Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Niemczyk do kadry nie wróci

Niemczyk do kadry nie wróci

Komunikat Polskiego Związku Piłki Siatkowej nie pozostawił najmniejszych wątpliwości. Andrzej Niemczyk już nie jest trenerem reprezentacji, a jego wypowiedzi o ewentualnym powrocie do pracy z kadrą są tylko pobożnymi życzeniami.

„Złotka” prowadzą Ireneusz Kłos i Marian Kardas i tak ma być do mistrzostw świata w Japonii.

Przede wszystkim ja nigdzie się nie wpraszam, nie wpycham na siłę – mówi Andrzej Niemczyk. – Ale skoro dziewczyny chcą, bym wrócił, to byłem gotowy, by znowu pracować z kadrą. Decyzja należała do zarządu. Ja chciałem być tylko fair wobec siatkarek.



Wypowiedzi członków PZPS zdziwiły, a także zabolały trenera Niemczyka, który poczuł się, jakby został spoliczkowany. – Czy nie odebrałem oświadczenia PZPS jak policzka? Może… Trudno mi w tej chwili cokolwiek powiedzieć. W piątek mam spotkanie z prezesem związku, Mirosławem Przedpełskim, i wtedy wiele się wyjaśni. Jeżeli związek nie chce ze mną współpracować, to trudno. Być może niektórym nie podoba się to, że jestem szczery. Niekiedy nawet szczery aż do bólu. I dlatego mogę być już niepotrzebny w związku.

Irek znalazł się w niezręcznej sytuacji – przyznał były trener „Złotek”. – Jest przecież pracownikiem PZPS i musi być w porządku wobec pracodawcy. Ale to przecież ja przygotowywałem Irka do tej pracy i od dawna mówiłem, że kiedyś to on zajmie moje miejsce. Ale wiem, że podczas rozmowy z działaczami, gdy zasugerowałem, aby po mnie kadrę przejął Irek, już odezwały się głosy – co nam Niemczyk będzie narzucał, kto ma być trenerem. A tu chodzi o kontynuację pracy z kadrą. Jeżeli było coś dobrze, a chyba było, to należy to ciągnąć. Nic nikomu nie narzucałem, a tylko proponowałem.

Od pewnego czasu pojawiają się zdania, że to Ireneusz Kłos powinien „odziedziczyć spadek” po Niemczyku i poprowadzić zespół podczas zbliżających się wielkimi krokami Mistrzostw Świata. – Chciałbym widzieć, jak sprawdzi się w tej roli (śmiech). Decyzja nie należy do mnie, ale do związku. Ja wykonałem swoją robotę – kadra była budowana planowo i ostateczny szlif miał być jej nadany w 2008 roku przed igrzyskami w Pekinie. Mam nadzieję, że to, co do tej pory zrobiłem, nie pójdzie na marne.

Artykuł powstał na podstawie rozmowy Pawła Rassek z Super Expressu

źródło: Super Express

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2006-10-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved