Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Centrostal Bydgoszcz wygrał turniej Bogatynia Cup

Centrostal Bydgoszcz wygrał turniej Bogatynia Cup

W finałowym meczu turnieju Bogatynia Cup, Centrostal Focus Park Bydgoszcz pokonał Gwardię Wrocław 3-2. Trzecie miejsce zajęli goście z Rosji - Zarenczje Odincowo.

Rozłożone urządzenia do przekazu sygnału telewizyjnego świadczyły o tym, że w Bogatyni nadszedł dzień finałów. W pierwszym spotkaniu zmierzyły się zespoły Zarenczja Odińcowo i Nafty Gaz Piła.

Mecz o 3. miejsce



Oba zespoły przystąpiły do meczu w najsilniejszych aktualnych składach, a Zarenczje chciało koniecznie wziąć rewanż za wczorajszą porażkę z Naftą 0-3. Jednak nie było to zadanie łatwe bowiem od początku pierwszego seta trwała zażarta walka punkt za punkt do stanu 9:9. Ze zdobyciem 9. punktu wiąże się zabawna sytuacja, w której atak nafciarki skutecznie zablokowała 2 metrowa Natalia Melnikova…stojąc na parkiecie. Od tego momentu wicemistrzynie Polski znów „zapomniały” jak się gra w piłkę siatkową na wysokim poziomie i przegrały tą partię 19:25.

Jednakże na początku drugiej partii Nafta grała już bardzo dobrze, trener Rosjanek mógł się mocno obawiać, że z Bogatyni wyjedzie bez zwycięstwa. Wysokie prowadzenie podopiecznych Jerzego Matlaka 15:7 czy 17:10 nic dobrego gościom nie wróżyło. W kolejnych akcjach Nafta jednak „stanęła” a koszmarne przyjęcie zagrywki pozbawiało nafciarki kolejnych punktów. W kontrze „szalała” czarnoskóra Santos a po chwili rezultat był 18:18. Od tego momentu Nafta znów ruszyła do boju a przy remisach 20:20 i 25:25 obie drużyny stwarzały ciekawe widowisko. Wystarczyło jednak asowe zagranie Eugenii Zagorets i atak w aut Bednarek, aby to znów pilanki schodziły z parkietu pokonane. 25:27 dla Zarenczja i 2-0 prowadzenie Rosjanek w meczu.

Trzeci set Nafta „skserowała”, bowiem prowadząc wysoko w tej partii pozwoliła znów się dogonić tym razem przy 14-stym punkcie, 14:14. trener Matlak nie mógł uwierzyć, że to możliwe, aby tak słabo przyjmować zagrywkę. Wiele asów szczególnie Ksany Lewczenko potwierdziło niemoc w tym działaniu w grze wicemistrzyń Polski. Po remisie znów zawodniczki z Wielkopolski jakby chciały nadrobić zaległości punktowe, co tylko dobrze wpłynęło na obraz widowiska, gdyż zbierająca się publiczność na mecz finałowy nawet parę razy oklaskiwało pilanki. Set trzeci kończą jednak skutecznie Rosjanki kolejnym asem i szczelnym blokiem wygrywając ostatecznie 25:19, a całym spotkaniu 3-0. Udał się rewanż Zareczja i zespół ten zajął 3, miejsce w Bogatynia Cup.

Zarenczje Odińcowo – Nafta Gaz Piła 3:0 (25;19, 27:25, 25:19)

Nafta: B. Strządała, A. Chojnacka, A. Kosmatka, A. Manikowska, A. Bednarek, I. Starzyńska, M. Kuehn (L) oraz K. Michalkiewicz, J. Jackson.

Zarenczje: T. Gorszkova, N. Melnikova, T. Santos, O. Fateeva, X. Levczenko, E. Zagorets, E. Ganshina (L) oraz A. Moisenko, O. Savitskaja, A. Artamonova.


Mecz o 1. miejsce

Najsilniejsze składy desygnowali do gry obaj trenerzy również w meczu finałowym. Centrostal po bardzo dobrym spotkaniu pokonał silne Zareczje, ale i Gwardia grała na tym turnieju bardzo dobrze. Widowisko zapowiadało się bardzo emocjonujące i takie było.

Gwardia rozpoczęła z wysokiego „C” i po kilkunastu akcjach prowadziła 12:5. Znakomicie grały w tym czasie wrocławianki a as Bogusi Barańskiej na Kuligowskiej czy skuteczny blok Szkudlarek i Rojkovej mógł podciąć „skrzydła” zawodniczkom z Bydgoszczy. Próbowała jeszcze walczyć w tej partii Karolina Ciaszkiewicz, ale przewaga „gospodyń” (Gwardia była współorganizatorem imprezy – przyp. red.) była zbyt duża. Ostatecznie partię skończyła Daniela Rojkova asem serwisowym podkreślającym jej bardzo dobry występ w tym secie. 25:17 dla Gwardii.

Niedobrze dla wrocławianek zaczął się set drugi bowiem skuteczna do tej pory Rojkova od razu została zatrzymana podwójnym blokiem. W następnych akcjach Centrostal był jeszcze lepszy i pewnie prowadził 6:3, ale w tym momencie seta bydgoszczanki popełniły dwa błędy i Gwardia znów była blisko rywala. Set bardzo się podobał licznie zgromadzonej publiczności, która sprawiedliwie nagradzała oklaskami obie strony. Wydawałoby się, że Gwardia i tą partię rozstrzygnie na swoją korzyść po efektownym bloku Szkudlarek/Haładyn na Karolinie Ciaszkiewicz, 18:17. Ale tym razem doświadczone zawodniczki Centrostalu nie pozwoliły na popisy wrocławskiej młodzieży i właśnie Ciaszkiewicz z koleżankami „wydarły” tego seta Gwardii poprzez skuteczne kontrataki. 25:20 dla Centrostalu. W meczu stan 1:1.

Set trzeci to dalsze ‘natarcie” Centrostalu, 6:2 dla Kujawsko-Pomorskiego. Dopiero atak Katarzyny Mroczkowskiej przełamuje dobrą passę bydgoszczanek. Za chwilę po dobrych akcjach Centrostalu Trener Rafał Błaszczyk musiał zmienić Rojkovą, gdyż nie skończyła kilku ataków, w jej miejsce weszła Joanna Koprowska, 8:4 dla siatkarek Piotra Makowskiego. Przy zdobyciu 12-go punktu dla „gości” widzowie oglądali najpiękniejszą akcję turnieju, w której było wiele zagrań na najwyższym siatkarskim poziomi, ostatecznie Ewa Kowalkowska kończąc tą wymianę podkreśliła swój dobrą grę w tej partii. Z wyniku 21:15 czy 23:18 (dla Bydgoszczy) niewiele da się zrobić w dzisiejszej siatkówce i wobec tego siatkarki Gwardii dzielnie się broniąc do końca musiały uznać wyższość rywalek w tej odsłonie przegrywając ją 19:25.

Wydawało się zgromadzonym kibicom, że jest już po meczu, gdy w czwartej partii Centrostal prowadził już 5:0. Ale trochę słabszych momentów w grze Ewy Kowalkowskiej i dobre ataki Joanny Koprowskiej obudziły nadzieje tych osób, które wspierały Gwardię Wrocław, 6:3 dla Centrostalu. W kolejnych akcjach Gwardia radziła sobie coraz lepiej m. in. „łapiąc” w bloku do tej pory bardzo skuteczną Kowalkowską. As Bogusi Barańskiej doprowadził do jeszcze lepszej pozycji punktowej Gwardii, by po chwili na tablicy wyników pokazał się pierwszy remis w tej partii, 11:11. Pięknym działaniem w bloku popisały się za chwilę gwardzistki, bowiem blokowały na „skrzydłach” trzykrotnie, by wreszcie „złapać” za czwartym razem skutecznie, 16:14 dla Gwardii. Wynik 20:15 dla wrocławianek świadczyłby o znacznej przewadze 6. drużyny LSK. Nic bardziej mylnego, dwa skuteczne bloki bydgoszczanek oraz as Kuligowskiej dało rezultat już znacznie lepszy dla „gości”, 21:19. Centrostal grał coraz lepiej i w pewnym momencie wyszedł na prowadzenie 23:22, wtedy zimną krwią popisała się Marta Haładyn kończąc akcję przy drugim odbiciu. Decydujące dwie akcje seta to skuteczny blok Mroczkowska/Koprowska na Ciaszkiewicz oraz Kontra Mroczkowskiej, po której sędzia spotkania ogłosił przerwę przed tie-breakiem. 25:23 dla Gwardii.

Od początku seta piątego oba zespoły nie mogły „przełamać” przeciwnika. Ze strony Gwardii znakomicie grała Ola Krzos, która wybroniła ataki Ewy Kowalkowskiej, ale po chwili wynik był korzystniejszy dla bydgoszczanek, 9:7. Atak Joanny Koprowskiej i trudna zagrywka Rojkovej, która weszła za Szkudlarek na zagrywkę, przyniosły efekt w postaci wyniku 9:9. W tym momencie seta Rojkova zagrywa w aut i od tej chwili znów Centrostal ustawiał się w korzystniejszej sytuacji, 9:10. W zespole z Bydgoszczy są świetne atakujące, ale jedną z najlepszych jest wychowanka Gwardii Karolina Ciaszkiewicz, która nie dała szans swym „koleżankom” z za siatki w kolejnych dwóch akcjach. Swoje dołożyła Kuligowska i dla Gwardii sytuacja w piątym secie nie rozwijała się pomyślnie. Ostatecznie Alicja Szajek kończy ten set i spotkanie, 15:10 dla Bydgoszczy. Centrostal wygrał 3-2 a brawa otrzymali zarówno zwycięscy tego finałowego pojedynku, jak i przegrani. Obie strony na uznanie w oczach kibiców zapracowały bardzo ciężko.

Gwardia Wrocław – Centrostal Focus Park Bydgoszcz 2:3

(25:17, 20:25, 19:25, 25:23, 10:15)

Gwardia: K. Mroczkowska, W. Szkudlarek, M. Haładyn, P. Gomułka, B. Barańska, D. Rojkova, A. Krzos (L) oraz J. Koprowska, M. Lubera.

Centrostal: K. Ciaszkiewicz, J. Kuligowska, , A. Liniarska, M. Nacz., E. Kowalkowska, D. Lesniewicz (L) oraz J. Łunkiewicz, M. Weder A. Szajek.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2006-10-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved