Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Beniaminek z Polic poległ w debiucie

Beniaminek z Polic poległ w debiucie

fot. archiwum

Chemik Police na własnym parkiecie uległ ekipie SMS-u Sosnowiec w swoim ligowym debiucie. Wszystkie trzy sety były analogiczne - beniaminek miał szansę na wygrane, ale przegrywał w końcówkach.

Dziewczyny zagrały bojaźliwie. Na początku były tak spanikowane, że nie wiedziały, co się dzieje. Robiłem zmianę, a one schodziły na czas – dziwił się trener Chemika Mariusz Bujek .

 

Przykład zdenerwowania był już na początku meczu. Z prowadzenia 2:0 zrobiło się 2:6. Trener Bujek musiał poprosić o czas. Poskutkowało, bo Chemik odrobił straty. Kiedy set wkraczał w decydująca fazę inicjatywę przejęły sosnowiczanki. Pierwszoplanową rolę odegrała Gabriela Wojtowicz . Dwumetrowa zawodniczka, bez większego wysiłku zdobywała punkty blokiem, a także bezbłędnie kończyła piłki ze środka. To jej SMS zawdzięcza wypracowaną przewagę i ostatecznie wygrany set.



 

Set drugi to loteria. Żadna z ekip nie mogła uzyskać przewagi większej niż dwupunktowa. W końcówce więcej opanowania wykazał jednakk zespół SMS-u i w meczu prowadził 2:0. Policzanki dobrze wiedziały, że trzecia partia jest ostatnią okazją do zrywu. Dużo kłopotów rywalkom mądrą zagrywką – tuż za siatkę – sprawiła Małgorzata Wysocka . Uniemożliwiło to SMS-owi przyśpieszenie gry. Podopieczne Bujka wygrywały 16:13, jednak nie potrafiły powiększyć przewagi, a blok przeciwniak znów funkcjonował bez zarzutu i set zakończył się jak poprzednie.

 

Zżarła nas trema. Mogłyśmy to wygrać, gdyż przeciwniczki nie były o niebo lepsze – stwierdziła Natalia Matusz , przyjmująca Chemika. – W końcówkach nie skończyłyśmy wszystkich piłek, z których mogły być punkty.

 

Chemik Police nie realizował także przedmeczowych założeń taktycznych: miał grać agresywną zagrywką, ale tak się nie stało. Widoczny był brak zgrania z rozgrywającą Aleksandrą Pazderską , która zbyt często dogrywała piłki na lewe skrzydło, co bardzo szybko stało się czytelne dla przyjednych. – Ta dziewczyna trenuje z nami od paru dni. Nie mogę wymagać od niej cudów – usprawiedliwiał Bujek.

 

W składzie SMS-u wyróżniła się Natalia Staniucha (wychowanka Barnima Goleniów), a szkoleniowiec SMS-u Andrzej Urbański nie był do końca zadowolony ze swoich zawodniczek. – Niepotrzebnie dopuściliśmy do tak wyrównanych końcówek. Dziewczyny bały się ryzykować. Gdyby nie szczelny blok, to wynik mógł być całkiem.

 

Chemik Police – SMS PZPS Sosnowiec 0:3 (23:25, 23:25, 23:25)

 

Składy zespołów:

 

Chemik : Matusz, Kwiatkowska, Furmanek, Ostrowska, Pazderska, Bryczkowska oraz Kuchczyńska (libero) – Raczyńska, Wysocka, Staszak-Staszków.

 

SMS PZPS : Staniucha, Gawron, Kaczorowska, Soter, Wojtowicz, Jagodzińska oraz Nowakowska (libero) – Bejga, Duda, Zielińska.

 

Zobacz również :

Wyniki 1. kolejki oraz tabela I ligi kobiet

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2006-10-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved