Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Avia Świdnik – Gwardia Wrocław dwa razy 1:3

PP: Avia Świdnik – Gwardia Wrocław dwa razy 1:3

W pierwszych meczach fazy grupowej Pucharu Polski siatkarze I-ligowej Avii nie sprostali występującej w Polskiej Lidze Siatkówki Gwardii Wrocław. Świdniczanie dwukrotnie przegrali u siebie po 1:3.

Drużyna trenera Krzysztofa Lemieszka trafiła do grupy III, gdzie oprócz niej i wrocławian znalazły się zespoły Jastrzębskiego Węgla i Resovii Rzeszów, także z ekstraklasy. Na tym etapie rozgrywek rywalizuje 12 zespołów podzielonych na trzy grupy. Zakończy się on 12 listopada i zostaną wyłonieni ćwierćfinaliści. Niezależnie od miejsca zajętego w tabeli awans zapewnią sobie drużyny, które do 19-osobowych kadr swoich państw na mistrzostwa świata w Japonii dadzą co najmniej trzech zawodników. Warto dodać, że Avia jest jednym z dwóch I-ligowców (drugim są rezerwy Skry Bełchatów), który zdołał awansować do tego etapu rozgrywek.

Sobotnie spotkanie było bardzo zacięte. Pierwszy set zaczął się od wyniku 1:0 dla gospodarzy i było to ostatnie prowadzenie świdniczan w tej partii, choć końcówka była bardzo emocjonująca, a punkt przesądzający o wygranej był wynikiem prostego błędu gospodarzy, których przy stanie 23:24 kiwnął Bartosz Janeczek.



Drugi set miał podobny przebieg, ale tym razem Avia prowadziła do połowy tej partii, a w końcówce, kiedy goście wygrywali 24:22, znowu popełniła prosty błąd. Tym razem to świdniczanie próbowali kiwnąć gości.

Kolejna partia toczyła się pod dyktando gospodarzy, którzy dobrze grali w bloku – Bartosz Węgrzyn, Wojciech Pawłowski i Mariusz Kowalski, a także w przyjęciu i w rezultacie wygrali seta do 18. Czwarty set był równie zacięty jak dwa pierwsze. Wprawdzie goście wygrywali już 20:16, ale ambitna pogoń sprawiła, że po ataku Pawłowskiego przewaga stopniała do jednego punktu (23:24). Świdniczanie nie ustrzegli się błędów i po dwóch akcjach Martina Sopki Gwardia wygrała 26:24. – Wynik nie zadawala, ale gra była dobra – mówił po tym meczu trener Lemieszek. – O naszej porażce przesądziły proste błędy w obronie, popełnione przez nas w końcówkach. Generalnie dobrze funkcjonowało przyjęcie i blok. Natomiast naszą zagrywkę podciął nieco dobry odbiór Gwardii.

Podobnego zdania był szkoleniowiec wrocławian Jacek Grabowski. – Avia popełniła więcej błędów – przyznał. – Jednak szczęście zwykle sprzyja lepszym i nam ono sprzyjało. Muszę powiedzieć, że świdniczanie są zespołem poukładanym i dobrze prowadzonym. Może on jeszcze w Pucharze sprawić niejedną niespodziankę. A ciężkiej przeprawy to ja się tutaj spodziewałem i uczulałem zespół, że w Świdniku nie będzie lekko.

W drugim meczu, który także zakończył się wynikiem 1:3, dominacja gości była już bardziej widoczna. Avia wygrała drugiego seta, ale najbardziej zacięta była trzecia partia. Gwardia okazała się w niej lepsza, wygrywając 25:22. Potem z gospodarzy jakby zeszło powietrze. W czwartym secie goście prowadzili już 24:15, ale wtedy aż trzema asami z rzędu popisał się Jakub Kaźmierski i ostatecznie partia zakończyła się wygraną wrocławian 25:18.

Avia Świdnik – Gwardia Wrocław 1:3 (23:25, 22:25, 25:18, 24:26)

Avia Świdnik – Gwardia Wrocław 1:3 (16:25, 25:20, 22:25, 18:25)

Składy zespołów:

Avia: Ogonowski, Kowalski, Żurek, Kaźmierski, Węgrzyn, Pawłowski, Guz (libero) oraz Gorzkiewicz, Jarosz, Bogusz, Komorowski, Rejowski.

Gwardia: Krupnik, Januszkiewicz, Dudkiewicz, Janeczek, Gulczyński, Sopko, Szymczak (libero) oraz Jastrzębski, Marciniak, Ciesielski.

Zobacz również:

Wyniki i tabela gr. 3 Pucharu Polski mężczyzn

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Więcej artykułów z dnia :
2006-10-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved