9. Przy zagrywce Marcela Gromadowskiego dwa ataki skończył Konrad Małecki, który też zablokował Pawła Maciejewicza i kędzierzynianie tracili już tylko dwa punkty. Chwilę później w polu zagrywki królował Konrad Małecki, a kontry kończył Eugen Bakumovski, doprowadzając do remisu (17:17). W końcówce „obudził się” niewidoczny do tego momentu Marcel Gromadowski i skończył pięć ataków dając zwycięstwo naszym siatkarzom (25:22).

W pełni zrehabilitowali się za wczorajszą nienajlepszą postawę Mostostalowcy prezentując, to do czego zdążyli już nas przyzwyczaić w meczach sparingowych. Role się zmieniły i świetnie serwujących Michała Chadałę i Bartka Neroja zastąpili Eugen Bakumovski i Konrad Małecki. Tym razem to kędzierzynianie zaprezentowali poukładaną siatkówkę od przyjęcia, przez rozegranie, aż po atak, w którym z dobrej strony pokazali się również środkowi.

Po tym zwycięstwie siatkarze Mostostalu objęli pozycję lidera w swojej grupie.

Skra Bełchatów – Mostostal Kędzierzyn-Koźle 0:3 (16:25, 15:25, 23:25)

Zobacz również:

Wyniki i tabela gr. 1 Pucharu Polski mężczyzn

źródło: mosto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Więcej artykułów z dnia :
2006-10-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved