Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Pronar Hajnówka przed rozgrywkami I ligi mężczyzn

Pronar Hajnówka przed rozgrywkami I ligi mężczyzn

Zespół z Hajnówki w trzecim sezonie gry w I lidze siatkarzy, który rusza w sobotę, zamierzał walczyć o awans do elity. Tamtej drużyny jednak już nie ma. Jest nowa: trochę młodsza, bardziej wyrównana. - Może być objawieniem rozgrywek - twierdzi Jacek Wesołowski.

W poprzednich rozgrywkach hajnowianie byli bliscy awansu do czołowej czwórki ekip, walczących o awans. Zabrakło im bardzo niewiele, a kto wie, jak wypadliby w play-off. Wydawało się bowiem, że tamten skład nie wykorzystywał w pełni swojego potencjału.

Można było kilka śmiesznych rzeczy jeszcze zrobić – mówił Marek Antoniuk, jeden z twórców ekipy. Ale szybko dodawał: – Chociaż niepotrzebnych od strony organizacyjnej.



Na początku poprzedniego sezonu ekipa popadła w kłopoty finansowe. Po jakimś czasie siatkarzy wsparła firma Pronar (sponsorująca m.in. także białostockie siatkarki) i sytuacja unormowała się. Wypłaty dokonywano na bieżąco, ale niestety, brakowało funduszy na spłatę kilkumiesięcznych zaległości. One stały się kością niezgody, która rozbiła zespół z tamtego sezonu.

Burmistrz Hajnówki (zespół działa przy miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji) znalazł w końcu wyjście z sytuacji, ale zaproponowane rozwiązanie nie spodobało się zawodnikom. Oni nie zamierzali więcej czekać na pieniądze, które powinni mieć na kontach wiele miesięcy wcześniej. Lider ekipy Maciej Wołosz, podstawowy rozgrywający Jacek Malczewski, a na dokładkę Grzegorz Szumielewicz wybrali prężny finansowo GTPS Gorzów Wielkopolski, jednego z faworytów I ligi. Mało tego, bo podstawowy atakujący Krzysztof Hajbowicz skusił się nawet na grę w II lidze w Enerdze Trefl Gdańsk, gdzie też płacą bardzo dobrze.

To niejedyne zmiany, spowodowane zaszłymi kłopotami finansowymi. W cień postanowił odsunąć się Antoniuk. Trenerem został więc Adam Aleksandrowicz, dotychczas podstawowy przyjmujący. Co prawda, dalej jest zgłoszony do rozgrywek, ale: – Kiedy siedzę na ławce, znacznie więcej widzę i lepiej mogę reagować, dokonywać zmian, prosić o przerwę. Chociaż jak będzie potrzeba, wejdę na boisko i pomogę chłopakom.

W składzie posypało się wszystko, prócz środkowych i libero. Trzeba było montować zespół od nowa. Na szczęście Jacek Wesołowski, który od początku współpracował z Antoniukiem, nie poszedł w jego ślady, chociaż i jemu przybyło obowiązków pozasportowych. Pomógł Aleksandowiczowi w kompletowaniu nowego składu. Rozgrywać ma teraz Konrad Woroniecki, dla którego nie starczyło miejsca w przebudowywanym… GTPS-ie. Atakującym będzie Piotr Niemiec, który w niewielkim stopniu, ale jednak, przyczynił się w poprzednim sezonie do awansu Chemika Bydgoszcz do Polskiej Ligi Siatkówki. No i na przyjęciu zagrają: Sebastian Wójcik z Chemika (grał znacznie więcej od Niemca) oraz Maciej Alancewicz z PZU AZS Olsztyn (dziś ma być potwierdzony do gry), który wraca do formy po długim leczeniu kontuzji.

Przyjęcie zagrywki powinniśmy mieć jedno z najlepszych w rozgrywkach – zapewnia Wesołowski, który pytany, czy nie żal mu poprzedniej drużyny, odpowiada: – Żałuję Maćka Wołosza, był niekwestionowanym liderem. Mógłby z powodzeniem występować w PLS-ie, chociaż znowu zdecydował się na I ligę. Teraz nie mamy już takiego wybijającego się zawodnika, za to jest sześciu, na których równomiernie powinien rozkładać się ciężar ataku. Chociaż Wójcik czy Niemiec mają szansę wybić się na pozycję Maćka – twierdzi Jacek Wesołowski.

Aleksandrowicz nie narzeka na skład: – Teraz możemy grać ciekawiej, stosować więcej rozwiązań taktycznych – tłumaczy krótko. – Interesuje nas pewne utrzymanie w I lidze, a takie gwarantuje szóste miejsce w tabeli po rundzie zasadniczej.

Trener Pronaru świadomie nie dodaje jednak, że po zmianie regulaminu rozgrywek z szóstego miejsca walczy się w play-off o awans. Wesołowski w swoim stylu śmiało uzupełnia: – Jeżeli chłopaki będą pracowali, tak jak teraz to robią, mogą być objawieniem ligi.

Adam Aleksandrowicz jest bardzo zadowolony z okresu przygotowawczego do sezonu i liczy, że jego młody zespół (średnia wieku wyjściowego składu to 24 lata) od początku potwierdzi, że stać go na dużo. Siatkarze nie narzekają już na zaległości finansowe, nie powinny się też powtórzyć inne wpadki organizacyjne (jak np. brak odpowiednich badań lekarskich, które doprowadziły do porażki walkowerem w Pucharze Polski). Nic, tylko grać – na początek w Bielsku-Białej, gdzie trzy tygodnie wcześniej Pronar Hajnówka wygrał 3:0 w pucharze.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2006-10-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved