Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Przed meczami „Złotek” w Sanoku

Przed meczami „Złotek” w Sanoku

W poniedziałek i wtorek siatkarki rozegrają towarzyski dwumecz, który będzie ostatnim sprawdzianem "Złotek" przed wyjazdem do Chin, gdzie będą kontynuować przygotowania do mistrzostw świata.

Od niedzieli żeńskie reprezentacje Polski i Niemiec przebywają w Sanoku. Spotkania cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Już po kilku godzinach wolnej sprzedaży wszystkie bilety na dzisiejszy mecz zostały sprzedane. – Jest jeszcze trochę wejściówek na wtorkowy rewanż, które można nabyć w Domu Sportowca „Błonie”, obok Areny Sanok – mówi Wojciech Pajestka, członek komitetu organizacyjnego.

Podopieczne trenera Ireneusza Kłosa przed przyjazdem do Sanoka przebywały na zgrupowaniu w Kędzierzynie-Koźlu, gdzie rozegrały dwa mecze sparingowe. W piątek „Złotka” po zaciętym boju pokonały wicemistrza Rosji Zariecze Odincowo 3:2, a dzień później bez większych kłopotów zwyciężyły w meczu z siódmym zespół ligi rosyjskiej Tulicą Tułamasz Tuła 3:0.



Po zamieszaniu z trenerem Andrzejem Niemczykiem i Małgorzatą Glinką wydawało się, że reprezentacja w spokoju rozpocznie przygotowania do mistrzostw świata w Japonii, które rozpoczynają się za trzy tygodnie. Nic z tego.

W czwartek Złotka spotkały się na kolejnym zgrupowaniu w Kędzierzynie. Zabrakło powołanych do szerokiej kadry na mundial Glinki i Anny Barańskiej. Działacze Polskiego Związku Piłki Siatkowej zapowiadali, że zrobią wszystko, by przynajmniej Glinka pomogła drużynie. Ich zabiegi na nic się zdały, najlepsza polska siatkarka definitywnie zrezygnowała z występów w reprezentacji, ostatnio nie odbiera nawet telefonów od ludzi ze sztabu szkoleniowego. Podobnie jest z Barańską, ta jednak usprawiedliwia swoją nieobecność chorobą migdałków.

Waldemar Wspaniały, trener koordynator reprezentacji, a także wiceprezes PZPS, zapowiedział, że wobec zawodniczek wyciągnięte zostaną konsekwencje. Trudno się jednak spodziewać, by obie nagle zmieniły zdanie i dołączyły do reprezentacji.

Ale to nie koniec kłopotów dwukrotnych mistrzyń Europy, a przede wszystkim trenera Ireneusza Kłosa. W piątek i sobotę jego zespół rozegrał dwa – zwycięskie – sparingi z zespołami rosyjskiej ekstraklasy. Selekcjoner ma jednak wiele zmartwień. Anna Podolec narzeka na kontuzjowane kolano, Milena Rosner ma kłopoty z barkiem, a Agacie Mróz zalecono kilka dni odpoczynku.

Damy im wolne, nie ma innego wyjścia – mówi Kłos. – Urazy i choroby wynikają z tego, że nie mamy zmienniczek. A musimy się sprawdzać, bo jeszcze tylko dwa mecze towarzyskie i jedziemy do Azji. Właściwie mam tylko kłopot z dwiema pozycjami w 12-osobowym składzie. Na Glinkę i Barańską już nie liczę. Miały czas, by podjąć decyzję, teraz nawet nie chcą rozmawiać. Co dalej z nimi, zdecyduje PZPS, nie ja.

W niedzielę nasze siatkarki udały się w podróż do Sanoka, po drodze zatrzymując się jeszcze w Krakowie, gdzie pozowały do zdjęć, które zostaną wykorzystane w kalendarzu przeznaczonym na cele charytatywne. Nasza reprezentacja została zakwaterowana w jednym z hoteli w Brzozowie (20 km od Sanoka) i późnym wieczorem uczestniczyła w zajęciach na siłowni. Niemki w Sanoku zameldowały się również w niedzielę. O godz. 12 specjalnie podstawionym autobusem ruszyły w drogę z lotniska w Katowicach i wieczorem przeprowadziły jedne zajęcia na parkiecie.

Hala widowiskowo-sportowa w Sanoku jest przygotowana na przyjęcie „Złotek”. Od piątku trwały prace montażowe parkietu i specjalnej wykładziny Teraflex. – Wszystko jest dopięte na ostatni guzik – zapewnił Marian Kurasz, wiceburmistrz Sanoka, przewodniczący komitetu organizacyjnego. – Teraz liczymy na wspaniały doping publiczności i atmosferę, która pozytywnie wpisze się w sportową historię Sanoka – dodał.

Choć w pojedynkach z Niemkami wynik nie będzie najważniejszy, emocji z pewnością nie zabraknie. – Reprezentacja Niemiec, podobnie jak my, znajduje się w czołówce drużyn europejskich. Po ostatnich bezpośrednich pojedynkach trudno wskazać faworyta, bo raz wygrywamy my, raz one – przyznał Waldemar Wspaniały, wiceprezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej i jednocześnie koordynator kadry siatkarek.

Wszyscy jesteśmy trochę stremowani, bo takie mecze nie zdarzają się często. Mamy jednak nadzieję, że kilkumiesięczny trud włożony w organizację tego widowiska sprawi, że impreza zakończy się sukcesem – stwierdził Pajestka. Poniedziałkowy i wtorkowy pojedynek rozpocznie się o godz. 20 (transmisję przeprowadzi Polsat Sport). Kibice będą wpuszczani na Arenę od godz. 18.30.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet, rozgrywki towarzyskie

Więcej artykułów z dnia :
2006-10-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved