Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Drugie zwycięstwo Politechniki nad PZU AZS Olsztyn

PP: Drugie zwycięstwo Politechniki nad PZU AZS Olsztyn

Politechnika Warszawska wygrała swój drugi mecz z PZU AZS Olsztyn w fazie grupowej Pucharu Polski. Podobnie jak wczoraj „Inżynierowie” z Warszawy potrzebowali trzech setów by pokonać rywala.

Drugi mecz fazy grupowej Pucharu Polski w Giżycku lepiej rozpoczęli, jak wczoraj, zawodnicy z Warszawy. AZS Politechnika Warszawska dalej miał bardzo szczelny i szybki blok. Po nieporozumieniu w zespole PZU AZS Pavel Chudik zdobył asa serwisowego. Piotr Lipiński sporo rozgrywał do Sinana Cem Tanika, który nie mógł przebić się przez warszawski mur. Politechnika doskonale broniła się. Po 10 minutach było już 2:8. Bardzo dobrze bronił i starał się młody środkowy olsztyńskiego zespołu Tomasz Stańczuk. W dalszym ciągu nie widać było formy Tanika, który nie był w stanie odebrać zagrywki Radosława Rybaka. Nie widać było dużej poprawy w olsztyńskim zespole. Politechnika wygrywała ośmioma punktami, kiedy trener Ireneusz Mazur poprosił o czas. Dobry mecz wciąż rozgrywał Tomasz Stańczuk, którego niemal każdy atak kończył się kolejnym cennym oczkiem. AZS Warszawa wciąż skutecznie blokowała. Przy stanie 14:22 na zagrywkę wszedł Kubiak, jednak zmarował swoją szansę. Seta zakończył Lipiński, który nie zdołał przebić piłki przy serwisie.

Drugą odsłonę również lepiej zaczęli goście. Nie dawali przebić sobie piłki na swoją stronę. Jednak mecz był już bardziej wyrównany. Piorunująco zaserwował Michał Ruciak, który przyczynił się do zdobycia trzech punktów z rzędu. Po asie serwisowym AZS Olsztyn pierwszy raz w meczu wyszedł na prowadzenie. Chwilę później o czas poprosił trener Krzysztof Felczak. Po przerwie Wieczorek przerwał passę olsztynian. Przewaga PZU AZS nie trwała długo. Po skutecznym ataku Marka Siebecka stan w meczu znów się wyrównał. Od tego czasu obie drużyny grały równo, punkt za punkt. Pojedynczym blokiem popisał się doskonale grający Stańczuk. Atomowo zaserwował po raz kolejny Michał Ruciak. Dominowała dobra gra obydwu zespołów, jednak minimalnie lepsza była Politechnika. Po ataku Tomasza Drzyzgi, przy stanie 19:22 trener Ireneusz Mazur ponownie wziął czas dla PZU AZS. Widać było zdenerwowanie na twarzach olsztynian. Drugą odsłonę zakończył Radosław Rybak atakując prosto w klatkę piersiową Ruciaka.



Trzeci set to nareszcie równa gra na poziomie PLS. Jednak w dalszym ciągu olsztynianie mieli nieszczelny blok. Przy remisie 8:8 Tanik zdobył asa serwisowego, jednak drugą zagrywkę niestety popsuł. Coraz lepiej funkcjonował potrójny blok PZU AZS. Punktem skończył się kolejny atak Stańczuka. Pięknie z drugiej linii zaatakował Michał Ruciak i ponownie mieliśmy remis – 13:13. Politechnika zaczęła się gubić, a AZS Olsztyn odzyskał pewność siebie. Po niedokładnej wystawce Piotra Lipińskiego Tomek Stańczuk zaatakował w aut. Nerwowa końcówka w obydwu drużynach dała się we znaki. Akademicy robili wiele prostych błędów. Przewaga warszawian utrzymała się do końca i po wyrównanym trzecim secie AZS PW wygrywa drugi mecz w Giżycku.

Podsumowując, AZS Warszawa rozegrał lepsze mecze od PZU AZS. Warszawiacy nie popełniali tak wielu błędów jak przeciwnicy i posiadali szczelny blok. W olsztyńskim zespole nie było też Pawła Kucińskiego, który ma poważne problemy z łąkotką. Dziś z dobrej strony pokazał się Tomek Stańczuk, który rozegrał bardzo dobry mecz. Olsztyńskich kibiców na pewno martwi postawa Sinana Cem Tanika, który nie czuje się na siłach. Kolejny znakomity mecz rozegrał były akademik z Olsztyna – Mark Siebeck. Możemy spodziewać się jego coraz lepszej gry w sezonie PLS. W akcji nie zobaczyliśmy też Wojciecha Jurkiewicza, który wciąż narzeka na problemy z żołądkiem. W drużynie olsztyńskiej wyraźnie widać brak doświadczenia libero Artura Jacyszyna. Ciężko będzie zgrać drużynę w 2 tygodnie po powrocie reprezentantów. Jednak czas pokaże. Na razie można powiedzieć jedno – sezon powinien być ciekawy.

PZU AZS Olsztyn – J.W. Construction AZS Politechnika Warszawska 0:3

(15:25, 22:25, 23:25)

Składy:

PZU AZS Olsztyn: Lipiński, Ruciak, Czarnowski, Stańczuk, Papke, Tanik, Jacyszyn (libero) oraz Kubiak

AZS Politechnika: Chudik, Rybak, Drzyzga, Siebeck, Kowalczyk, Wieczorek Maciejewicz (libero) oraz Łomacz

Po meczu powiedzieli:

Sinan Cem Tanik (PZU AZS Olsztyn): Nie graliśmy dziś dobrze. Nie potrafiliśmy zagrać tak, jak wcześniej. Trenujemy teraz bardzo ciężko, być może to zmęczenie. Mamy wysokie ambicje, chcemy zdobyć mistrza Polski. Takie mecze traktujemy też jako trening, czekamy na mecze PLS, wtedy pokażemy na co nas stać. Nie było też Pawła Kucińskiego, który złapał kontuzję nogi. Także Czarnowski ma problemy zdrowotne. Mamy wielu brakujących zawodników, za których grali młodzi zmiennicy, którzy nie są jeszcze w stanie grać z najlepszymi graczami w Polsce. Tak więc mamy powody, żeby nie grać najlepiej. Osobiście nie mogłem się skoncentrować przez te dwa dni, stąd moja słaba gra. Nasi przeciwnicy są w kompletnym składzie, są w stanie grać o Puchar Polski. My niestety na razie nie. Bardzo mi się podoba atmosfera w zespole. Lubię z nimi trenować. Szczególnie z trenerem. Wie, co podowiedzieć, co doradzić. Ale niestety nikt nie jest idealny. Siatkówka jest sportem zespołowym, w którym każdy musi się rozumieć. Ale i ja, i Ty i zawodnicy popełniamy błędy, jesteśmy tylko ludźmi. Jeśli ktoś zrobi coś nie tak, nie powinniśmy na siebie krzyczeć, ale podnieść na duchu, powiedzieć, że będzie lepiej. AZS jest „słodką” drużyną, wszyscy się lubią, szanują i jesteśmy jedną zgraną paką.

Radosław Rybak (AZS Politechnika Warszawa): Cały czas się zgrywamy, próbujemy się porozumiewać na boisku. Jeszcze nie jest tak jak byśmy chcieli, ale powoli małymi kroczkami idzie to do przodu. Będziemy starali się pokonać AZS Olsztyn także w PLS, jeśli utrzymamy taką formę. Jest to możliwe, jednak będą w dużo lepszym składzie, tutaj grają chłopcy jeszcze niedoświadczeni Myślę, że będą groźni, ale będzie to drużyna zbliżona umiejętnościami do nas. Najsilniejszą ekipę ma chyba Skra Bełchatów, a reszta gra na równym poziomie, więc wszystko jest możliwe Co do mojej formy, nie narzekam, a myślę, że reprezentacja Polski to zbyt duże wyzwanie dla mnie.

Ireneusz Mazur (trener PZU AZS Olsztyn): Dlaczego przegraliśmy? Bo Politechnika była lepsza! Nie było Pawła Kucińskiego, który ma problem z łąkotką, która przyblokowała mu kolano, w efekcie nie może poprawnie funkcjonować. Być może będzie konieczna operacja. Co do Marka Siebecka – on sam podjął taką decyzję, jest dorosłym człowiekiem, przeszedł do Politechniki – a że jest uzdolnionym graczem – gra bardzo dobrze. Nie mogę mówić o formie zawodnika, którzy przyjechał do nas 3 tygodnie temu. Jest to jego pierwszy wyjazd za granicę, ma prawo być już zmęczony. Patrzę na niego bardziej pod kątem jego adaptacji i przygotowania się do sezonu. Skład może być jeszcze całkiem inny, więc sprawdzam wszystkich, także Sinana, na jakiej pozycji czuje się najlepiej. Dwa tygodnie po powrocie kadrowiczów zaczyna się liga. Wiem, że to mało czasu, ale co ja zrobię? Co to mi daje? Ja mogę stwierdzić fakt. Ale do kogo mam mieć pretensje? Do Pana Boga mam się modlić? Będziemy starali się to jak najszybciej nadrobić.

Krzysztof Felczak (trener J.W. Construction AZS Politechniki Warszawskiej): Cieszymy się z drugiego zwycięstwa, tym bardziej, że odniesionego w stosunku 3-0. Zagrał trochę inny skład, ponieważ wczoraj urazu nabawił się Szulc. Piotrek nie został wpisany do protokołu, na jego miejscu pojawił się Tomek Drzyzga i cieszę się, że na boisku dobrze się zaprezentował. Zagrał Radek Rybak – skutecznie i dobrze przez cale spotkanie. Wojtek Jurkiewicz mimo zabiegów masażysty odczuwal wczorajsze skutki zatrucia i postanowiliśmy, że lepiej będzie jak nie zagra. Wracamy zatem do Warszawy zadowoleni z wyniku..

Zobacz również:

Wyniki i tabela gr. 2 Pucharu Polski mężczyzn

źródło: inf. własna, siatkowka.azspw.pl

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Więcej artykułów z dnia :
2006-10-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved