Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Trójgłos w sprawie kar dla zawodniczek

Trójgłos w sprawie kar dla zawodniczek

Wszyscy czekają na decyzję PZPS w sprawie ewentualnych kar za odmowę gry w reprezentacji dla Małgorzaty Glinki i Anny Barańskiej. Głos w tej sprawie zabrali Paweł Papke, Mirosław Przedpełski i Ryszard Bosek.

Jestem zdumiony tym, że komuś przyszedł do głowy pomysł, by karać Gosię i Ankę – mówi były siatkarz reprezentacji Polski, Paweł Papke. – Tym bardziej się dziwię, że z wnioskiem wystąpił Waldemar Wspaniały – mój były trener, którego bardzo lubię i szanuję. Każdy człowiek jest wolny, a gra w reprezentacji nie jest jego obowiązkiem. Jeśli Glinkę rzeczywiście ukarzą, to jestem pewny, że więcej w drużynie narodowej nie zagra, a i tak gęsta atmosfera wokół żeńskiej kadry jeszcze się popsuje. Przecież to nie problem wystawić lewe L4. Każdy lekarz klubowy zrobi coś takiego, ale nie o to chodzi. Gosia postawiła sprawę uczciwie – mentalnie i fizycznie nie czuje się na siłach godnie reprezentowac barw narodowych. I o czym tu więcej dyskutować? Jeśli graczom stworzy się optymalne warunki przygotowań, jeśli będzie sprzęt, ubezpieczenia zdrowotne, dobra opieka lekarska i – co tu dużo kryć – pieniądze, wtedy nikt, kto jest zdrowy i nie ma kłopotów osobistych, nie zrezygnuje z gry w reprezentacji. Bo to wielki zaszczyt, honor, ale i szansa na wypromowanie się i podniesienie swoich zarobków w klubie.

Jakieś kary powinny być, choć mam wątpliwości czy bardzo surowe. Raczej nie byłbym zwolennikiem dyskwalifikacji, ale nie chcę wpływać na decyzję Wydziału Dyscypliny – zaznacza prezes PZPS, Mirosław Przedpełski. – Przyjeżdżając na reprezentację, ma się z tego pewne profity, ale przyjmuje się na siebie także pewne obowiązki i zobowiązania. Jeśli zawodniczka czy zawodnik odmówi gry w kadrze przed rozpoczęciem przygotowań, tak jak było z Papkem czy Gierczyńskim, to nie ma sprawy. Ale odchodzenie w trakcie sezonu, bez podania powodu, nie jest w porządku. Mam nadzieję, że Gosia i Ania stawią się w związku i przedstawią badania lekarskie. Bo jedynym usprawiedliwieniem może być teraz ich zły stan zdrowia.



Zmuszanie kogoś do gry w kadrze nie ma najmniejszego sensu – uważa były trener kadry, Ryszard Bosek. – Nawet z najlepszego zawodnika będzie więcej szkody niż pożytku, jeśli będzie grał pod przymusem. Jako trener od każdego siatkarza wymagam maksimum wysiłku i zaangażowania, a ktoś trenujący z łaski, nie jest mi do niczego potrzebny. Nie znam argumentów Glinki i Barańskiej. Tę pierwszą zrozumieć łatwiej, drugiej powinno zależeć na grze z orzełkiem. Ale i tak akceptuję ich decyzję. Ustawa mówiąca o tym, że gra w kadrze to obowiązek jest bezsensowna. Ja grałem w reprezentacji, bo to był wielki zaszczyt. Każdy zawodnik jest profesjonalistą i odpowiada za swoje decyzje i każdy może powiedzieć reprezentacji „nie”, nawet bez powodu. Czy nie obawiam się, że przy takim podejściu rozpadnie się reprezentacja? Jeśli zawodnikom stworzy się odpowiednie warunki pracy, to nikt przy zdrowych zmysłach nie odejdzie. Chyba, że będzie kontuzjowany.

Wypowiedzi zebrał Kamil Drąg – Przegląd Sportowy

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2006-10-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved