Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > UMKS Łańcut – SPS Politechnika Częstochowska 2:3

UMKS Łańcut – SPS Politechnika Częstochowska 2:3

fot. archiwum

Meczem z SPS-em Politechniką Częstochowa siatkarki UMKS-u Łańcut zainaugurowały sezon ligowy 2006/2007. Mecz był wyrównany, a o zwycięstwie decydował tie-break.

Przed rozpoczęciem sezonu do zespołu UMKS-u dołączyły cztery nowe zawodniczki: Warzocha, Seta, Plebanek oraz Czubek, które swoją grą mają wesprzeć zespół w zmaganiach pierwszoligowych. Zatem nowe zawodniczki, nowy trener i jak się pozniej okazało całkowicie nowy zespół zobaczyli kibice w Łańcucie. A randze meczu może świadczyć obecność na nim prezesa Podkarpackiego Związku Piłki Siatkowej Wiesława Radomskiego.

 

Pierwszy set inaugurującego meczu rozpoczął się od dwupunktowego prowadzenia zawodniczek łańcuckiego UMKS-u. Od początku bardzo dobre zawody rozgrywała Agnieszka Seta. Błędy popełniane przez Częstochowianki, szczególnie w przyjęciu, ułatwiały rozegranie oraz atak. Pierwsza część seta była bardzo wyrównana. Walka toczyła się punkt za punkt do stanu 9:9. Bardzo dobre zagrywki Malinowskiej wyprowadziły zawodniczki Politechniki na czteropunktową przewagę. Obie drużyny zaczęły popełniać błędy w polu zagrywki. Jednak przewaga uzyskana przez drużynę gości wystarczyła im, żeby wygrać tego seta 25:19.



 

Druga odsłona sobotniego spotkania od samego początku przebiegała pod dyktando miejscowego UMKS-u. Świetnie w polu zagrywki spisywała się Małgorzata Plebanek , która dzięki swoim mocnym i precyzyjnym serwom wyprowadziła gospodynie na sześciopunktową przewagę (8:2). Dobrze funkcjonował blok i obrona, a punkty zdobyte po błędach przeciwniczek pozwoliły podopiecznym Romana Murdzy na utrzymanie bezpiecznej przewagi (17:6; 18:11; 21:12). Kapitan zespołu, Monika Bartnicka , dobrze rozdzielała piłki zarówno na skrzydła, jak i na środek siatki. W ataku świetnie, w tym dniu, radziła sobie wspomniana wcześniej Małgorzata Plebanek, a wtórowały jej Seta oraz Katarzyna Czubek . Sytuacja w końcówce tej partii była odbiciem pierwszej, z tym, że znaczne prowadzenie uzyskały łańcucianki i wykorzystując słabą dyspozycję przeciwniczek wygrały seta 25:15.

 

Dobra postawa zawodniczek UMKS-u ożywiła publiczność zasiadającą na trybunach hali MOSiR-u. Początek trzeciej partii był kontynuacją drugiej. Żadna z drużyn ani na chwilę nie odstąpiła od bardzo mocnej, odrzucającej przeciwniczki od siatki zagrywki. Jednak zawodniczki częstochowskiego zespołu popełniały wiele błędów w ataku i przyjęciu, co zostało skrzętnie wykorzystane przez miejscowy zespół. Przy stanie 10:7 o przerwę dla swojego zespołu poprosił trener przyjezdnych Andrzej Solski. W zespole UMKS-u dobrze funkcjonował blok. Od stanu 19:17 inicjatywę przejęły zawodniczki zespołu spod Jasnej Góry. W ataku nie zawodziły skrzydłowe, a punktowe zagrywki na swoim koncie zapisały Magdalena Pietroczuk oraz Magdalena Nieczyporowska . Częstochowianki wykorzystały chwilę przestoju w drużynie UMKS-u, która nie wykorzystała aż siedmiu piłek setowych. Ta partia zakończyła się wynikiem 26:24.

 

Czwarty set rozpoczął się od błędów obu zespołów. Jednak już po chwili na prowadzenie wyszły zawodniczki Politechniki (6:4; 9:6). Po stracie czterech punktów z rzędu trener Roman Murdza, zdecydował się na zmianę rozgrywającej, za Monikę Bartnicką weszła młodziutka Małgorzata Kura , a na pozycji skrzydłowej Małgorzatę Plebanek zmieniła Paula Rauch . UMKS odrobił kilka punktów, jednak nadal przewagę utrzymywał zespół przyjezdnych. W końcówce tej partii doszło do wyrównania. Zawodniczki z Częstochowy zaczęły popełniać błędy w przyjęciu zagrywki, natomiast lepiej w ataku sprawdzały się siatkarki z Łańcuta. Ich dobra postawa doprowadziła je do zwycięstwa w tym secie 25:22.

 

Tie-break był ostatnią szansą na zdobycie trzech punktów łańcucianek w sobotnich zmaganiach z SPS-em. Od samego początku piąty set był bardzo wyrównany. Żaden z zespołów nie odskoczył na więcej niż dwa punkty. Po zmianie stron, w ataku nie radziły sobie zawodniczki UMKS-u. Precyzyjna gra blokiem i w ataku oraz błędy popełniane przez łańcucki UMKS wyprowadziła zespół SPS-u Politechniki Częstochowa na prowadzenie (12:9; 14:10), którego przyjezdne już nie oddały i wygrały 15:11 i cały mecz 3:2.

 

UMKS Łańcut – SPS Politechnika Częstochowska 2:3

(19:25;25:15;24:26;25:22;11:15)

 

UMKS Łańcut: Pusz, Czubek, Bartnicka, Warzocha, Seta, Plebanek oraz Dobosz (l), Kura, Rauch

Trener: Roman Murdza

 

SPS Politechnika Częstochowa: Pietroczuk, Nieczyporowska, Węcławek, Kasprzyk, Malinowska, Solska oraz Kędzia (l), Cupisz

Trener: Andrzej Solski

 

Sędziowie: I Piotr Mięta,II Jan Ciechanowski

źródło: Strefa Siatkówki

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2006-10-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved