Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Przed meczami Jadaru Radom z AZS Częstochowa

Przed meczami Jadaru Radom z AZS Częstochowa

Siatkarze Jadaru w drugiej kolejce Pucharu Polski podejmują w Radomiu silny kadrowo Wkręt-Met Domex AZS Częstochowa. Faworytem konfrontacji są siatkarze przyjezdni.

Znany w świecie holenderski trener Arie Cornelis „Harry” Brokking, trzech siatkarzy z kadry USA oraz byli reprezentanci Polski w podstawowym składzie – to wystarczające argumenty, aby zdać sobie sprawę, że do Radomia przyjeżdża bardzo silny zespół Polskiej Ligi Siatkówki. Na ile jest mocny, zweryfikuje zapewne liga, ale w Częstochowie przed sezonem mówi się znów głośno o zdobyciu medalu.

Przed rozgrywkami Pucharu Polski Brooking postanowił, że nie skorzysta z przywileju automatycznego awansu do finałowej ósemki rozgrywek, co gwarantował mu regulamin. Wprowadził więc do drużyny wszystkich kadrowiczów, argumentując decyzje potrzebą jej zgrywania. – Nie będziemy mieli wiele okazji, by przed ligą grać pełnym składem, więc ten okres traktujemy bardzo poważnie, angażując wszystkich zawodników. Taki cel mieliśmy zresztą w spotkaniach z Politechniką Warszawa i podobnie będzie w Radomiu – podkreślił drugi trener AZS-u Radosław Panas. Akademicy do Radomia przyjadą już w piątek i to w najsilniejszym składzie. Niewykluczone, że przeciwko Jadarowi zagra również reprezentacyjny libero Piotr Gacek. – Puchar jest naszym celem, więc poważnie traktujemy mecz z beniaminkiem z Radomia – dodał szkoleniowiec.



Z pewnością na sukces w meczu z akademikami liczą też kibice, działacze i zawodnicy Jadaru, ale wszyscy zdają sobie sprawę, że będzie go odnieść niezwykle trudno. Oba zespoły grały już przeciwko sobie w okresie przygotowawczym i górą byli rywale. Jest więc okazja do rewanżu.

Po powrocie z Olsztyna z ekipy radomskiej napływały niepokojące wieści. Do kontuzjowanych Krzysztofa Niedzieli, Marcina Kocika i Mykoly Karzova dołączyli chorzy Sebastian Pęcherz, Wojciech Żaliński i Arkadiusz Terlecki. Na szczęście u drugiej trójki siatkarzy infekcja szybko minęła, więc wszyscy już trenują. Gorzej wygląda temat powrotu na parkiet Niedzieli. Siatkarz przeszedł cykl badań specjalistycznych, z których wynika, że uraz barku nie jest aż tak poważny, jak sądzono. Wymaga jednak dłuższej rehabilitacji, która znów potrwa około trzech tygodni. Wcześniej powinien dołączyć do drużyny Karzov, który jest po artroskopii kolana. Z kolei Kocik odczuwał ponownie bóle pleców. Uczestniczy już w zajęciach, ale ma indywidualny cykl zajęć.

Skład drużyny radomskiej jest ogromną niewiadomą. Trenera Luksa i zespół czeka na pewno trudne zadanie, bo problemy kadrowe w znacznym stopniu ograniczają pełne pole manewru. – Aby cokolwiek ugrać z AZS-em, musimy zagrać na maksimum zaangażowania. Dobrze by było odrzucić przeciwnika od siatki. To taki siatkarski kanon, ale rzutujący na przebieg gry – podpowiada asystent trenera Mariusz Wiktorowicz.

Nie jesteśmy ligowymi krezusami. Wiemy doskonale, że w lidze są od nas zespoły silniejsze – mówi trener Jadaru, Dariusz Luks. – Pomijając szereg obiektywnych trudności kadrowych, zrobimy wszystko, aby kibice siatkówki w Radomiu, dla których przecież gramy, zobaczyli dobre widowisko. W meczu z AZS-em czeka nas trudne zadanie, bo rywal ma w swoim składzie kilku dobrze wyszkolonych zawodników preferujących szybką grę. W drugim meczu w Olsztynie były już symptomy lepszej organizacji gry. Postaramy się skutecznie utrudnić rywalowi rozgrywanie akcji kombinacyjnych, ale i my musimy zagrać najlepiej, jak umiemy.

Weekendowe mecze Pucharu Polski z AZS Częstochowa rozegrane zostaną w hali Politechniki Radomskiej.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Więcej artykułów z dnia :
2006-10-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved