Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Zamieszanie przed fazą grupową Pucharu Polski

Zamieszanie przed fazą grupową Pucharu Polski

W sobotę, w Warszawie, meczem o Puchar Polski siatkarze Wkręt-Metu Domex AZS oficjalnie rozpoczynają sezon. Rywalem ekipy z Częstochowy będzie AZS Politechnika Warszawa.

Warszawianie pozyskali przed tym sezonem nie tylko sponsora, ale i kilku nowych zawodników, w tym m.in. dobrze znanego w Częstochowie Wojciecha Jurkiewicza oraz Pavla Chudika i Marka Siebecka. W zespole Politechniki jest jeszcze przecież Radosław Rybak. W tej sytuacji Politechnika to już kandydat do czołowych miejsce w lidze i Pucharze Polski.

Rozgrywki pucharowe w tym sezonie toczą się na zupełnie innych zasadach niż poprzednio. Wszystko przez to, że liga rusza dopiero w grudniu.



W Pucharze Polski uczestniczy 12 zespołów, które podzielono na trzy grupy. Gra się po dwa mecze u siebie i na wyjeździe. Po dwie najlepsze drużyny awansują do kolejnej fazy PP (tam już będą grać systemem pucharowym). Awans wywalczą także dwa najlepsze zespoły z trzecich miejsc. Sprawa nie jest jednak taka prosta. PZPS zdecydował także, że: – …jeżeli w gronie zespołów awansujących nie znajdzie się drużyna, posiadająca w kadrze reprezentacji przygotowującej się do mistrzostw świata trzech zawodników (dotyczy to również obcokrajowców), uzyska ona automatyczny awans.

Czyli bez względu na wyniki w grupie awans do ćwierćfinału częstochowski AZS miałby pewny (w reprezentacji Polski jest Piotr Gacek, a w kadrze USA są Phill Eatherton i Brook Billings, Rileya Salmona nie było w niej ostatnio z powodu kontuzji), pod warunkiem jednak, że w meczach PP żaden z kadrowiczów… nie zagra. O tym punkcie regulaminu PLS poinformował kluby dopiero w czwartek.

Szkoda, że przesłano tę informację dwa dni przed pierwszym meczem – mówi prezes AZS-u SSA, Andrzej Szewiński. – To dużo za późno. Do tego, aby grać bez kadrowiczów, trzeba by się przecież specjalnie przygotować, wprowadzić do zespołu juniorów, inaczej wszystko poukładać.

Zastosujemy się do decyzji PLS-u, ale nie zmienia to naszej oceny, że są one kuriozalne – mówi Zdzisław Grodecki, wiceprezes Jastrzębskiego Węgla, jednego z pięciu klubów, których sprawa dotyczy (pozostałe to PZU, Mostostal, Skra). – Prawdopodobnie zagramy bez kadrowiczów. Mamy swoje cele sportowe, które musimy zrealizować, nie możemy sobie pozwolić na ryzyko. Tylko jak ta decyzja ma się do zadania promowania dyscypliny. Jak pojedziemy na mecz, to kibice rywali chcą zobaczyć nie naszych juniorów, a zawodników, których znają z telewizji.

W częstochowskim klubie w piątek trwała dyskusja, jaką podjąć decyzję, bo Amerykanie jadą do USA w listopadzie i nie będzie ich w czasie, gdy rozgrywane będą dwie ostatnie kolejki Pucharu (z Jaderem w Częstochowie i w Olsztynie z PZU). Do tego Gacek wyjeżdża już we wtorek po meczu w Warszawie i nie wiadomo, kiedy wróci (zależy to od decyzji trenera Raula Lozano).

Uznaliśmy jednak, że gramy w pełnym składzie – mówi drugi trener AZS-u, Radosław Panas. – Trener Brokking stwierdził, że nie w jego stylu byłoby czekanie na awans bez walki. Poza tym nie po to Amerykanie tu przyjeżdżali, żeby siedzieć na ławce. Oni mają grać i zgrywać się z zespołem.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Więcej artykułów z dnia :
2006-10-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved