Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Pavel Chudik: Musimy się jeszcze dotrzeć

Pavel Chudik: Musimy się jeszcze dotrzeć

Grał w lidze słowackiej i austriackiej, ale za najsilniejszą uważa PLS. W Polsce spędził już sześć lat, a na ten sezon przeprowadził się do Warszawy. O swojej nowej drużynie i spotkaniach po latach opowiada Pavel Chudik.

Tomek Tadrała: Jak zostałeś przyjęty w Warszawie?

Pavel Chudik: Bardzo dobrze… Chociaż samo miasto jest dla mnie za duże, nie przepadam za takimi wielkimi aglomeracjami.



Jak układa Ci się współpraca z kolegami?

Pavel Chudik: Trudno mi na tą chwilę cokolwiek mówić. Cała prawda o współpracy i komunikacji na boisku z kolegami wyjdzie kiedy zespół będzie miał kryzys. Na razie nie gramy żadnych ważnych meczów o punkty…

Jaka jest atmosfera w klubie?

Pavel Chudik: Jest bardzo spokojnie. Jeśli chcemy osiągnąć sukces to w klubie musi być dobra współpraca między zarządem, trenerami a zawodnikami. Jeśli nie będzie między tymi trzema ogniwami nici współpracy, trudno będzie osiągnąć wyznaczony cel.

A jaki macie cel?

Pavel Chudik: Na pewno nie być gorszym niż w tamtym sezonie. To jest nasz główny cel. Nie możemy zapominać, że pierwsza czwórka Polskiej Ligi Siatkówki jest naprawdę bardzo mocna.

Ale Politechnika w tym sezonie poczyniła spore wzmocnienia…

Pavel Chudik: Te wzmocnienia są na razie na papierze. Owszem gramy swoimi nazwiskami i marką jaką zdążyliśmy sobie wyrobić ale to nie jest tak, że kupuje się znanych i dobrych zawodników i od razu z nich będzie drużyna. Potrzebujemy czasu aby się ze sobą dotrzeć.

Ponownie na boisku wspólnie zagra ze sobą znana z Jastrzębia para Chudik – Rybak…

Pavel Chudik: Bardzo się cieszę, że mogę ponownie zagrać z Radkiem z jednej drużynie. Bardzo dobrze mi się z nim grało w Jastrzębiu. Od pierwszych naszych meczów w Warszawie widać, że współpraca między nami jest bardzo dobra. Nie musimy się „zgrywać” ze sobą – po prostu znamy się i dobrze ze sobą gramy.

Jakie są Wasze szanse w Pucharze Polski?

Pavel Chudik: Częstochowa i Olsztyn mają w swoich szeregach kadrowiczów, więc i tak zagrają w finale Pucharu Polski. To my z Radomiem będziemy walczyć o miejsce w finale.

Trenujecie ze sobą od półtora miesiąca, Wasza forma nie jest zbyt stabilna

Pavel Chudik: Gramy na razie bardzo nerwowo. W tym tygodniu zastanawialiśmy się z trenerem czego brakuje w naszej grze. W okresie przygotowawczym nie byliśmy jeszcze w pełnym składzie. Prześladuje nas plaga kontuzji. Przygotowania rozpoczęliśmy później niż inne zespoły PLS. Myślę, że było to bardzo dobre posunięcie trenera Felczaka, gdyż w tym sezonie liga będzie bardzo długa a i grania będzie bardzo dużo.

Grałeś na Słowacji, w Austrii i w Polsce, która liga jest najsilniejsza?

Pavel Chudik: Zdecydowanie PLS. Pozostałych lig nie ma co porównywać. W Austrii są dwa zespoły tj. Innsbruck i hotVolley Wiedeń, a pozostałe kluby są odpowiednikiem polskiej I Ligii. Na Słowacji siatkówka także nie stoi na wysokim poziomie. Kilka lat temu rząd ograniczył środki finansowe na sport, a w życiu tak jest, że bez pieniędzy nie da się nic osiągnąć.

W Polsce cały czas jesteś wyróżniającym się zawodnikiem. Nie chciałbyś wrócić do kadry?Pavel Chudik: W reprezentacji grałem przez 10 lat. Dwa lata temu zrezygnowałem z tej przyjemności.

Na własne życzenie?

Pavel Chudik: Tak, na własne życzenie, wraz z ośmioma kolegami po Mistrzostwach Europy w Niemczech zakończyliśmy reprezentacyjną przygodę. To, że zamierzamy odejść ogłosiliśmy jeszcze przed mistrzostwami, jednak nie dlatego żebyśmy się nie czuli… mieliśmy pewne kłopoty z SVF (Słowacki Związek Piłki Siatkowej – przyp. red.), które rozwiązaliśmy w ten sposób, iż podziękowaliśmy za grę w reprezentacji.

Od sześciu lat grasz w Polsce, świetnie znasz polskie realia, jakie są szanse Polaków na listopadowych Mistrzostwach Świata w Japonii?

Pavel Chudik: Trudno mi powiedzieć, gdyż imprezy typu Mistrzostwa Świata czy Europy zależą od formy w jakiej znajdzie się zespół. To jest gra momentu. Zawodnik jak i cały zespół muszą się bardzo dobrze czuć w danym momencie. Różnicą między zespołami światowej klasy, do której należy między innymi Polska, jest tak niewielka, że o zwycięstwie będą decydowały detale. Jeśli Polacy będą w dobrej dyspozycji, to na Mistrzostwach Świata mogą zajść naprawdę bardzo wysoko.

Czy Słowacja ma szansę stać się siatkarską potęgą na świecie i w Europie?

Pavel Chudik: W tym roku nasi chłopcy awansowali do Mistrzostw Europy, co mnie bardzo cieszy. To są młodzi, ambitni chłopcy, którzy jeszcze pokażą na co ich stać. Może spotkamy się na Mistrzostwach Europy i porównamy kto będzie lepszy? (śmiech)

Macie bardzo zdolną młodzież…

Pavel Chudik: Chciałbym aby tak samo było z drużyną seniorską. Różnie w życiu bywa, jeśli jako junior coś się osiągnie, często bywa tak, że takiemu zawodnikowi brakuje konsekwencji a w rezultacie marnuje się naprawdę wielki talent.

Czego Ci życzyć?

Pavel Chudik: Zdrowia

Zatem Pavel, wszystkiego dobrego i wiele zdrowia…

źródło: Strefa Siatkówki

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2006-10-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved