Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > TS Wisła Enion Kraków – SPS Politechnika Częstochowa 3:0

TS Wisła Enion Kraków – SPS Politechnika Częstochowa 3:0

fot. archiwum

Spotkanie między dwiema drużynami, które wygrały swoje pierwsze mecze w tym sezonie zapowiadało się dość ciekawie. Jednak jedna z drużyn wyraźnie udowodniła swoją wyższość, nie pozostawiając złudzeń co do tego, kto jest lepszy i kto myśli poważnie o awansie do LSK.

Cały mecz zaczął się od bardzo długiej i ciekawej akcji, zakończonej skutecznym atakiem przez zawodniczkę z Częstochowy, Dorotę Malinowską . Częstochowianki dorównywały kroku krakowiankom tylko przez pierwsze kilka piłek, do czasu, gdy na zagrywce w drużynie Białej Gwiazdy pojawiła się Magdalena Piątek . Zdobyła punkt bezpośrednio z zagrywki, później po jej zagrywce w aut zaatakowała zawodniczka z Częstochowy, Edyta Węcławek i Wiślaczki uciekły przeciwniczkom na dwa punkty. Później różnica tylko się powiększała. Podopieczne trenera Ryszarda Litwina bardzo skutecznie atakowały, natomiast właśnie skuteczności brakowało w najważniejszych momentach częstochowiankom. Wyraźnie wygranego seta przez zespół Wisły Enion zakończyła Paulina Olszewska , atakując świetnie ze skrzydła.

 

Drugi set również rozpoczęły od zdobycia punktu zawodniczki z Częstochowy. Jednak i tym razem zdołały walczyć z wiślaczkami niezbyt długo, mianowicie tylko do stanu 7:7, kiedy to kolejno wspomniana już Paulina Olszewska skutecznie wykończyła akcję ze skrzydła i częstochowianka, Marzena Nieczypołowska zaatakowała w aut. Tak, jak w poprzednim secie, podopieczne Ryszarda Litwina, nie pozwoliły przeciwniczkom odrobić strat i systematycznie grały coraz lepiej, górowały nad przeciwniczkami doświadczeniem i sprytem, co złożyło się na wyraźną wygraną również w tym secie.



 

Po poprzednich dwóch setach tylko największy optymista spośród kibiców zespołu SPS Politechnika Częstochowa mógł liczyć na chociażby nawiązanie walki przez jego ulubienice. I niestety zawiódłby się i to ogromnie. Już pierwsze 6 akcji (wszystkie wygrane przez Wisłę) pokazało, że jeśli zachowają koncentrację, to krakowianki nie będą miały najmniejszych problemów ze spokojnym wygraniem tego meczu. Nie pomogły zmiany w drużynie gości, nadal widać było wyraźną różnicę w poziomie granej siatkówki przez oba zespoły. Wisła grała spokojnie, dokładnie i dojrzale, natomiast SPS próbował, ale miał problemy z przebiciem się przez wysoki blok zawodniczek z Grodu Kraka. Ostatnią piłkę meczu skończyła Paulina Olszewska.

 

Ci, którzy liczyli na wyrównany pojedynek pełen pięknych akcji, na pewno zawiedli się tego wieczora. SPS pokazał niewiele udanych akcji, za to Wisła potwierdziła aspiracje do awansu i jeśli utrzymają dalej taką formę, to w przyszłym sezonie wróci do Krakowa ekstraklasa siatkarska. Cały zespól gospodyń zagrał świetnie, ale szczególne uznanie należy się Magdalenie Piątek, która kończyła w zasadzie każdy atak i bardzo utrudniała przeciwniczkom grę, serwując niezwykle mocno i dokładnie.

 

TS Wisła Enion Kraków – SPS Politechnika Częstochowa 3:0

(25:15, 25:19, 25:17)

 

Wisła: Surma, Mróz, Śliwa, Olszewska, Sikora, Piątek, Targosz(l) oraz Przybyło

SPS Politechnika: Pietroczuk, Nieczyporowska, Węcławek, Kasprzyk, Malinowska, Solska, Kędzia (l) oraz wchodziła Cupisz

 

Zobacz również:

Wyniki spotkań drugiej kolejki I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2006-10-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved