Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Siatkarze Pronaru Hajnówka przed drugim meczem w 1. lidze

Siatkarze Pronaru Hajnówka przed drugim meczem w 1. lidze

Po udanym początku rozgrywek I ligi, Pronar Hajnówka zaprezentuje się w sobotę o godz. 18:00 przed własną publicznością. Rywalem hajnowian będzie drużyna Bzury Ozorków.

Na razie ciężko mówić o udanym początku, bo na wstępne oceny trzeba jeszcze poczekać – mówi po inauguracyjnym zwycięstwie w Bielsku-Białej środkowy z Hajnówki, Łukasz Babińczuk. – Rozegrajmy chociaż cztery spotkania. Na razie wygraliśmy jeden mecz z nieszczególnie trudnym przeciwnikiem.

Do Hajnówki przyjeżdża Bzura Ozorków, dla której będzie to pierwsze spotkanie w sezonie, bo jej mecz sprzed tygodnia musiał być przełożony (z uwagi na grę rezerw Skry Bełchatów w Pucharze Polski). Goście mają porównywalny skład, do tego z poprzednich rozgrywek, kiedy bronili się przed spadkiem do II ligi. Karierę zakończył doświadczony Tomasz Wojciechowski, a Kamil Kacprzak odszedł do Chemika Bydgoszcz. W ich miejsce do Ozorkowa ściągnięto: przyjmującego Damiana Parkitnego, który specjalizuje się w „plażówce”, a na hali w poprzednim sezonie reprezentował w I lidze Energetyka Jaworzno, oraz środkowego Krzysztofa Domagałę i libero Sławomira Krypela, którzy w poprzednim sezonie przyczynili się do awansu na zaplecze ekstraklasy SPS-u Zduńska Wola.



Skład Bzury nie może powalać, ale to dopiero początek ligi, kiedy nie ma jeszcze na tyle ustabilizowanej formy, by wyrokować coś przed meczem – mówi Babińczuk. – Normalnie powinniśmy wyjść na boisko, zagrać swoje i wygrać. Ale w tamtym sezonie też mieliśmy skład na każdej pozycji lepszy, a dwukrotnie przegraliśmy i tylko wyszedł wstyd.

Bzura pokonała wtedy Pronar: 3:1 u siebie i 3:2 w Hajnówce. To były te mecze, które zdecydowały, że później zabrakło punktów do czwartej pozycji w tabeli, gwarantującej udział w play off o awans.

Mieliśmy więcej wpadek, ale te zdarzają się najlepszym, co potwierdziło zwycięstwo Polaków w Chorzowie nad Portugalią – komentuje Łukasz Babińczuk. – Z tego, co pamiętam, to fatalnie zagraliśmy w Ozorkowie, bo w Hajnówce to rywale wypadli po prostu nieźle. Na pewno nie nabawiliśmy się przez to kompleksów. Trzeba wyjść na boisko i potwierdzić, kto jest mocniejszy. Jestem optymistą.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2006-10-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved