Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Podsumowanie 2. kolejki I ligi kobiet

Podsumowanie 2. kolejki I ligi kobiet

fot. archiwum

Za nami druga kolejka spotkań zaplecza ekstraklasy kobiet. Zanotowano jedną niespodziankę. Pozostałe mecze zakończyły się wygraną faworytów, choć kibice w Dąbrowie Górniczej i Krakowie spodziewali się zapewne większych emocji.

Po dwóch kolejkach pozycja lidera w tabeli nie jest dla nikogo wielkim zaskoczeniem. W tzw. „czubie” tabeli SMS Sosnowiec i na pewno nieoczekiwanie UMKS Łańcut. Choć ta pierwsza drużyna początki sezonu zawsze miała dość dobre to o drużynie z Łańcuta trudno tak mówić. Być może podopieczne Romana Murdzy chcą zawojować rozgrywki pierwszoligowe i tak, jak kiedyś ich koledzy z Rzeszowa, awansować do elity najlepszych drużyn w kraju i tam pozostać na dłużej.

 

TS Wisła Kraków – SPS Politechnika Cz-wa 3:0



(25:15, 25:19, 25:17)

Ten mecz zapowiadał się bardzo emocjonująco. Jednak widać emocji i woli walki akademiczkom z Częstochowy zabrakło. Wisła zdeklasowała rywala i po małej zadyszce w pierwszym meczu rozpoczęła swój marsz do LSK. Cała drużyna z grodu Kraka wypadła rewelacyjnie, choć największe uznanie należy się Magdzie Piątek, która nie dość, że każdy ze swoich ataków skończyła to jeszcze straszyła rywalki niezwykle trudną i dokładną zagrywką. SPS nie postawił żadnego oporu i przegrał w bardzo kiepskim stylu. Dużo, zatem pracy przed sztabem szkoleniowym Politechniki Częstochowskiej i samymi zawodniczkami.

Więcej o meczu


 

Sokół Chorzów – Chemik Police 3:0

(25:16; 25:22, 25:10)

To był mecz jak mówi się w żargonie piłkarskim do jednej bramki. Obie ekipy zdziesiątkowane chorobami i kontuzjami zawodniczek, wystąpiły w bardzo rezerwowych składach. Niestety w drużynie z Chorzowa trudno znaleźć rezerwy i sztab szkoleniowy Sokoła musiał desygnować do gry nawet nie w pełni zdrowe zawodniczki. A to wszystko za sprawą bardzo krótkiej ławki rezerwowej. W Chemiku też tragedia, bo tak można określić fakt, iż na rozegraniu grała zawodniczka na codzień grająca jako libero. W tej sytuacji Sokół okazał się zdecydowanie silniejszy i mocniejszy od klubu z Polic. Ale i gospodyniom w drugiej partii zdarzyła się chwila dekoncentracji. Natomiast już w trzeciej wgniotły rywala w boisko. Styl nie był najlepszy, ale liczą się zdobyte przez nas trzy punkty – powiedziała po meczu Monika Konsek.

Więcej o meczu


 

Legionovia Legionowo – UMKS Łańcut 0:3

(18:25, 15:25, 21:25)

To miał być jeden z ciekawszych meczów tej kolejki. Jednak kibice zebrani w hali Legionovi bardzo się zawiedli. Po jednostronnym pojedynku wygrały podopieczne Romana Murdzy. Mecz pokazał, zatem iż nowa siła wyrosła w pierwszej lidze. Po dwóch wygranych z Politechnika Częstochowską zespół z Łańcuta jest na trzecim miejscu. A przed trenerem Legionovi Agatą Jung jeszcze wiele pracy. I choć zespół rozegrał dopiero jeden mecz w lidze to styl, w jakim poległ z UMKS mocno zastanawia. Być może już w następnej kolejce wszystko wróci do normy.

Więcej o meczu


 

SMS Sosnowiec – TPS Rumia 3:1

(25:15, 25:10, 21:25, 27:25)

Prawdziwy dreszczowiec w Sosnowcu. Uczennice Szkoły Mistrzostwa sportowego po dwóch wygranych setach sobotniego pojedynku w zasadzie pewne zwycięstwa wychodziły na boisko. Jednak już w trzecim lepsze okazały się rywalki z Rumi. Czwarty set był bardzo wyrównany, a walka w końcówce seta toczyła się na przewagi. Mało brakowało, aby sosnowieccy kibice oglądali tie-break. Sosnowiczanki jednak skończyły dwie ostatnie piłki i wygrywały ku uciesze kibiców. Zatem dobre dwie kolejki w wykonaniu SMS –u , nieco gorsze w wykonaniu ekipy z Rumii. Jednak rumianki nie raz już pokazywały, że wygrać potrafią z każdym.


 

Start Łódź – Skra Bełchatów 1:3

(25:18, 15:25, 23:25, 21:25)

Po przegranej łodzianek w kiepskim stylu w Rumii, raczej nic wielkiego nie można byłoby się po nich spodziewać w meczu z renomowaną Skrą. Bełchatowianki mocniejsze kadrowo miały ogromne problemy z pokonaniem gospodyń. Jednak mimo przegranego pierwszego seta przyjezdne pokazały swoją wartość w następnych partiach. Skra wygrała, choć nie bez trudu, co pozwala stwierdzić, że młodość i ambicja łodzianek może jeszcze wiele zwojować w lidze.


 

MMKS Dąbrowa Górnicza – Piast Szczecin 3:0

(25:20, 25:22, 25:21)

To miał być prawdziwy dreszczowiec. Spotkanie spadkowicza z LSK i drużyny, która jeszcze niedawno o awans do ekstraklasy kobiet walczyła. Kibice zebrani w hali Centrum zapewne spodziewali się bardziej wyrównanego i dramatycznego spotkania. Jednak jak się okazało Piast był tylko tłem dla podopiecznych trenera Kawki. MMKS wygrał bez straty punktu i to można uznać jako jedną z niespodzianek tej kolejki. Szczecinianki nie postawiły żadnego oporu i bez walki oddały ten mecz.

Więcej o meczu


 

KSZO Ostrowiec Świętokrzyski pauzował

 

Zobacz również:

Wyniki i tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2006-10-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved