Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > „Złotka” nie pojadą w Bieszczady

„Złotka” nie pojadą w Bieszczady

- Proponowaliśmy, że pokażemy naszym siatkarkom okolice, ale usłyszeliśmy, że nie mają na to czasu. Może znajdą chwilę na spacer po Sanoku we wtorek - mówi Wojciech Pajestka z komitetu organizacyjnego meczów Polska - Niemcy.

W Sanoku nie przebrzmiały jeszcze echa pucharowego zwycięstwa piłkarzy Stali z Legią Warszawa, a miasto żyło już towarzyskimi meczami reprezentacji siatkarek. Wczoraj na trybunach hali „Arena” siedziało i stało 4 tysiące fanów siatkówki z całego regionu. Atmosfera sportowego święta panowała przed „Areną” kilka godzin przed meczem.

Spodziewaliśmy się tak dużego zainteresowania kibiców. Na poniedziałkowy mecz bilety rozeszły się bardzo szybko. Są jeszcze na wtorkowe spotkanie, które podobnie, jak poniedziałkowe rozpocznie się o godz. 20. Można je kupić w kasach Domu Sportu znajdującego się obok Areny – informuje Wojciech Pajestka.



Nie było jakichś problemów – twierdzi Pajestka. – Koszty? Nie mogę ich zdradzić, ale zapewniam, że były one niewspółmierne do promocji naszego miasta. Mecze transmituje na żywo stacja Polsat. O organizację tych spotkań starały się inne miasta, ale my jesteśmy ich gospodarzami i z tej roli chcemy wywiązać się najlepiej, jak potrafimy. W hali położyliśmy specjalną wykładzinę Teraflex wypożyczoną z PZPS.

Wczoraj rano obie reprezentacje, przygotowujące się do wyjazdu na mistrzostwa świata do Japonii według ścisłego harmonogramu (pewnie dlatego nie miały czasu na rekonesans po Bieszczadach), miały zajęcia w siłowni. Potem trenowały w Arenie.

Nasza drużyna jest zakwaterowana w hotelu „Alta” w Brzozowie, a Niemki w Sanluksie w Sanoku – zdradził Pajestka. – Zależy nam, aby obie wywiozły z Sanoka najlepsze wrażenia.

To niecodzienni, ale sympatyczni goście. Mają do dyspozycji pokoje m.in. z internetem. Wszystko jest w porządku. Nie ma żadnych problemów. Oni są zadowoleni, my także – informuje Tadeusz Zygarowicz, własciciel firmy „Alta”.

Towarzyski dwumecz z mocnymi Niemkami jest ostatnim sprawdzianem „Złotek” przed wyjazdem do Chin, gdzie będą kontynuować przygotowania do mistrzostw świata.

Wczoraj na obiad „Złotka” zajadały się w brzozowskim hotelu kurczakiem po chińsku, zestawem surówek i żurkiem z jajkiem. A jak wieczorem grały z Niemkami, o tym jutro, bo mecz zakończył się po zamknięciu tego numeru Nowin.

źródło: Dziennik Nowiny

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2006-10-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved