Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Nie chcą puścić Polaka z Verony

Nie chcą puścić Polaka z Verony

Gdy Lorenzo Bernardi sięgał po swój pierwszy wielki sukces - Puchar Włoch w 1986 roku, Zbyszka Bartmana nie było jeszcze na świecie. Największa gwiazda włoskiej siatkówki dziś jest jednym z najlepszych przyjaciół Polaka. Razem grają w klubie Marmi Lanza Verona.

„Wielki Bernardi” był pierwszym, który nie zgadzał się na odejście Zbyszka do drużyny A2 – Edilesse Cavriago.

Poszedł do prezesa i mu to odradzał – zdradza Zbyszek Bartman. – To było miłe, bo Lorenzo to przecież siatkarz 100-lecia. Sukcesy i osiągnięcia tego zawodnika trudno nawet zliczyć. Gdy ktoś taki wstawia się za 19-latkiem, to można się tylko cieszyć.



Ostatecznie Zbyszek pozostał w Weronie.

Chciałem odejść do Cavriago – zdradza Zbyszek. – Tutaj muszę walczyć o miejsce w szóstce, a tam grę miałem już zagwarantowaną. Już nawet byłem spakowany i gotowy do wyjazdu. Ostatecznie zostałem iÉ dostałem tu nawet podwyżkę.

W ubiegłym sezonie rozegrał w barwach Marmi Lanza 14 meczów. W tym pięć razy wychodził w podstawowej szóstce.

Wszyscy się dziwili, że młody przyjmujący i jeszcze z Polski, a tyle gra – uśmiecha się Zbyszek. – Mam nadzieję, że ten sezon nie będzie gorszy. Najbardziej się cieszę, że mogę się uczyć od Lorenzo. Mimo że dzieli nas wielka różnica wieku, w ogóle tego nie odczuwam. Lorenzo zawsze mi pomaga. To jeden z moich najlepszych przyjaciół.

W tym roku Zbyszka ominą mistrzostwa świata w Japonii. Raul Lozano nie powołał go do osiemnastki zawodników, którzy przygotowywać się będą do tej imprezy.

Szkoda, ale swojej szansy poszukam w reprezentacji w przyszłym roku! – zapowiada.

źródło: Super Express

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Więcej artykułów z dnia :
2006-10-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved